Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Zielono mi! 11:09, 28 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
chodzi nam o ten niebieskawo-srebrzysty pasek z poniższego zdjęcia (ja stawiam na efekt ładnej pogody i kłoszące się zboże).Jeśli dobrze kojarzę to na poniższym zdjęciu za polami mieszka sąsiad a rozlewisko jest za skalniakiem po lewej stronie więc to nie woda
Własne grzyby dobra rzecz, a las to już w ogóle burżuazja dla mnie bomba



Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 09:36, 28 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
Przy okazji skoro jesteśmy już na mojej "małej kamiennej pustyni" mam małe pytanko gdyż słaby jestem z hydrauliki.
Mam taki oto kranik który dawniej był w obórce a po jej zburzeniu wyszedł na światło dzienne.

na zimę zabezpieczyłem go ocieploną tubą

Ogólnie kran ten choć przydatny i w dobrym miejscu położony (dlatego został) psuje mi estetykę. Były już plany obudowania go kamieniem których autorem był oczywiście nie kto inny jak mój tata jednak górę wzięły dwa z nich.
Pierwszy polega na wymianie go na jakiś ozdobniejszy kran i zasłonięciu go po prostu kilkoma roślinami
Drugi polega na wymianie na ozdobną żeliwną pompę lub jej imitację do której dalej można by podłączyć wąż i nie trzeba było pompować wody ręcznie (nawet nie wiem czy się tak da zrobić) ale jak już mówiłem ta dziedzina jest mi obca i nie wiem czy technicznie jest to do wykonania????
jeśli ktoś ma jakiś alternatywny pomysł proszę się podzielić, bo mi mózg się już w tym roku na pomysły wypalił, dodam tylko że nie chce żadnej fontanny, wodotrysków tylko "estetyczną formę gospodarczej wody"
Widowiskowe trawy 22:50, 27 paź 2010


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77381
Do góry




Ostatnio najbardziej widowiskową trawą jest dla mnie Sporobolus heterolepis.
https://www.ogrodowisko.pl/artykuly/290-sporobolus-heterolepis

Zachwyciła mnie delikatna mgiełka i delikatny, niespotykany kolor. Myślę mocno nad posadzeniem jej w towarzystwie, ale nie w ogrodzie, tylko na ulicy, na słonecznym stanowisku. W środku nie pasuje mi kolorystycznie i nadaje się do naturalistycznych nasadzeń, a zupełnie nie pasuje do mojego strzyżonego i uporządkowanego ogrodu. Ale uwielbiam ją u innych, zwłaszcza posadzoną w dużej ilości, całą chmurą. Do tej pory za najbardziej widowiskowe uważałam ostnice (Stipa).




Wrzosowisko 22:27, 27 paź 2010


Dołączył: 31 sie 2010
Posty: 7524
Do góry
powiem wam że ja przedłużam żywotność swoich wrzosów przez wiosenne opryski na szarą pleśń,to główny winowajca zamierania wrzosów ,no i przycinanie obowiązkowo. mam okazy 7 letnie i w dobrej kondycji.


i jeszcze ciekawostka z mojego ogrodu-wrzosy szczepione dwukolorowe-okazy 3 letnie




Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us

i inne kompozycje



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us







Danusiu ważne dla mnie pytanie na fotce z ogrodu Bloomów w Bressingham
powyżej jest piękny wzniesiony jałowiec .między fiołkowymi wrzosami a thują.czy znasz może fachową nazwę -marzy mi się taki już dłuższy czas a nie wiem czego szukać
Ogród u stóp klasztoru 21:36, 27 paź 2010


Dołączył: 31 sie 2010
Posty: 7524
Do góry
Nie ukrywam że podchodzę do mojego" dziecka " z wielkim krytycyzmem.dlatego też proszę o obiektywne opinie i porady .jestem całkowitym amatorem i ogród jest efektem ciężkiej ,aczkolwiek bardzo przyjemnej pracy.




Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us
Ogród u stóp klasztoru 21:29, 27 paź 2010


Dołączył: 31 sie 2010
Posty: 7524
Do góry
mój ogród ma 8 lat ,jest jednak ciągle w trakcie tworzenia z uwagi na dość dużą powierzchnię -30ar. działka jest długa na 80 metrów ,co stwarza niezłą przestrzeń .ogród tworzę sama ,dlatego wiele tu błędów.lata praktyki powodują że koncepcja dopiero teraz nieco się klaruje ,ale ciągle coś zmieniam

na początek ogród z tyłu domu




Uploaded with ImageShack.us

a to przedogródek i wjazd.jednak aktualny widok jesienny jest już bez przemarzłych cyprysików.musiałam je usunąć




