Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:00, 28 lut 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Tess napisał(a)
Poedukowałam się nieco w Gruszkowym wątku (smar litowy zapisany).
Alden Biesen w ub. roku posadziłam (zgapiona oczywiście u Brzozowej Dziewczyny). Marniutki był, jak to roczniak, ale kwiaty ma cudowne, choć takie nieoczywiście różane.


O matulu, Tesia na forum! Wypadałoby, aby zabrzmiały fanfary.
Ten smar litowy akurat miałam na stanie. Idealny byłby taki bardziej płynny jak olej do maszyn do szycia. Przyszło mi do głowy, że można by też wykorzystać olej do kosiarek albo samochodowy. Tylko trzeba by znaleźć jakiś kroplomierz albo inny sprytny dozownik.
Róż w typie klasycznych róż mam dostatek. Te mnie właśnie skusiły swoim nietypowym dla róż wdziękiem. To trzymajmy kciuki, żeby dały u nas podobny pokaz jak u Agatki.
W Gąszczu u Tess 19:12, 28 lut 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
28 lutego 2023 roku. Pierwszy dzień wolności.
Wczoraj pożegnałam się z koleżankami i kolegami z pracy, dzisiaj zawiozłam świadectwo pracy do ZUS.
Jestem emerytką

Mam nadzieję, że teraz będę mieć nareszcie czas i na ogród, i na Ogrodowisko.
Choć planów i zamierzeń mam tyle, że aby je zrealizować, musiałabym żyć 100 lat



To tu- to tam- łopatkę mam ! 18:53, 28 lut 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Poedukowałam się nieco w Gruszkowym wątku (smar litowy zapisany).
Alden Biesen w ub. roku posadziłam (zgapiona oczywiście u Brzozowej Dziewczyny). Marniutki był, jak to roczniak, ale kwiaty ma cudowne, choć takie nieoczywiście różane.
Ogród bez roweru 11:41, 19 lut 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Mary napisał(a)
Uważasz, że rododendrony nie nadają się do takiego ukorzeniania?


Nie, absolutnie nie to miałam na myśli. Pojęcia nie mam, jak się ukorzenia rododendrony.
To był podziw i uznanie, że chcesz i umiesz (nie dość jasno wyrażony ino)
Ogród bez roweru 21:10, 10 lut 2023


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3807
Do góry
Magara Wiewióry stołują się chwilowo słonecznikiem z karmników dla ptaków. Mam już nową szybkę. Jutro karmnik wróci na swoje miejsce.

Gosiek No strach trochę z tymi drzewami, rosnącymi blisko domu czy kabli. Ciągi komunikacyjne będą pod obserwacją.

Tess Ja nie wiem, czy da się ukorzeniać pierisy czy rododendrony. Chętnie pominę tę zabawę jeśli przyjdzie mi do głowy jakiś lepszy pomysł. Jakieś malutkie sadzonki mogłyby być innym rozwiązaniem. Kiedyś w maju w którymś z marketów natknęłam się na malutkie sadzonki różnych odmian cisów. Może wiosną coś się trafi.
Uważasz, że rododendrony nie nadają się do takiego ukorzeniania?
Ogród ciągłych zmian. 19:25, 10 lut 2023


Dołączył: 20 lut 2021
Posty: 881
Do góry
Tess napisał(a)


Większości roslin z tej listy nie znam
Ale kamasję znam, bo mam. Chcesz ją z nasion rozmnażać? Długo strasznie będzie to trwało.
No i kamasja potrzebuje żyznej, próchnicznej i wilgotnej ziemi. I dużo słońca na dodatek, w półcieniu nie chciała u mnie zakwitnąć.

Zobaczyłam na liście Zawilec Honorine Jobert i może się mylę, ale nie jestem pewna, czy rozmnażany z nasion powtarza cechy. Bo miałam siewkę, z niecierpliwością czekałam na kwiaty i okazało się, że są... różowe. Oczywiście, być może mogło się zdarzyć, że ptaki czy wiatr od sąsiadki przyniosły nasionko i akurat przy moich zawilcach upadło...


