Ogród na glinie
20:41, 21 maj 2016
Skorupki jajek suszę i albo je zgniatam na drobno albo mielę w młynku.Daję pod rośliny zasadowe,lekko je grabkami pomieszam z ziemią i podlewam.Zalewam też wodą skorupki we wiaderku na parę dni i tym podlewam rośliny.Nie wylewam też wody w której gotowały się jajka,po wystygnięciu też podlewam nią lawendy po kolei.
Skórki banana zakopuję pod roślinami nowo sadzonymi albo już posadzonymi gdzieś tam z boku rośliny zakopuję.O gnojówce z bananów nie wiedziałam
Kawę rozsypuję wokół roślin,które są kwasolube i mieszam z ziemią.
W ogrodzie staram się używać naturalnych nawozów.Stosuję z mączki kostnej i z guano czyli z gów...ptasich
Teraz mam dylemat czym zlikwidować naliściaka bo obżera mi liście na brzozie.Ciekawe czy gnojówka z pokrzyw go zlikwiduje..
Cieszę się,że coraz więcej osób skłania się ku naturalnym opryskom i nawozom bo to żadna sztuka walić samą chemię w ogrody i truć wszystkich dookoła..w końcu korzystamy z naszych ogrodów,nasze dzieci i zwierzątka i tak trzymać
A jak widzę jak warzywniaki powstają to aż gęba się śmieje.Nie ma to jak swój koperek i marchewka
Ale się rozpisałam
Pozdrawiam serdecznie
edit: Powojniki lubią zasadowy odczyn ziemi a skorupki w tym pomagają.
Może sąsiadka nie przysypała obornika ziemią i dotykają korzenie do niego? Może nie takie stanowisko? A może kwestia dokarmienia? U mnie też dwa rosną tak sobie,nie to stanowisko,będą przesadzane.