Uploaded with ImageShack.us


a to coś trochę marnie skopiowane od ciebie Danusiu widok jesienny i letni




Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us




Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 20:02, 27 paź 2010


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77381
Do góry
emil_pilaszewicz napisał(a)

Emilu właśnie chciałam Cię zapytać o to "łupanie"

trudno jest to wyjaśnić opowiadając najlepiej jest pokazać, zdjęć obrazujących ten proces nie posiadam aczkolwiek możemy się umówić że kiedy uruchomię w następnym roku swoje nadwyżki głazów (na pewno będzie coś do łupania) to wykonam jakieś zdjęcia i wyjaśnię na przykładach co i jak!? no chyba że potrzebuje Pani tej wiedzy własnie teraz i się na mnie obrazi jak nie wyjaśnię tego w tej chwili??

potrzebny będzie dobry młot 4-6 max 8 kg (większych nie używam) najlepiej stary bo te nowe ze sklepu są chyba z plasteliny.....no i siła mięśni nic więcej
aby nie dopadła nas jesienna depresja jeszcze małe co nieco





Stare młoty można kupić na Kole - w Warszawie (targ staroci) albo poszukać na strychach i w stodołach. W taki sposób nabyłam kilka starych narzędzi ogrodniczych.
Nasz przydomowy ogródek 18:50, 27 paź 2010


Dołączył: 02 paź 2010
Posty: 11264
Do góry


Czas by pewno jakoś podsumować tegoroczną wiosnę lato i jesień. Był to rok trudny dla roślin ale przede wszystkim dla ludzi .Niejeden piękny ogródek czy ogród budowany przez lata został doszczętnie zniszczony przez powodzie i bardzo współczuję wszystkim poszkodowanym.



Po długiej zimie wszyscy czekaliśmy na pierwsze kwiaty . Oczywiście jednym z pierwszych była śnieżyczka (przebiśnieg)



Każdego roku czekam na tego pojedynczego hiacynta .Nie przesadzam go celowo w inne miejsce gdyż jak wyjdzie wreszcie z ziemi - sprawia mi wiele radości.


Na krzewuszkę cudowną czekają zaś pszczoły. Zbieranie nektaru trwa od rana do wieczora



Pomimo ciągłych deszczów irysy "znalazły czas" na pokazanie swojego piękna.
Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 17:37, 27 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry

Emilu właśnie chciałam Cię zapytać o to "łupanie"

trudno jest to wyjaśnić opowiadając najlepiej jest pokazać, zdjęć obrazujących ten proces nie posiadam aczkolwiek możemy się umówić że kiedy uruchomię w następnym roku swoje nadwyżki głazów (na pewno będzie coś do łupania) to wykonam jakieś zdjęcia i wyjaśnię na przykładach co i jak!? no chyba że potrzebuje Pani tej wiedzy własnie teraz i się na mnie obrazi jak nie wyjaśnię tego w tej chwili??

potrzebny będzie dobry młot 4-6 max 8 kg (większych nie używam) najlepiej stary bo te nowe ze sklepu są chyba z plasteliny.....no i siła mięśni nic więcej
aby nie dopadła nas jesienna depresja jeszcze małe co nieco



Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 17:03, 27 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
Ok pijemy zatem wirtualnego brudzia
co do pocztówek to w wolnych chwilach dłubiemy z kolegą z koszalina stronę internetową o historii naszych miast także mam nadzieje w przyszłym roku na niej zamieszczę swoją kolekcję.
Niemcy bardzo dbali o zieleń, mogłoby się wydawać że 100 lat temu nie było w czym wybierać ale wystarczy spojrzeć na stare parki. Sadzone w nich wiekowe dziś drzewa egzotyczne do dziś budzą zachwyt. Niemcy mieli w zwyczaju to, że bardzo często spacerowali, mieli bardzo dobrze rozwinięta infrastrukturę służącą wypoczynkowi i rozrywce (muszle koncertowe, parki z fontannami i parterami kwiatowymi, itp). Dzisiaj do urządzania zieleni publicznej stosuje się zazwyczaj mało kłopotliwe rośliny zazwyczaj popularne dawniej było to nie do pomyślenia. Dziś unika się jak ognia zabiegów pielęgnacyjnych (zauważmy skok technologiczny) a dawniej misterne partery kwiatowe, figury z różnych gatunków roślin, wyszukane elementy arch. czy tez palmy i rośliny egzotyczne były standardem.
Czarno-białe fotografie słabo oddają urodę tych miejsc dlatego często myślę jakby to było przenieść się np. na poniższe zdjęcia
ps. kiedyś miałem cały folder z takimi widokami z różnych miast które gdzieś w sieci znalazłem ale zaginął gdzieś na płytach zapewne więc wklejam na szybko znalezione przykłady jak coś z czasem znajdę ciekawego to wrzucę może w jakiś osobny wątek!?









