Obserwując Wasz trawnik na zdjęciach, wydaje mi się, że jest zagłodzony, brak mu nawozu i może jest zbity. Tak duża powierzchnia to sporo pracy z przygotowaniem gleby pod trawnik. Może nie mieliście siły po budowie i trawnik powstał na tym co było?
Ale można temu zaradzić, na wiosnę wertykulacja, posypanie ziemią z worków i nasionami, i duuuużo nawozu szybko rozpuszczającego się np. saletra wapniowa na początek i duuuuużo wody, aby rozpuścić nawóz. Powinno być dobrze. Za wilgotno to raczej chyba u Was nie jest.
Podejrzewam filc, bo może bez kosza małżonek kosi?
Musicie chyba zrobić dobry kompostownik, tyle skoszonej trawy się marnuje. Czy macie? A tak byłoby czym wiosną zasilić trawnik. Zamiast kupować ziemię mielibyście własną i to jaką ! I to jeszcze za darmo.