Słuchajcie, jestem w niebiesiech Przepiękne kompozycje bylin, choć tak nawiasem mówiąc iglaki mogłyby wyglądać porządniej
Zajrzyjcie w wolnej chwili na portfolio na tej stronie: http://www.anthonypaullandscapedesign.com/gardens_cold_harbour.html
Czy ktoś wie, co to za zółte przed werbeną jest?
tu chyba to samo obok trzcinnika
zdjęcia ze strony:http://www.anthonypaullandscapedesign.com
Witaj Elu
Kiścienia nie dzieliłam więc trudno mi coś doradzić
Hortensja dębolistna jest dosyć kłopotliwa w uprawie ze względu na niepełną mrozoodporność w naszych warunkach. Wszystko zależy od zimy, jeśli jest bardzo mroźna, bezśnieżna to hortensja przemarza, nawet disyć drastycznie, owszem odbija wiosną ale na kwiaty nie ma co liczyć
Dla mnie jest jednak na tyle wartościowa, nawet jeśli nie kwitnie, że staram się o nią dbać i okrywam ją na zimę. U mnie rośnie na kwaśnej rabatce, w pełnym słońcu ponieważ jesienia pięknie się przwbarwia.
Kwitnie wcześnie jak na hortensje, bo w czerwcu i wtedy wyglada fantastycznie. Kwiaty mają kształt stożków, w pąku są koloru limonkowego, potem stają sie kremowe, a w miarę przekwitanian różowieją.
hahahahahahaahaha
hahahah
Dobrze, że nikogo w biurze u mnie nie ma bo zaśmiałam się w głos do monitora - no nie mogę!! Pomysleli by wariatka....chociaż i tak myślą i gadają do kogo ja się tak ciągle uśmiecham....
Do bałwanka "troszkę" brakuje...ale uznaję w 100% to poświęcenie!!!
Miło mi Bożenko....
..kupiłam w B. hiacynty do wypędzenia z fajnymi słoiczkami.................tylko postawiłam a parapet.....a podobno do ciemności trzeba.........no i mam zagadkę
Już stoją piwniczce a nie na parapecie.....jeszcze nakryłam kapturkami papierowymi jak trzeba (zdjęcia bez kapturków)- 3 orygialne holenderskie i 2 cebulki moje, które siedziały w lodówce- wszystkie kolor ecri...ciekawa jestem czy mi coś wyjdzie z tego doświadczenia.
Ja też zawsze zapominam jak mam do garażu przeniesione, sundaville tak przechowywałam, troszkę je tylko podlewałam, jak mi się przypomniało. Ale dałam sobie już z nimi spokój, mam je w garażu, ale z roku na rok coraz marniejsze są po tym zimowaniu i zaczynają kwitnąć coraz później, bo najpierw muszą się zregenerować po zimie. W kwietniu i maju trzeba ja wyciągać rano chować wieczorem, za dużo zachodu.
Tak wyglądał największy z nich w sierpniu 2011 roku po pierwszym zimowaniu, w doniczce są dwie sadzonki.
W 2012 r. było już z nim znacznie gorzej, jedna sadzonka padła całkowicie, a druga była znacznie mniejsza, a w tym roku to chyba w ogóle się nie obudzi po zimie, jest w garażu ale zrzuciła wszystkie liście.
U mnie czuć wiosnę. Właśnie wróciłam z krótkiego spaceru na kompostownik i przy okazji zrobiłam obchód ogrodu. Ptaszki śpiewają, jest ciepło +8, a pod nogami aż chlupie tyle wody ostatnio wlało. Ach jak przyjemnie, aż mi siły witalne wróciły!
Skoro podobały się zdj. to wrzucę jeszcze 2. Stwierdziłam, że woda jest bardzo fotogeniczna. Zobaczcie jak w strumyczku jest zielono.
Witaj Gosia mówisz i masz bo tak prawdę mówiąc czekałem na okazję żeby przestać nudzić iglakami
schronisko nad Zielonym Stawem Kieżmarskim zupełnie z tyłu Jagnięcy Szczyt -zaraz tam będziemy tylko mały odpoczynek z sekretnym posiłkiem - bułka przełożona krówkami