zdjęcia przedstawiają okoliczne miejscowości gdyż u mnie w miasteczku zieleni dawniej było niewiele a jeśli juz to nie posiadam takich pocztówek w zbiorach
co do samych roślin to jak pokrywają się ze stosowanymi dzisiaj, często wydaje się że jakaś roślina jest "nowa" a okazuje się że ogrodnicy sprzed wieku z powodzeniem ja uprawiali i stosowali np. w parkach. Jak już będę urzeczywistniać swoją kolekcję to opowiem dlaczego akurat taka roślina a nie inna bo teraz za długo by wymieniać
Ogród nie tylko bukszpanowy - część I 10:28, 27 paź 2010


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77381
Do góry
Dzisiaj wróciłam i patrzę, że liście jeszcze wiszą, a tulipanowiec za wysoki, żeby "wspomóc" opadanie. Muszę czekać na większe przymrozki.
Do garażu narazie wstawiłam trzy agawy, bo cenne są. Zdobyłam je "po znajomości" z ogrodu botanicznego.


Agave americana "Medio-Picta Alba"

I to jest początek przeprowadzek roślin nie zimujących. Czeka mnie sporo dźwigania i przenoszenia.
Nasz przydomowy ogródek 22:50, 26 paź 2010


Dołączył: 02 paź 2010
Posty: 11264
Do góry
Panie Emilu- podejście do życia zmienia się wraz z wiekiem . Im z dalszej odległości na niego patrzymy,tym więcej wiemy co jest ważne.Dzięki i pozdrawiam.



A tutaj piwonia drzewiasta. Kwitnie bardzo wcześnie a kwiaty mają średnicę ok. 20 cm. Ze względu na bardzo wczesny wiosenny rozwój - jej pąki narażone są niestety na przemarznięcie. Podobno żyje 200 lat.
Zielono mi! 13:11, 26 paź 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Tak,to prawda,ogród chcieliśmy tak wkomponować w cudne otoczenie,żeby nie było granic,więc postanowiliśmy go nie grodzić. Po prostu. Szczególnie zależało nam na panoramie i tam naturalną granicą jest miedza.Z prawej strony i częściowo przodu oddzieliliśmy nasz teren od pól i od drogi żywopłotem z ligustra. Nie ma płotów i nie ma bramy. Przez symboliczną bramkę-pergolkę prosto z drogi wejść może każdy,a nikt nie proszony nie wchodzi. Tak to jest na naszej wsi i niech tak zostanie!


Tak więc,wracając do historii,jesienią 2005 rozpoczęło się sadzenie 150 m ligustrowych patyków,które po posadzeniu zostały krótko przycięte i w niczym nie przypominały tego,czym są teraz. Praca mozolna,ciężka,ale jakie efekty!
Pisałam na początku o drodze wierzbowej,która nas zauroczyła i przywiodła to miejsce. Proszę spojrzeć jak ta droga wygląda zimą i czy można się było jej oprzeć?
Jesienią tego samego roku rozpoczęliśmy również sadzenie lasu,co opiszę w następnym odcinku historii. O dzikiej zwierzynie i o tym,co z tym lasem zrobiła,też będzie.



Czyż można tak widok zepsuć jakimkolwiek płotem?



Tędy,prosto z wierzbowej drogi, wchodzi się do ogrodu.



Tak wygląda w tym roku żywopłot od strony drogi.



Uploaded with ImageShack.us
Zielono mi! 10:06, 26 paź 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Trawnik marzył nam się duży,miękki i szmaragdowy. Miejsce było przygotowane profesjonalnie,najlepsze nasion traw czekały.Przed spodziewanym deszczem zdążyliśmy zasiać i zwałować. Czekaliśmy na deszcz...I nagle...jest,pada,coraz mocniej pada! Deszcz zamienił się w taką ulewę,jakiej ponoć nie pamiętali najstarsi mieszkańcy wsi. Z rozpaczą obserwowaliśmy,jak strumienie wody unoszą nasze nasiona na łąkę sąsiadów.
Jeszcze raz to samo,tym razem bez zaklinania nieba o deszcz. Ziemia była wystarczająco mokra.Czekaliśmy na seledynową mgiełkę igiełek zapowiadającą przyszłą murawę i doczekaliśmy się. Jest- duży,miękki i szmaragdowy. Do chodzenia,biegania,gry w piłkę i do wszystkiego na co kto ma ochotę
A co do skalnika i ogromnego kamienia. Kamień miał go po prostu zdobić. Niestety,teraz muszę go co roku odsłaniać wycinając zarastające go rośliny. Inaczej w ogóle nie byłoby go widać. Jest ulubionym miejscem gdzie siadają dzieci.Skalniak i trawnik-proszę obaczyć co udało nam się zrobić.









