I przy okazji takiej okrągłej rocznicy zaprezentuję 2 rzeczy, z których dziś jestem szczególnie dumna
Najpierw coś, co zrobiła moja 16 letnia córka, która pierwszy raz w życiu była na warsztatach z filcu. Wróciła taka szczęśliwa i zadowolona, pełna entuzjazmu i zapału, że cieszę się tak samo, jak ona. Nawet żałuję, że razem nie poszłyśmy na te warsztaty, ale córka obiecała mi, że mnie wtajemniczy w filcowanie
A poniżej mój dokończony i nieco zmodyfikowany od wczoraj wianek na drzwi, który znalazł się w końcu w miejscu swego przeznaczenia
W Leroy Merlin znalazłam genialne samoprzylepne uchwyty, które są w stanie utrzymać ciężar 1,3 kg, a nie niszczą powierzchni drzwi, przy ewentalnym demontażu. Mają w zestawie dodatkowe naklejki, gdybyśmy zmienili zdanie i chcieli uchwyt umieścić w innym miejscu.
Zdjęcie poniżej pokazuje, że uchwyt jest pod stroikiem, ale od frontu wcale go nie widać.
Ewo, jeśli nie masz wikliny, to spróbuj z gałązkami, witkami pozyskanymi z przycinki krzewów lub drzew.
Wiele gałązek ma ciekawą fakturę albo kolor /dereń/. Nie będzie , to tak trwałe jak byśmy chciały, ale satysfakcji z wykonania nie zabraknie. No i będzie coś z niczego.
Jeszcze muszę dopisać, by ścięte gałązki nie leżakowały, bo wtedy nie będą giętkie.
A tak na marginesie, to ja mam w ogrodzie futrynę bez drzwi.
Więc gdyby koncepcja się zmieniła, to ..... , dobre co ?
Oddawaj śnieg!!! U nas mialo padać bo ja kcem na narty jechać!!!!
A weź go sobie.... ja go nie chcę jeszcze przez przynajmniej tydzień.... przez cholerę zbankrutuję..
ale ładny francyś jest...... o M przyniósł fotki z ogrodu Zaraz Ci załaduje śniegu do woli
A pokaz firan? czekam
plan pięknie wykonałaś! a gdzie koty?
Chcesz zobaczyć????
Na następny piątek i sobotę też mam ambitny
Kocury zeżarły dwa gołębie sąsiadów, zabierały się za ryby w ich oczku wodnym, wmłóciły wszystkie okoliczne ptaki. U nas za drewutnią wyglądało jak w wiejskiej chacie podczas darcia pierza. Znaleźliśmy chłopa, który je przyjął do siebie. To nie jest daleko od nas, mam nadzieję, że nie wrócą
oczywiście, że chcę zobaczyć firany, do tego wykonane własnoręcznie!
to te koty jakieś łobuzy, ale zyskały dom, to dobrze
Nie własnoręcznie, niestety
Mówisz i masz Moja Córcia twierdzi, że z gatunku :"wieś tańczy i śpiewa", ale mnie się podobają Ach to młode pokolenie Tylko minimalizm. A ja tradycjonalistka jestem
Z pewną dozą nieśmiałości pokażę Wam mój wianek. W życiu nie popełniłam niczego podobnego, jestem pod tym względem kompletny antytalent Już w szkole najgorszym dla mnie przedmiotem byla plastyka Nie wiem co to Ogrodowisko robi z ludźmi, ale odważyłam się i własnymi rękami od początku do końca, uplotłam wianek No, nie jest to na pewno dzieło sztuki, ale ... następny będzie lepszy
i w trochę lepszym świetle
większość użytych materiałów pochodzi z naszego lasu i ogrodu
Zacznę od końca.... .Weroniko. rozglądam się,ale do świąt za to się nie zabiorę. Z ciekawości pytałam,może spróbuję coś kiedyś..... Danusiu,,czasami jest taki dzień,że ni z tego ni z owego, zrobi się coś dużo i dobrego,a czasem , to nic się nie chce.Będzie dobrze, po euforii wiankowo- lampionowej,czas wypuścić trochę pary....Odpocznij... Moniko, biegiem to mój pies, a ja za nim...... w miarę szybko,jak dla mnie..... Elizo,no szkoda......ale jak poprowadzisz linię prostą,to nie tak znowu daleko,na końcu linijki....
Wszystkim dziękuję za wizytę i te kilka słów zachęty na przyszłość........2 miesiące najgorsze muszą minąć...i będzie dobrze.
Miłego wieczoru.....