Mimo, że lało jak z cebra, po pracy pojechałam odetchnąć na działkę. Pogoda to jednak jest złośliwa, jak człowiek ma wolny weekend pada i pada. Popatrzyłam jedynie na roślinki, posadziłam tulipany, zrobiłam jedno zdjęcie i wróciłam przemoczona do mieszkania z betonu
Jeśli to dziurawiec , to naprawdę jest przepiękny, i troszkę mi jest jego szkoda bo mieszka sobie u mnie pod płotem
No i 'słowo się rzekło, kobyłka u płotu' - miałam jechać na grzyby i pojechałam! Trochę nazbierałam i M także, ale co się nałaziłam, nawdychałam sosnowego i rześkiego znad Warty powietrza, to moje!
Do północy lało, wiało a nawet grzmiało!
Ale ranek, choć ponury, suchy był...
Betysiu... ja nie mam romantycznej duszy.... ale zawsze starałam sie więcej dawać niż brać.... wniosek jest jeden...
Jak się ma miękkie serce trzeba mieć twardą dupę
. Słowa mojej mamy, chodzącej instytucji charytatywnej..... Amen.....
W dupę dostałam nie raz i niczego mnie to nie nauczyło.......... ale w ogrodzie są nie tylko chwasty...i dla tych kwatuszków (to aluzja do wpisów wyżej) warto podejmować dobre uczynki.. one wracaja do człowieka... a chwasty tępimy...
Zmieniam zdanie, nauczyłam się... tępie chamstwo chamstwem... stąd też i nawet na Forum podpadłam tu i ówdzie ruszajac do walki z wiatrakami....
Zmieniajmy świat od siebie...... a wtedy będzie dobrze i nie bedzie takich przykrych sytuacji... Tobie się to już udało......
Aniu.. chamstwa chamstwem nie da się wytępić.
Lepiej "nie karmić trolla", odejdzie w popłochu... celna i grzeczna riposta są chyba lepszą metodą.. albo przemilczanie właśnie
Ale to tylko moje odczucia.. bo nie bardzo mi to "tępienie chamstwa chamstwem" do CIebie pasuje
Trola nie karmić - zgoda, ale milczenie też jest formą przyzwolenia.... wiec może użyłam potocznego sformułowania..... "chamstwo-chamstwem"...ale to raczej idzie o to, by nie dawać przyzwolenia na "chamstwo"...... bo się rozpanoszy..
i jesienne światło w moim lasku ( linii niektórych rabat nie widać bo wokół znów równaliśmy trawnik i dosiewaliśmy. Acha- wiadro zamiast 'grzybka' na wlocie rury z powietrzem do domu):
Fajnie,że zbiega się to z zakończeniem tegorocznego sezonu......
Wątek dynamiczny jak i właścicielka! Zazdroszczę werwy,i tak trzymaj!
Zdrowia życzę nieustającego!
Irenko,nowy wątek! Gratuluję!TY to nie próżnujesz! I oby tak dalej! Końcówka starego jest do przewertowania przeze mnie.Dobrze,że powstała jakaś czarna kreska!