Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ogród bez roweru 10:43, 02 mar 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Dziki przystosowały się do nowych warunków.
Już nie chowają się przed ludźmi, nawet na osiedlach w dużych miastach można je spotkać.
W Gąszczu u Tess 10:39, 02 mar 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Pustawo na rabatach, jak to wiosną.
Ale cebulowe, którymi zaminowałam niemal każdy centymetr rabat wyłażą już wszystkie.
Dlatego wczoraj ścięłam już miskanty.
Wprawdzie sama uważam, że to za wcześnie, ale za chwilę cebulowe urosną tak wysoko, że boję się je połamać.
Choć już wystartowały, a może wcale nie przestały wegetować - cięłam już po zielonych pędach.




I ptaki już zaglądają do budek lęgowych. Widziałam dzisiaj bogatkę, jak zaglądała do budki.
Chyba za wcześnie?
Odwiedza mnie codziennie Pan Kos i Pani Kosowa. W zasadzie od kilku dni Pani Kosowej nie widzę, co mnie martwi, bo niestety kotów u mnie dużo się kręci (obcych). Mam nadzieję, że nie padła ich łupem, tylko już gniazduje.


Nawet w przedogródku - gdzie nie jest ani ciepło, ani zacisznie - krokusy w blokach startowych.


Idę do Was na chałupki Miłego dnia
W Gąszczu u Tess 10:29, 02 mar 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
U mnie wiosna na całego. Kwitną przebiśniegi, ale i krokusy już depczą im po piętach.

W Gąszczu u Tess 10:23, 02 mar 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Alija napisał(a)


Witaj Tereso! Serdecznie gratuluję, emerytura to coś pięknego, w końcu wolność. Wiem, co mówię,
bo też się nią cieszę od pół roku.
Pozdrawiam.


Witaj, Alija Dziękuję
I zaraz pójdę Cię odwiedzić, bo (wstyd?) bo chyba nie byłam.
W Gąszczu u Tess 10:21, 02 mar 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


Gratuluję nowego etapu w życiu.
Mnie on dał mnóstwo radości i możliwości. Teraz potrzebne jest mi tylko zdrowie, aby z tego wszystkiego korzystać. Czego i Tobie życzę.


Dziękuję, Kochana Tak, teraz tylko zdrowia potrzeba.
W Gąszczu u Tess 10:20, 02 mar 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Kasya napisał(a)

O matko jak ci zazdroszczę…. Będziesz teraz mogła tyrać w ogrodzie bez ograniczeń


Sama sobie zazdroszczę
I pluję w brodę, że nie przeszłam na emeryturę już rok temu.
Kładą nam do głowy, że warto dłużej pracować, bo emerytura będzie wyższa, bo więcej będzie środków zgromadzonych na koncie.
Guzik prawda. Nie wiem, jak to robią, ale szachrują.
Niezależnie od tego, ile się nazbierało, ważna jest jedynie stopa zastąpienia (stosunek emerytury do wynagrodzenia). Poczytałam, że obecnie wynosi ona 52%. I stale będzie malała.
No i przypadek? Naliczono mi 52% wynagrodzenia.

A tyrać w ogrodzie nie jest moim marzeniem emerytalnym Fajnie mieć czas na ogród, ale nie zamierzam spędzać w nim całego życia
W Gąszczu u Tess 19:28, 01 mar 2023


Dołączył: 04 sty 2021
Posty: 11439
Do góry
Tess napisał(a)
28 lutego 2023 roku. Pierwszy dzień wolności.
Wczoraj pożegnałam się z koleżankami i kolegami z pracy, dzisiaj zawiozłam świadectwo pracy do ZUS.
Jestem emerytką

Mam nadzieję, że teraz będę mieć nareszcie czas i na ogród, i na Ogrodowisko.
Choć planów i zamierzeń mam tyle, że aby je zrealizować, musiałabym żyć 100 lat





Witaj Tereso! Serdecznie gratuluję, emerytura to coś pięknego, w końcu wolność. Wiem, co mówię,
bo też się nią cieszę od pół roku.
Pozdrawiam.
W Gąszczu u Tess 13:03, 01 mar 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Tess napisał(a)
28 lutego 2023 roku. Pierwszy dzień wolności.
Wczoraj pożegnałam się z koleżankami i kolegami z pracy, dzisiaj zawiozłam świadectwo pracy do ZUS.
Jestem emerytką

Mam nadzieję, że teraz będę mieć nareszcie czas i na ogród, i na Ogrodowisko.
Choć planów i zamierzeń mam tyle, że aby je zrealizować, musiałabym żyć 100 lat





Gratuluję nowego etapu w życiu.
Mnie on dał mnóstwo radości i możliwości. Teraz potrzebne jest mi tylko zdrowie, aby z tego wszystkiego korzystać. Czego i Tobie życzę.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 12:57, 01 mar 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Tess napisał(a)


No fakt, rzadko bywałam. Nadmiernie pochłonęła mnie praca zawodowa, co w sposób oczywisty przełożyło się na brak czasu na inne sfery życia, w tym przyjemności.
Ale czasem tu zaglądałam, do wątków edukacyjno-instruktażowych, do których i Gruszkowy zaliczam.





