Raczej pominę cięcie. Skończyłam pielić ostatnią rabatę i muszę już znów pielić od początku. Czuję się jak w dniu świstaka . Wstaję, popracuję trochę przy kompie, idę pielić, wracam, znów pracuję i tak w kółko .
A tyle roślin czeka na posadzenie!
Odnośnie głosowania, to przed hortensjami (ile ich tam masz?) posadziłabym turzycę i gdzieniegdzie żurawki. Może być zygzakiem, tak jak są posadzone hortensje. A firletkę nieregularnie między hortkami (i tak będzie Ci się wysiewać i wyrastać w różnych dziwnych miejscach ).
Ja właśnie przeplatam pielenie sadzeniem Jak na razie to się sprawdza, ogród nie zarósł całkowicie, a rabaty też się powoli "robią"
Hortensji mam 6 szt.