Zdjęcia pochodzą sprzed dwóch lat,a więc na taki efekt czekaliśmy "tylko" trzy lata.
Ogród nie tylko bukszpanowy - część I 07:14, 26 paź 2010


Dołączył: 04 wrz 2010
Posty: 1115
Do góry
gardenarium napisał(a)





Kolekcja doniczkowa pokaźna skąd ja to znam, widzę że na razie garaż nieczynny
Ogród nie tylko bukszpanowy - część I 07:12, 26 paź 2010


Dołączył: 04 wrz 2010
Posty: 1115
Do góry
gardenarium napisał(a)
Dzisiaj wiało niemiłosiernie, tulipanowiec pogubił prawie wszystkie liście






Ja też od kilku dni walczę z liśćmi z czereśni przy pomocy oberwałem pozostałe na czubku bo ile można grabić codziennie
Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 23:46, 25 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
Dziękuję Panie Zbigniewie!
Owszem z łupaniem kamienia było mnóstwo pracy, nie używam do tego żadnych narzędzi tylko młot, siła mięśni i praktyka. Praca jest ciężka ale zarówno ja jak i mój tata bardzo lubimy kiedy niepozorny z zewnątrz kamień po rozłupaniu ukazuje często wspaniała strukturę i kolor- zresztą jest gdzie ćwiczyć bo od chętnych na grille, murki i inne kamienne budowle czasem ciężko się opędzić.
Kamienia u mnie jest dużo, jest to niejako ukłon w stronę taty który jest największym jego miłośnikiem jakiego znam a dodatkowo jest to tani (w moim przypadku wręcz darmowy) i trwały materiał. Obecnie z powodu nadmiaru kamienia jest dość monotonnie czego mam całkowitą świadomość dlatego w kamiennej nawierzchni zostawiłem kilka kieszeni na rośliny i w każdym możliwym miejscu będzie coś zielonego aby rozbić tę monotonię. Ten plac przed domem przy grillu trzeba było utwardzić i osuszyć bo było tam strasznie mokro co nie służyło zbytnio fundamentom. We wnęce przed grillem chcę wybudować drewniany taras. Jest tam okno od kuchni więc łatwo będzie coś podać aby nie chodzić dookoła, miejsce jest osłonięte od wiatrów i półcieniste. Między tarasem a grillem zacząłem już robić rozetę na której w razie niedoboru słońca na tarasie będzie można przestawić stół i delektować się jedzonkiem i słońcem. Mniej więcej coś takiego...

przy tarasie planuję nawiązującą do rabaty przed wejściem rabatkę z klinkieru na miętkę do parzenia herbaty na tarasie i na inne zioła by doprawić jedzenie z grilla


W pozostałej części działki będą już tylko rabaty, kwiaty i inne graty
Nasz przydomowy ogródek 13:27, 25 paź 2010


Dołączył: 02 paź 2010
Posty: 11264
Do góry




Na zimę przenoszony jest Oleander z "dzieciątkami" z tarasu do domu. Niestety aktualnie nie mamy oddzielnego chłodniejszego pomieszczenia.








Nasz przydomowy ogródek 12:46, 25 paź 2010


Dołączył: 02 paź 2010
Posty: 11264
Do góry
Panie Emilu - już się biorę do roboty na temat tarasu.Powstał 15 lat temu . Ma wymiary 5x5 m .Przylega do południowej ściany domu.Nawiozłem ziemi , gruzu , ubiłem i poczekałem rok .Po roku wykonałem fundament i ścianki okalające taras razem z rusztem z rurek które podtrzymują winogrono.W rurkach powierciłem otwory i przeprowadziłem drut w izolacji który tworzy kratkę 30x30 cm.
Po ubiciu gruzu i uzupełnieniu - wylałem beton i położyłem płytki marmurowe (odpad) na mleczku cementowym. Ta posadzka wytrzymała do dzisiaj (oczywiście ma odpowiednie spadki na wodę). Posadziłem przed murkiem po bokach winogrono czarne a w środku dzikie wino.Tak to wygląda:


Tak zielona ściana wygląda z zewnątrz. (obecnie trwa modernizacja domu).


Zielono mi! 09:57, 25 paź 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Nadeszło lato. Skalniak goły,choć zaczynam sadzić pierwsze rośliny. Kiedy to pokryje się wymarzoną masą zieleni? Tylko chwasty rosną jak najęte.Upał,pot i krótkie chwile zwątpienia. A to dopiero początek! Na zrytej części między domem a skalniakiem ma być trawnik. No zobaczymy...



Uploaded with ImageShack.us
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies