Aniu 2 dni walczyłam z pasem ok 60 cm wzdłuż ogrodzenia... zdjęłam 35 metrów bieżących trawnika i spulchniłam na całej długości glebę... ciężka praca, kilka godzin zeszło. Samo sadzenie to była już pestka.
Może i trzmielina by ładniej kontrastowała z cisami (jak urosną), ale ona w zimie i po zimie jest brzydka. A runianka jest śliczna - zimozielona, tylko czasem i to częściowo przemarza czytałam, jak ma za sucho... będę więc lać i dokarmiać żeby stworzyła łądny dywan - o, np taki:
Pytam dlatego, że myślę o nich do letniej kuchni, tylko ponieważ nie mam możliwości pomacać, to się zastanawiam, jak jest z ich zamiataniem, czy w te rowki wynikające ze wzoru piach nie włazi i nie opiera się przed wymiataniem?
Kurcze ale się dziś rozpisałam. Jak znam życie nikomu się tego nie będzie chciało zmieniać, ale aby nie dokupować ziemi należało by przemiścić tę która już jest w taki sposób aby góra skarpy przebiegała tak jak czerwone kropki.
Ja bym ścieżkę (pod warunkiem że dokądś prowadzi) poprowadziła tak (na brązowo). Na czerwono zaznaczyłam ew. dodatkowy placyk wypoczynkowy przy skarpie, obsadzonej roślinami zadarniającymi. A może udałoby się na skarpę wprowadzić róże okrywowe na dużej powierzchni z wyższymi acentami z iglaków?
Czy to miejsce jest widoczne na ostanim zdęciu w moim poprzednim poście?