Oj, jak mi miło.
Jestem przeszczęśliwa, że dożyłam możliwości zatapiania się w czeluściach odmiennych od pracy zawodowej. Choć nie ukrywam, że swoją pracę bardzo lubiłam. Pochłaniała mi jednak tyle czasu wolnego, przy jednoczesnym braku gratyfikacji finansowych za mój wysiłek, że z ulgą przeszłam do następnego etapu życia.
W Gąszczu u Tess 10:53, 01 mar 2023


Dołączył: 22 mar 2014
Posty: 44806
Do góry
Tess napisał(a)
28 lutego 2023 roku. Pierwszy dzień wolności.
Wczoraj pożegnałam się z koleżankami i kolegami z pracy, dzisiaj zawiozłam świadectwo pracy do ZUS.
Jestem emerytką

Mam nadzieję, że teraz będę mieć nareszcie czas i na ogród, i na Ogrodowisko.
Choć planów i zamierzeń mam tyle, że aby je zrealizować, musiałabym żyć 100 lat




O matko jak ci zazdroszczę…. Będziesz teraz mogła tyrać w ogrodzie bez ograniczeń
W Gąszczu u Tess 09:54, 01 mar 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Basiu, Sylwio, Mirko, Jolu - dziękuję serdecznie za ciepłe słowa.
Zamierzam cieszyć się wolnością, bo faktycznie czuję się jak osadzona po przejściu przez bramę więzienną

Pozwoliłam (niestety), by nadmiernie pochłonęła mnie praca zawodowa, co w sposób oczywisty przełożyło się na brak czasu na inne sfery życia, w tym przyjemności. Szef umiejętnie podsycał we mnie przekonanie, że tylko na mnie może liczyć, że nikt inny nie umie, tylko ja. No i tyrałam po 10-12 godzin niemal codziennie.
Taka stara, a tak guupia (nazwijmy rzeczy takimi, jakie są )
W mailu pożegnalnym do pracowników pozwoliłam sobie dać im radę (której sama nie stosowałam), aby nie zapominali, że pracuje się po to, aby żyć, nigdy odwrotnie.

Na razie nie zamierzam podejmować pracy zawodowej. Może za jakiś czas, kiedy zatęsknię za kontaktami z ludźmi.
Teraz chcę nacieszyć się wolnością, czerpać przyjemności całymi garściami.
To tu- to tam- łopatkę mam ! 09:46, 01 mar 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Gruszka_na_wierzbie napisał(a)


O matulu, Tesia na forum! Wypadałoby, aby zabrzmiały fanfary.


No fakt, rzadko bywałam. Nadmiernie pochłonęła mnie praca zawodowa, co w sposób oczywisty przełożyło się na brak czasu na inne sfery życia, w tym przyjemności.
Ale czasem tu zaglądałam, do wątków edukacyjno-instruktażowych, do których i Gruszkowy zaliczam.



W Gąszczu u Tess 20:06, 28 lut 2023


Dołączył: 01 lip 2012
Posty: 12329
Do góry
Tess napisał(a)
28 lutego 2023 roku. Pierwszy dzień wolności.
Wczoraj pożegnałam się z koleżankami i kolegami z pracy, dzisiaj zawiozłam świadectwo pracy do ZUS.
Jestem emerytką

Mam nadzieję, że teraz będę mieć nareszcie czas i na ogród, i na Ogrodowisko.
Choć planów i zamierzeń mam tyle, że aby je zrealizować, musiałabym żyć 100 lat




WOW Tereniu witaj w klubie
Ja właśnie czekam na pierwszą wypłatę
Z pracy jeszcze nie rezygnuję

Wszystkiego dobrego na wolności życzę
To tu- to tam- łopatkę mam ! 20:00, 28 lut 2023


Dołączył: 28 gru 2015
Posty: 24536
Do góry
Tess napisał(a)
Poedukowałam się nieco w Gruszkowym wątku (smar litowy zapisany).
Alden Biesen w ub. roku posadziłam (zgapiona oczywiście u Brzozowej Dziewczyny). Marniutki był, jak to roczniak, ale kwiaty ma cudowne, choć takie nieoczywiście różane.


