Jakaś koreańska miniaturka, poszukam nazwy. Fajna, pół metra wysokości, obsypana kwiatuszkami. Mam 4 inne rodzaje, większość pachnie Te popularne w formie wieliego krzewu i kwiatków pomponików mi się podobają, ale nie mam bo uwielbiają je mszyce. A nie chciałabym pół wiosny spędzić pryskając wszystkiego (bukszpany wystarczą
Co to za kalina? Coraz bardziej podobają mi się te roślinki. Czy Twoje kaliny pachną? W ubiegłym tygodniu w jednym ogrodzie widziałam kalinę wonną, zapach był obłędny. Teraz gorączkowo szukam takiego egzemplarza
Dzięki.
Narcyza polecam, zakwitł zdaje się w 100 procentach. Tyle że on taki tyci jest. I ma jeszcze jedną zabawną cechę - z każdej cebulki zakwitły dwa kwiatki - rośnie więc jakby parami, trochę po żołniersku, co kłóci mi się lekko z naturalnym charakterem rabaty.
Ależ pięknie u Ciebie. Nie wiem co zacytować Kalina, kwiatki czy nowa rabatka
Narcyz łuskowaty za mną chodzi i na jesień go na pewno zamówię - jak nie zapomnę
Judith, mam u siebie kilka odmian rodków. Te na podwyższonej rabacie należą do najwcześniej kwitnących. Zwykle rozpoczynały w połowie kwietnia. Odmiany kwitnące w maju pąki mają mocno zaciśnięte.
czekam na pokaz supertunii u Ciebie. Będzie się działo.
Majowa zieleń jest rzeczywiście soczysta, taka niezmęczona życiem.
Kaliny japońskie mam jeszcze w pąkach, ta angielska i kalina hordowina kwitną trochę wcześniej.
Kalina hordowina za lilakami Palibin (kulista forma).
Bardzo ładnie wyglądają teraz seslerie jesienne i trzcinniki Overdam.
W nadchodzącym tygodniu w prognozach chmury i opady co drugi dzień. Suszą nie trzeba się martwić, ale tych mokrych dni mam już przesyt. Majowy ogród w pochmurny dzień to jednak inna inszość. Nie tak radosna jak w słońcu. Owady nie bzyczą, ptaki nie świergolą, a ogrodnik musi zakładać grubsze odzienie.
kalina angielska, a w tle obiela
Ta druga ma piękne kwiaty.
Zwykłe kukliki kwitły u mnie zawsze w kwietniu. Tworzyły piękny duet z obsypanymi kwieciem jadalnymi wiśniami. W tym sezonie wiśnie już kwitną, a kukliki dopiero nieśmiało zaczynają.
Dzisiaj wykopałam z półksiężycowej czosnki Purple Sensation, które wyprodukowały tylko masę liściową w sporej ilości. Masa liściowa padła pokotem i żadna z niej była ozdoba. Liście oderwałam, a największe cebulki wsadziłam ponownie do gruntu w nowych miejscach.. Nie chciało mi się czekać do jesieni.
Wciąż walczę ze wzruszeniem gleby na ostatnim już kawałku rabaty półksiężycowej. Idzie powoli, bo trzeba to robić małą łopatką. Pazurkami nie da rady.
Kalina angielska będzie mieć mnóstwo kwiecia.
Trawnik ładnie się zregenerował po wertykulacji i areacji. Rośnie jak na drożdżach.
Kalina japońska Eskimo. Kupiłam 2 sztuki w maju 2019 malutkie. Marzyłam o takich na pniu ale mnie nie było na nie stać. Cztery lata wystarczyły aby tak uformować rośliny. Jedna kwitnie obficie, druga nie. Może za rok będą już takie wymarzone
Jedna z nowych podpór zaczyna obrastać wiciokrzewem zaostrzonym i powojnikiem Ruby.
Kalina Pink Beauty też już w listkach i pąkach. Podobnie jak u Mrokasi, jedna gałąź wygląda na nieżywą, chociaż chyba nie jest jeszcze sucha.
Klon palmowy z biedry, kupiony rok temu. ładnie przezimował zadołowany w donicy przy tarasie. Posadziłam go w tym miejscu, ale chyba za blisko i muszę poprawić. Aktualnie rośnie 80 cm od tarasu - wystarczy taka odległość czy za blisko?