kontrolnie wpadłam sprawdzić co się dzieje.. wzdychnęłam ciężko, bo ... ja chcę do Was iść. . a walczę z tym czy spać czy czytać.... Wygrywa rozsądek..
Jarzębiny mam 3..... Dla kwiczołków Dwie zwisające nasze, czerwone i jedną taką inną, ale też o czerwonych owocach.. szwedzka??????
Pierwszy zakwitł 17 maja.
Małe azalie japońskie po kilku latach pierwszy raz zakwitły, w tym roku zima im sprzyjała.
Wielkokwiatowa
Następne po trzech dniach rozwijają się.
Poza frontowymi rabaty zasuwam z ziemią na boku działki. Robota ciężka i do obrzydzenia nudna, ale zagryzam zęby i jeżdżę... rozsypuję, ubijam, grabie i równam i już pierwsze efekty są widoczne. Pomalutku metr po metrze idę do przodu. Ziemi poszło dwie wywrotki i kolejna czeka w gotowości. Niestety odzywają się moje problemy zdrowotne i muszę normować wysiłek, Na całe szczęście oprócz rozwożenia ziemi jest też mnóstwo innych zajęć, przy których odpoczywam, więc zawsze jest odskocznia i regeneracja. Zdjęcia pokażę jak skończę. Mam dla Was jeszcze kilka solówek.
Chciałoby się więcej i więcej, ale czasu ciągle mało.
Powracam po pierwszych bojach z rabatami przy kostce. Na razie maluchy, ale po kilku tygodniach widać jak wystrzeliły w górę. Codziennie podziwiam nowe przyrosty i sprawia mi to ogromną przyjemność.
Względem projektu wykusz nieco odmieniony. Kilka bukszpanów zostało pominiętych. Pojawiły się dwie różnokolorowe tawuły i pieris. Zrezygnowaliśmy z jałowca który miał stać z prawej strony, bo wyszło dla niego za mało miejsca oraz z świerka o niemieckiej nazwie - jakoś nie był nam dany. Poza tym brakuje tylko czosnków, ale do tematu wrócimy na zimę i za rok je pokażę.
Na froncie też kilka zmian. Pojawiły się lawendy. Z jednej strony doszła azalia i kwiatek darowany w szkółce, ale nazwy nie pamiętam, muszę następnym razem sprawdzić. Na razie na tle kory chowają się berberysy, ale już wszystkie obrastają w listki i zaczynają się ładnie prezentować. W łezce migdałem, skalnica i wrzośce. Te zmiany były uwarunkowane mniejszymi rozmiarami rabaty, niż w projekcie, ale i tak nam się podobają
Gratki na 200... i nie dawaj barwinka do róż...... bo ci wlezie na róże i je stłamsi... cięzko to potem wydrzeć z róży i walka z dzikimi kotami, Ty podrapana, róże połamane a barwinek się śmieje w nos bo i tak odrośnie.... Posadź lepiej jakie bodziszki.. bezproblemowe, ładne, możesz róże okopczykować ... potem rozgarniesz a bylinki dadzą radę.... radzą sobie nawet w cieniu wiec jak je róże przycisną to nie zginą, najwyżej kwiatków będzie mniej....
Bodziszki czerwone.... mam biały (wyższy jest) i malinowy... albo jakiś inny byle nie za wysoki...
Dzięki dziewczyny .
Nasze tuje aureospicata .
Już posadzone a na pierwszym planie tulipanowiec od Dajanki .
Kupiliśmy jeszcze: 10 krzaczków borówki amer. , 5X jagoda kamczacka i 5x malina.
Ogród warzywno-jagodowy powoli się zagęszcza. Ale po tych kilku dniach pracy jestem wykończona. Niestety organizm nie przyzwyczajony do takiego wysiłku plus rozkładająca mnie alergia zrobiły swoje. A w czwartek kolejna już ostatnia dostawa tuj. Zamówiłam tez 100 szt. sadzonek truskawek i poziomki, które posadzę pod borówkami. Czeka mnie jeszcze przygotowanie ziemi pod paprykę,ogórki, sałatę i zioła. Niby glebogryzrka była w ruchu ale mimo wszystko każdy centymetr ziemi musi przejść przez moje ręce.Ciężka praca ale bardzo mnie cieszy.
Pozdrawiam serdecznie .
Wygląda jak bodziszek z kwiatka, ale przekwitły nie ma charakterystycznego dzióbka, liście też ma mało wcięte....
Ja znam to co u mnie rośnie .. i to nie zawsze
Jest wątek o rozpoznawaniu roślin, może tam wrzuć... warto wiedzieć co jest i czy zimuje, bo ładny
22 czerwca może będę koło Ciebie.. mam wesele.... Tylko na 100% nie wiem czy pojadę, bo wszytko zależy od ..... i tu długa litania