Na tą listę wpisywałam rośliny kiedy mi się jeszcze nie śniło wysiewanie nasion. W ubiegłym roku zaczęłam przygodę z nasionami. Wiele z tej listy już mi się odpodobało chociaż kamasja nadal jest aktualna. Jak mi się trafią nasiona, to kupię . jak wcześniej spotkam sadzonkę, to nie będę się rozglądać za nasionami

Z tym zawilcem u Ciebie, to musiałby być niesamowity zbieg okoliczności
Ogród ciągłych zmian. 19:12, 10 lut 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Szymka napisał(a)


Nie wstawiłam tej lisy żeby kusić
Raczej żeby ktoś kto ją przeczyta podzielił się doświadczeniami na temat którejś z nich.
Np czy warto kupić nasiona miecznicy prążkowanej czy dać sobie spokój i kupić sadzonkę


Większości roslin z tej listy nie znam
Ale kamasję znam, bo mam. Chcesz ją z nasion rozmnażać? Długo strasznie będzie to trwało.
No i kamasja potrzebuje żyznej, próchnicznej i wilgotnej ziemi. I dużo słońca na dodatek, w półcieniu nie chciała u mnie zakwitnąć.

Zobaczyłam na liście Zawilec Honorine Jobert i może się mylę, ale nie jestem pewna, czy rozmnażany z nasion powtarza cechy. Bo miałam siewkę, z niecierpliwością czekałam na kwiaty i okazało się, że są... różowe. Oczywiście, być może mogło się zdarzyć, że ptaki czy wiatr od sąsiadki przyniosły nasionko i akurat przy moich zawilcach upadło...
Ogród bez roweru 19:02, 10 lut 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Mary napisał(a)
Trafiłam na taki filmik i w marzeniach wyprodukowałam już setki sadzonek.
https://www.homewode.com/products/plant-root-growing-box?pp=0&epik=dj0yJnU9akF6RTdaa0FVTk93aDRkWmh5ckJBdUxXdXZvWVYyenQmcD0xJm49d2JFVjY2M3lLTVQtbUE0aXFuOW5WQSZ0PUFBQUFBR081WjZj

Sprytne.
Tym samym sposobem, choć za pomocą ciemnej folii już kilkadziesiąt lat temu produkowałam sadzonki (no, pojedyncze, przyznaję, nie setki )

Ale że rododendrony chcesz sama ukorzeniać?

Ogród hortensjowo różanecznikowy 17:07, 17 lis 2022


Dołączył: 27 sty 2019
Posty: 4223
Do góry
zawitka napisał(a)
Poczytałam o ciemiernikach .U mnie jakoś nie bardzo chcą rosnąć podejrzewam ze je za głęboko sadzę Musze to sprawdzić .Liście mi się pokładają te dolne robią się żółte.

Twoje są takie zielone i liście stoją na baczność a jak zobaczyłam u Tess to padłam z zachwytu.
. Te pokładające się stare liście i robiące się żółte to u nich normalne prędzej czy później takie się robią brzydkie a potem je się wycina wiosną.
U tego ciemiernika te leżące stare liście wytne wiosną.

A temu wyciełam 3 stare brzydkie liście na początku października.
Ogród hortensjowo różanecznikowy 08:55, 17 lis 2022


Dołączył: 18 lut 2012
Posty: 14250
Do góry
Poczytałam o ciemiernikach .U mnie jakoś nie bardzo chcą rosnąć podejrzewam ze je za głęboko sadzę Musze to sprawdzić .Liście mi się pokładają te dolne robią się żółte.

