Z pewnością będzie to szałwia, myślę o ostróżkach w plecach R, obwódka będzie z cyprysików Sungold, bo już tam rosną.Kupiłam wczoraj ciemną Gaurę, myślę, że też by dobrze współgrała, jest wysoka z metr chyba, ma piękne ciemne pędy i lekkie ciemno różowe motylki na nich.Mam na uwadze białą gipsówkę jako dodatek do róż. Mam tam dwie cisowe kule i jeden stożek z bukszpanu oraz sosnę na pniu- Gold Winter czy Globe do przesadzenia. Sosna znajdzie inne miejsce, ale chciałabym wykorzystać kule i stożki sporych rozmiarów. Kul cisowych mam dwie duże, jedną małą, stożki po jednym z cisów i bukszpanu. Nie mam pomysłu, ta rabata jest przy wejściu chciałabym by była reprezentacyjna, na razie jest najbrzydsza z moich wszystkich, miejsca nie brakuje. Zrobię zdjęcia, jak wstawię to Cię poproszę o zerknięcie, ok? Masz takie fajne zestawienia, kolory, kształty. Cisy z przodu w bylinach to mistrzostwo, brzozy w zestawieniach również,śliwy na kamieniach z lawendą, wszystko u Ciebie gra. Jak w opolskim amfiteatrze w czerwcu.
Dziewczyny, dzięki wielkie za podzielenie się swoją wiedzą
Ogólnie masz rację Z tą chemią myślałam tylko o tych moich różach przed domem... W tamtym roku ekologicznymi sposobami pozbyłam się misecznika z cisów... W tym roku za to mam chore brzozy - pewnie to ten sam szkodnik co u Ciebie.... ale niech sobie radzą.
Generalnie to brakuje mi już dni, żeby zrobić wszystkie ekologiczne opryski...
No własnie... czy ja to wytrzymam psychicznie? Daje sobie jeszcze miesiąc... albo będzie lepiej albo zrobię oprysk chemią...
Trudno powiedzieć, czy jest ich dużo... Na jednej białej miniaturowej róży (pokazywałam liście) nie widziałam samego skoczka a efekt żerowania - mozaika na liściach - był widoczny. Teraz jest na odwrót, widać skoczka, a liście jakieś takie ładniejsze.
Mydła potasowego z czosnkiem używam na mszyce, ale skoczka widać nie powstrzymał. W tym roku już kilka razy, mszyc się pozbyłam... Będę próbować z wrotyczem, tylko wyczytałam, że jednak musi być kwitnący... Mam trochę ususzonego z ubiegłego roku. To chyba zrobię z tego na razie.
Znalazłam też lekko zmodyfikowany przepis podany przez Juzię
Wyciąg z cebuli - zwalcza mszyce, miodowki, skoczki, przędziorki
200 g cebuli zalać 10 litrami wody, gotować przez 35 min, nie rozcięczać. Stosować zapobiegawczo lub przy porażeniu, opryskać 3x co 5 dni.
z tego co ja czytałam,brzozy mają ażurową koronę i nie zacieniają całkowicie,podobno fajnie filtrują promienie słoneczka
ja na razie mam dwie pendule a jeszcze w planach też Doorenbos
Mam nadzieję, że nikogo tym porównaniem nie uraziłam. Oczywiście dopiero potem naszła mnie refleksja, że może przesadziłam z tym porównaniem. Ale ja należę do osób dość bezpośrednich, co niestety nie zawsze jest zaletą i czasami zapomnę ugryźć się w język.
Na ostatniej fotce jest brzoza Doorenbos- rośnie o wiele niżej niż gatunek. Zimą nie zacienia.
Przy tym płocie na granicy z głupim sąsiadem aż się prosi o nieformowany żywopłot liściasto- iglasty. Średnie piętro mogą robić hortensje z trawami, irysy syberyjskie, kaliny japońskie jeśli słonecznie, to róże. Cebulowe wiosną. Może być piękny widok. Nie bój się drzew To one właśnie sprawiają, że ogród zyskuje najbardziej. Jest cała masa niewielkich klonów- przepięknie się przebarwiają jesienią.
PS. Czasem fajnie wyglądają wysokie ekrany ze świerków serbskich, ale nie na całej długości płotu, tylko w tym miejscu, gdzie zaburzona jest prywatność. Ma taki u siebie scyla https://www.ogrodowisko.pl/watek/113-ogrod-sylwii-od-poczatku
jakie 2-3 szt drzew posadzić w bliskiej odległości od muru oporowego ( wjazd do garazu), tak żeby system korzeniowy nie wpłynął na stabilność muru.
Najlepiej małe drzewa liściaste - myślalałam o pissardi - w odległości 2 m od muru - jednak boję się, że w przyszłości uszkodzi mi to stabilność tego muru.
Co polecacie?
Pasowałaby tam 2 max 3 drzewka coś typu:
1. coś zielonego o w miarę regularnej koronie
2. małe brzozy
3. lub jakaś wiśnia
ostatecznie jak wszystkie drzewka mają duże systemy korzeniowe to może 2-3 wierzby hakuro na pniu??
kompletnie się nie znam na korzeniach - stąd wielka prośba aby coś doradzić
No widzisz, ryję i ryję, i ryję Tyram i tyram, i tyram. Okopy mam jak na wojnę A może zamki z piasku zacznę budować, albo co...
Ale jutro eM jedzie z kumplami na działkę. Dostali ode mnie zadanie, mają pracując na dwie taczki zlikwidować okopy. Lepiej wroga nie prowokować
Strony u Ciebie pędzą Ty kopiesz po rabatach ganiasz matko jaki ruch zdjęcia to wiesz... nie będę się i innych powtarzać, ale nie wiem to te brzozy czy światło masz tam takie że to jakoś tak magicznie wygląda nawet jak okopy na rabacie zrobisz
Tak, buduje się sąsiad na podwyższeniu, o którym pisałam. Lubię derenie i myślałam o nich tutaj, ale własnie nie wiem jakie drzewo. Klony chcę w innym miejscu, a brzozy nie za duże są?
a ja wczoraj pisałam, że nie widziałam od wieków tej rośliny, a w swoim mieście to już w ogóle, a dziś zrobiłam sobie spacerek w rzadko odwiedzanej okolicy i natrafiłam na nią
Drzewa widoczne na zdjęciu z 2016 roku (dąb, brzozy, klon, świerk) mają po 12 lat. Na pierwszym zdjęciu z 2006-go są już ogromne
Tuż po posadzeniu, w 2004 roku wyglądało to tak:
Między dwoma kołkami, na wprost komina można wypatrzeć brzozę, tą z lewej strony
Więcej takich porównań na http://maciejon.republika.pl
Przedstawiane zdjęcia to Widok 17 z planu ogrodu.
Zapraszam