Złamane drzewo
17:49, 21 lip 2022
Lekkie opóźnienie, proszę o wybaczenie
już pędzę z update'm.
Niestety kilka gałęzi, które odchodziły na stronę zachodnią (lewą, patrząc ze strony, z której robię zdjęcia) ułamało się. Dlatego ta jedna okolica jest w tym momencie dosyć łysa. Ale oprócz tego wszystkie jest w porządku i ta najgrubsza gałąź, która miesiąc temu była całkowicie na ziemi, żyje dalej!
Bardzo się cieszę zwłaszcza patrząc na to, że serio byłem bardzo blisko darowania sobie prób ratunku
Poza tym jest to odrobinkę dziwne drzewo, bo niesamowicie często łamią się jego gałęzie. Wydaje mi się, że jest ofiarą własnego sukcesu - rośnie w górę i na boki bardzo szybko, wypuszcza tak rozłożyste liście i tak dużą ich ilość... ale jednocześnie rozrost w grubości nie nadąża. Przez to każdy mocniejszy wiatr albo burza ułamują jakieś jego części.
Jeśli ktoś ma porady jak temu zapobiegać, to bardzo chętnie przyjmę!
Mam póki co dwa pomysły. Pierwszy to częste podcinanie tak żeby drzewo więcej energii wkładało w rozbudowanie swojej głównej części zamiast na błyskawiczny rozrost w górę i boki. Natomiast druga to wbicie obok kilku słupków i "sztuczne" pilnowanie stabilności przez częste i gęste podwiązywanie.
Bardzo chętnie posłucham opinii kogoś znającego się na temacie - która z tych propozycji jest lepsza? Może jest jakaś trzecia?
Niestety kilka gałęzi, które odchodziły na stronę zachodnią (lewą, patrząc ze strony, z której robię zdjęcia) ułamało się. Dlatego ta jedna okolica jest w tym momencie dosyć łysa. Ale oprócz tego wszystkie jest w porządku i ta najgrubsza gałąź, która miesiąc temu była całkowicie na ziemi, żyje dalej!
Bardzo się cieszę zwłaszcza patrząc na to, że serio byłem bardzo blisko darowania sobie prób ratunku
Poza tym jest to odrobinkę dziwne drzewo, bo niesamowicie często łamią się jego gałęzie. Wydaje mi się, że jest ofiarą własnego sukcesu - rośnie w górę i na boki bardzo szybko, wypuszcza tak rozłożyste liście i tak dużą ich ilość... ale jednocześnie rozrost w grubości nie nadąża. Przez to każdy mocniejszy wiatr albo burza ułamują jakieś jego części.
Jeśli ktoś ma porady jak temu zapobiegać, to bardzo chętnie przyjmę!
Mam póki co dwa pomysły. Pierwszy to częste podcinanie tak żeby drzewo więcej energii wkładało w rozbudowanie swojej głównej części zamiast na błyskawiczny rozrost w górę i boki. Natomiast druga to wbicie obok kilku słupków i "sztuczne" pilnowanie stabilności przez częste i gęste podwiązywanie.
Bardzo chętnie posłucham opinii kogoś znającego się na temacie - która z tych propozycji jest lepsza? Może jest jakaś trzecia?










? Czy może coś innego jest problem?
Kilka zdjęć z tego sezonu. Pracy ciągle jeszcze dużo ale ogrod już powoli zaczyna wyglądać jak powinien.