Twoje są takie zielone i liście stoją na baczność a jak zobaczyłam u Tess to padłam z zachwytu.
Milunia w ogrodzie - z widokiem na rozlewisko 22:14, 06 lis 2022


Dołączył: 29 lip 2020
Posty: 3498
Do góry
Marta dziękuję za odwiedziny i miły komentarz Mam zamiar znowu być częściej na forum

Bożena o tak trawy są dorodne i piękne

Asia rozplenice mam wyjątkowe - zachwycają od wiosny swoją masą Dobrze pielęgnowane i jest efekt wow

Renia o tak tempo było zawrotne Najważniejsze, że wiedziałam jaki efekt chcę uzyskać i się udało - jestem zadowolona i nic bym nie zmieniła

Tess hej - miło, że jesteś Tak to akurat na zdjęciu uchwyciłam, ale ma pełną swobodę chodzenia wszędzie - żadnych ograniczeń

Angelika95 ta rabata nie jest przy basenie - to rabata przy przy tarasie Rabata ma 1,50 - zdecydowanie za wąska - jako tło są jeszcze tuje. Po dwóch latach ścisk - radzę zrobić dużo szerszą
Milunia w ogrodzie - z widokiem na rozlewisko 19:25, 06 lis 2022


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
MiluniaB napisał(a)
Jesień



Kota nauczyłaś, by po tym pięknym trawniku nie chodził?

Cudny ogród stworzyłaś, Mileno.
Prośba o pomoc w ratowaniu trawnika 19:20, 06 lis 2022


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
W tej materii fb grupa Trawnik Ozdobny.
W Gąszczu u Tess 11:54, 30 paź 2022


Dołączył: 03 mar 2012
Posty: 14770
Do góry
Tess? Brakuje tu Ciebie...
Tajemniczy Ogród 13:49, 20 paź 2022


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Tess napisał(a)

Wybacz, że poruszyłam ten temat w Twoim wątku.

Toszka dziękuje za pozdrowienia i pozdrawia takoż

Nie ma sprawy, sama jestem bardzo ciekawa tego ogrodu, więc opinie, choćby diametralnie różne, tym bardziej zachęcają do wyrobienia własnej "organoleptycznie"
Osiedlowy ogródek 12:42, 19 paź 2022


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Kokesz napisał(a)
Cały czas zastanawiałam się, czy w domku jeżowym, czyli sporej kupce liści usypanej pod bukszpanem, mieszka jeż...
Od dwóch miesięcy nie zauważyłam żadnej aktywności jeża, nic się nie ruszało...
Em ciągle marudził, że bukszpan wyłysieje od dołu bo kupka liści przylegała aż do połowy stożka...
Zaczęłam ją dziś delikatnie odsuwać ...i nagle kupka liści podskoczyła i fuknęła
Myślałam, że mi się wydawało, ale na wszelki wypadek założyłam rękawice i jeszcze trochę odsunęłam i znowu liście poskoczyły i fuknęły
Jednak mam swojego prywatnego jeża w ogrodzie mieszka w apartamencie Pod Klonem




Zazdroszczę szczerze. Ja nawet domek dla jeża mam (eM zrobił, z drewna, wg instrukcji) i jeża nie mam
Lawendę teraz cięłaś? Może i ja zetnę (jakoś mi się przegapiło).
Tajemniczy Ogród 05:50, 19 paź 2022


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Brzozowadziewczyna napisał(a)

Dziewczyny, wybaczcie, nie odniosę się do Waszej dyskusji - trudno wypowiadać się o czymś, czego się nie widziało

Wybacz, że poruszyłam ten temat w Twoim wątku.

Toszka dziękuje za pozdrowienia i pozdrawia takoż
Tajemniczy Ogród 20:04, 17 paź 2022


Dołączył: 04 maj 2011
Posty: 29264
Do góry
Tess napisał(a)


Każdy ma prawo do własnej opinii. Ja byłam w czerwcu, może w innych porach roku jest ciekawszy. Ogród leśny - żenada. Tabliczka z napisem większa, niż cały ten ogród. Preriowo-bylinowy - sadźcem stoi (Pan z dumą informował, że w każdym dołku trzy sztuki zostały wsadzone). Praktycznie nic tam nie kwitło. Wiata - wcale nie klimatyczna, chyba że wszystko, co drewniane, uznamy za klimatyczne. Trawnik - łąka porównywalna z pastwiskiem. W szklarence - jedynie kilka doniczek z umierającymi roślinami. W ogrodzie ziołowym - zioła rachityczne, jedynie kocimiętka dawała czadu.
Mały, nieciekawy, zaniedbany i przereklamowany.
Byłam z mężem, którego "starym wyjadaczem ogrodowym" nazwać się nijak nie da - był chyba bardziej rozczarowany, niż ja.