O matulu, Tesia na forum! Wypadałoby, aby zabrzmiały fanfary.
Ten smar litowy akurat miałam na stanie. Idealny byłby taki bardziej płynny jak olej do maszyn do szycia. Przyszło mi do głowy, że można by też wykorzystać olej do kosiarek albo samochodowy. Tylko trzeba by znaleźć jakiś kroplomierz albo inny sprytny dozownik.
Róż w typie klasycznych róż mam dostatek. Te mnie właśnie skusiły swoim nietypowym dla róż wdziękiem. To trzymajmy kciuki, żeby dały u nas podobny pokaz jak u Agatki.
W Gąszczu u Tess 19:12, 28 lut 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
28 lutego 2023 roku. Pierwszy dzień wolności.
Wczoraj pożegnałam się z koleżankami i kolegami z pracy, dzisiaj zawiozłam świadectwo pracy do ZUS.
Jestem emerytką

Mam nadzieję, że teraz będę mieć nareszcie czas i na ogród, i na Ogrodowisko.
Choć planów i zamierzeń mam tyle, że aby je zrealizować, musiałabym żyć 100 lat



To tu- to tam- łopatkę mam ! 18:53, 28 lut 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Poedukowałam się nieco w Gruszkowym wątku (smar litowy zapisany).
Alden Biesen w ub. roku posadziłam (zgapiona oczywiście u Brzozowej Dziewczyny). Marniutki był, jak to roczniak, ale kwiaty ma cudowne, choć takie nieoczywiście różane.
Ogród bez roweru 11:41, 19 lut 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Mary napisał(a)
Uważasz, że rododendrony nie nadają się do takiego ukorzeniania?


Nie, absolutnie nie to miałam na myśli. Pojęcia nie mam, jak się ukorzenia rododendrony.
To był podziw i uznanie, że chcesz i umiesz (nie dość jasno wyrażony ino)
Ogród bez roweru 21:10, 10 lut 2023


Dołączył: 27 mar 2015
Posty: 3809
Do góry
Magara Wiewióry stołują się chwilowo słonecznikiem z karmników dla ptaków. Mam już nową szybkę. Jutro karmnik wróci na swoje miejsce.

Gosiek No strach trochę z tymi drzewami, rosnącymi blisko domu czy kabli. Ciągi komunikacyjne będą pod obserwacją.

Tess Ja nie wiem, czy da się ukorzeniać pierisy czy rododendrony. Chętnie pominę tę zabawę jeśli przyjdzie mi do głowy jakiś lepszy pomysł. Jakieś malutkie sadzonki mogłyby być innym rozwiązaniem. Kiedyś w maju w którymś z marketów natknęłam się na malutkie sadzonki różnych odmian cisów. Może wiosną coś się trafi.
Uważasz, że rododendrony nie nadają się do takiego ukorzeniania?
Ogród ciągłych zmian. 19:25, 10 lut 2023


Dołączył: 20 lut 2021
Posty: 881
Do góry
Tess napisał(a)


Większości roslin z tej listy nie znam
Ale kamasję znam, bo mam. Chcesz ją z nasion rozmnażać? Długo strasznie będzie to trwało.
No i kamasja potrzebuje żyznej, próchnicznej i wilgotnej ziemi. I dużo słońca na dodatek, w półcieniu nie chciała u mnie zakwitnąć.

Zobaczyłam na liście Zawilec Honorine Jobert i może się mylę, ale nie jestem pewna, czy rozmnażany z nasion powtarza cechy. Bo miałam siewkę, z niecierpliwością czekałam na kwiaty i okazało się, że są... różowe. Oczywiście, być może mogło się zdarzyć, że ptaki czy wiatr od sąsiadki przyniosły nasionko i akurat przy moich zawilcach upadło...


Na tą listę wpisywałam rośliny kiedy mi się jeszcze nie śniło wysiewanie nasion. W ubiegłym roku zaczęłam przygodę z nasionami. Wiele z tej listy już mi się odpodobało chociaż kamasja nadal jest aktualna. Jak mi się trafią nasiona, to kupię . jak wcześniej spotkam sadzonkę, to nie będę się rozglądać za nasionami

Z tym zawilcem u Ciebie, to musiałby być niesamowity zbieg okoliczności
Ogród ciągłych zmian. 19:12, 10 lut 2023


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12488
Do góry
Szymka napisał(a)


Nie wstawiłam tej lisy żeby kusić
Raczej żeby ktoś kto ją przeczyta podzielił się doświadczeniami na temat którejś z nich.
Np czy warto kupić nasiona miecznicy prążkowanej czy dać sobie spokój i kupić sadzonkę


Większości roslin z tej listy nie znam
Ale kamasję znam, bo mam. Chcesz ją z nasion rozmnażać? Długo strasznie będzie to trwało.
No i kamasja potrzebuje żyznej, próchnicznej i wilgotnej ziemi. I dużo słońca na dodatek, w półcieniu nie chciała u mnie zakwitnąć.

Zobaczyłam na liście Zawilec Honorine Jobert i może się mylę, ale nie jestem pewna, czy rozmnażany z nasion powtarza cechy. Bo miałam siewkę, z niecierpliwością czekałam na kwiaty i okazało się, że są... różowe. Oczywiście, być może mogło się zdarzyć, że ptaki czy wiatr od sąsiadki przyniosły nasionko i akurat przy moich zawilcach upadło...
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies