Pięknie, cudnie, niesamowicie bajkowo. Jeszcze nie zdążyłam przejrzeć pierwszego wątka a tutaj drudzi szybko rośnie. Pierwszy zostawiam do nadrobienia na zimowe wieczory, a teraz przemknę przez drugi. Tutaj jest super. Człowiek jest raz w zaczarowanym ogrodzie a innym razem z kamerą wśród zwierząt i jeszcze po drodze wpada na wieczorki poetyckie. Teraz juz z tąd nie wyjdę.
Pozdrawiam i zapraszam do mojego zwykłego i wciąż zmienianego ogrodu.
Zuzo dzięki za miłe słowa. Niełatwo przeczytac w moich wątkach wszystko co zostało powiedziane. Strasznie dużo tego.Mam nadzieję że u Ciebie jest mniej i chętnie zajrzę jak wszystkim odpiszę . Pozdrawiam.
Jak zawsze miło sie czyta i ogląda twórczośc Bozenki. Męzowi Bozenko towarzyszył rudzik a mnie kowaliki .Kopałam, przewoziłam, rozgarniałam a one wciaz były blisko mnie,, małe kiwaczki Tylko zdjęcia nie ma kto mi zrobić. Piekne zakupy zrobiłas,jesli chodzi o perowską to miałam ją dwa razy .Bardzo mi sie podoba,, jest jeszcze ładniejsza od lawendy Niestety dwukrotnie mi zmarzła .podobnie jak prusznik który mnie tez zachwyca .Miłego dnia życzę
Dajanko a u mnie mimo że po zimie było strasznie z roślinami to perowskia nie zmarzła , na dodatek przesadzałam ją późna jesienią i byłam pewna że nic z niej nie będzie, a ona bez przykrycia i zupełnie bez śniegu przeżyła tą zimę. Musze jej jeszcze dokupic bo tez mi się bardzo podoba. mam 5 krzaczków ale jeszcze mi brakuje trochę. Kowaliki tez fajne ptaszki a jak nie miał Ci kto zrobic zdjęc to ja wstawie niestety bez Ciebie ale kowaliki wczoraj zrobione, oczywiście musiałam je poczęstowac żeby można było z bliska zdjecia zrobic.
Niedawno zaczęła dopiero kwitnąć hortensja bukietowa Silver dollar kupiona w lipcu (tam są 3 krzaczki, jeden bardzo okazały kupiłam i te kwiaty w większości to od niego)
Dollarki są piękne! A jeszcze kupić trzy w jednej donicy - to już w ogóle Ci się udało!
Przy tujach posadziłam jedną Anabelkę i Phantomkę, a od tyłu przetaczniki, które ginęły w objęciach czochraków
nie chciałam za bardzo kopać, bo rozsiało się tam mnóstwo dziewann, a jak na razie są mikroskopijne, więc nawet nie ma jak ich poprzesadzać
Dosadziłam również naparstnice od Ani - asc i w rogu przy ogrodowej znalazły miejsce lilie od Danuszy. Kochane dziekuję jeszcze raz.
Dziś była swietna pogoda by popracowac w ogrodzie więc i pracowałam i odpoczywałam (huśtawka, ciasteczko, kaskada miłe szumiąca) no i dopiero teraz zajrzałam na Ogrodowisko a tu tyle gosci. Witam wszystkich najserdeczniej ciągle kwitnącą lilią wodną.