Mój eM. na propozycję zwiedzania tego ogrodu ucieka w dal. To miłe miejsce na wypicie kawy. Byłam kilka razy na kawie. Choć wiedza i doświadczenie Właścicieli ogrodu wspaniałe.
Tajemniczy Ogród 08:30, 14 paź 2022


Dołączył: 18 sty 2019
Posty: 6370
Do góry
Tess napisał(a)


Każdy ma prawo do własnej opinii. Ja byłam w czerwcu, może w innych porach roku jest ciekawszy. Ogród leśny - żenada. Tabliczka z napisem większa, niż cały ten ogród. Preriowo-bylinowy - sadźcem stoi (Pan z dumą informował, że w każdym dołku trzy sztuki zostały wsadzone). Praktycznie nic tam nie kwitło. Wiata - wcale nie klimatyczna, chyba że wszystko, co drewniane, uznamy za klimatyczne. Trawnik - łąka porównywalna z pastwiskiem. W szklarence - jedynie kilka doniczek z umierającymi roślinami. W ogrodzie ziołowym - zioła rachityczne, jedynie kocimiętka dawała czadu.
Mały, nieciekawy, zaniedbany i przereklamowany.
Byłam z mężem, którego "starym wyjadaczem ogrodowym" nazwać się nijak nie da - był chyba bardziej rozczarowany, niż ja.




Twoja opinia jest miażdżąca. Może ja mam więcej sentymentu - widziałam ten ogród po raz pierwszy 8 lat temu, widzę jak się zmienił, rozrósł. Początek mojej praktycznej wiedzy dotyczącej nawożenia to wykład KB. Ogród miałam już dawniej, ale pojęcia o uprawie ziemi nie. Ostatnio byłam tam w sierpniu, ale rok temu - czyżby aż tak podupadł od tego czasu? Prawda pewnie leży gdzieś pośrodku, a może jest to też kwestia nastawienia, ja wiedziałam, że to nie jest ogród na skalę Przypek, raczej uroczy drobiazg do odkrycia pośród lasów. Przydomowy ogród w angielskim stylu, z regularnym układem kwiatowym w pobliżu domu, sadem, warzywnikiem i sporym zapleczem - takie wszystko, co trzeba

Jeszcze coś muszę dodać Nie zamierzam bronić rzeczy, które się nie nadają do obrony (ogród leśny np, nadmierne tłumy), ale myślę, że sądząc po pytaniach, jakie padały z ust wielu odwiedzających, jest jakaś szansa, żeby w ojczyźnie mniej było surowych trawników otoczonych tujami. Patrząc od tej strony, jest to dobry kierunek
Tajemniczy Ogród 22:32, 13 paź 2022


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Tess napisał(a)

Pozdrowienia przekażę.


Pozdrowię. Przyznam, że dużo (i wyłącznie dobrze) gadałyśmmy z Toszką o Tobie i Twoim ogrodzie. Długo mnie nie było na O. i trafiłam do niego jak już był urządzony.
I mnie kompletnie zauroczył. Oglądałam rabaty fotka po fotce i chłonęłam ten klimat, tę lekkość rabat...
I oczywiście, jak zdzwoniłyśmy się z Toszką, to o niczym innym nie byłam w stanie gadać, tylko piałam zachwyty i ochy i achy.
Toszka z dużym uznaniem opowiadała mi, jak starannie i świadomie dokonywałaś wyboru roślin odpowiednich do Twojego ogrodu.


Ooo, teraz czuję się, jakbyś przypięła mi order na piersi
Muszę jednak z pokorą wyznać - przy tych wyborach i tak popełniłam masę błędów. Ale w sumie, co tam, jakaż to przygoda!


Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies