Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

W Gąszczu u Tess 23:08, 07 sie 2014


Dołączył: 22 sty 2013
Posty: 8117
Do góry
Tess napisał(a)
Przedogródek.









Dobranoc


wow, ale żurawki odżyły! a takie bidne wiosną były! uratowałaś je, to się teraz odwdzięczają
pozostałe rabatki też miodzio śliczny, uporządkowany ogród!
pozdrawiam
Postawić trawkę nad i... 13:40, 07 sie 2014


Dołączył: 22 lip 2010
Posty: 6854
Do góry
Tess napisał(a)


O żesz! Ale efekt!
Ogród jest przepiekny, psze Pani.
Podejrzałam obwódkę bukszpanową po łuku, chyba sobie taką strzelę.



...i tak myślę że te zdjęcia nie oddają efektu bo nie umiem jeszcze robic nocnych zdjęc... bukszpanową strzelaj...
Ogródkowy chaos u monitki 22:42, 06 sie 2014


Dołączył: 06 mar 2012
Posty: 3918
Do góry
Bociuś taka ulewa to zbawienie po suszy która nas nawiedziła. Może i u Ciebie popada

Tess, dziękuję To srebrzyste to najzwyklejsza szałwia lekarska - potwór Musze ją ograniczać bo zagłusza mi inne rośliny ale szkoda mi jej wyrzucić bo bardzo długo zdobi

Eda dziękuję, ja też lubię ten zakątek

Ewcia

Joluś dzięki za miarę jesteśmy tego samego wzrostu
Ja sklerotyk jestem, wiem ale to chyba nie ja pytałam o ML Chociaż dobrze wiedzieć bo moje niższe trzeba będzie dać im papu
Moja codzienność - ogród Oli 16:02, 06 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
leon60 napisał(a)

Jak dawno Cię nie było ! fajnie, ze wpadłaś
Mały lifting zrobiłam haha


Mały? Ale jaki efektowny!
Postawić trawkę nad i... 16:00, 06 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
baraga1904 napisał(a)
i próby zdjęc z nocnym oświetleniem....



O żesz! Ale efekt!
Ogród jest przepiekny, psze Pani.
Podejrzałam obwódkę bukszpanową po łuku, chyba sobie taką strzelę.
Owocowo-warzywno-ozdobny bałagan - czyli o tym jak wcisnąć kolejną roślinkę do mojego ogródka 15:54, 06 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
popcarol napisał(a)



Cudne połączenie. Nigdy bym na takie nie wpadła.
Rewolucje bardzo korzystne.
Małpka lepiej się sprawuje, czy tylko wybierasz lepsze zdjęcia?

Pluszak boski!
Mirkowy ogród (początki) 15:45, 06 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Kindzia napisał(a)

Jesteś MISZCZ !!!


O, tak. Niekwestionowana Królowa Sadzonkowa
Ogrodnik Mimo Woli cd 15:45, 06 sie 2014


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Tess napisał(a)

Pojechały, a jakże! Przywiozła mi Wanda - była u Ciebie na I zjeździe.
Cudnie rosną.


Ooo.. to taką okrężną drogą...
Wanda nam zniknęła z froum....

Wyrzuciłam krwawnika czerwonego... i posadziłam niska odmianę sadźca... Baby Joe.... liczę na niskość... bo jak nie to pójdzie śladem krwawnika..


Ogrodnik Mimo Woli cd 15:41, 06 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Mala_Mi napisał(a)

Do Ciebie też pojechały jeżówki????
Już sama sie dziwię gdzie ja ich nie wypchnęłam..

Pojechały, a jakże! Przywiozła mi Wanda - była u Ciebie na I zjeździe.
Cudnie rosną.
Ogrodnik Mimo Woli cd 15:17, 06 sie 2014


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Tess napisał(a)


Zdjęcie rewelacyjne, wspaniale oddaje, jak dorodne są te trawy.

Uff, ale sie działo! Cudownie, że Twój ogród odwiedziła Maja.
To piękny ogród, a roslinki w nim wyrosłe - w postaciach różnych: nasion, siewek, sadzonek czy innych szczepek i odrostów - upiekszają wiele ogrodów w Polsce. W tym mój, mam od Ciebie cudowne różowe jeżówki.
Czy spomniałaś może Mai o tym? (że upiększają ogrody w całej Polsce, nie że mój)

Byłam przy sesji jeżówkowej. Rany, ile Ty ich masz. Różne, różniste! Co jedna, to piekniejsza.

Muminek zachwycający

edytuję, bo zapomniałam - akcja z lilią mnie powaliła. Na sygnale

Do Ciebie też pojechały jeżówki????
Już sama sie dziwię gdzie ja ich nie wypchnęłam..
Zwrócili uwagę na ilość siewek które wszędzie mam.. i było pytanie co z tym robię... wiec rzekłam, że idą w dobre ręce ... Zaskoczeni byli, że tak mi się wszytko wysiewa.. wytłumaczyłam, że to dzięki temu, że nie przesadzam z pieleniem i ....nie używam pazurków. Coś tam bełkotałam o jeżówkach, uprawie i odmianach.. jak przyszło do wybrania najfajniejszych to dziura w mózgu się zrobiła... i nie pozostało nic innego jak krzyknąć "cięcie" ha, ha, ha, ha.. klepki mi sie zagotowały...

Siewki werbenkowe... jakbym nie powysyłała iluś setek werben.. to jejku co to by tu było... busz werbenowy..



Ogród nad Rozlewiskiem 15:14, 06 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry

Strasznie się cieszę, bo dzisiaj wieczorem będę już tam. Oblecę z latarką wszystkie rabatki, obejrzę każdą roslinkę, czy nie przywiędła, podleję, jeśli będzie trzeba.
Jutro jedziemy do Ciechanowca. do Muzeum Rolnictwa, obejrzę zielnik. Ale przede wszystkim chcemy pójść na targ, bo w czwartki w Ciechanowcu jest dzień targowy. A podobno w dużej cząści zachował swój pierwotny charakter. chcemy się przekonać.

A potem wybieramy się na tygodniową wyprawę rowerową. Z sakwami, namiotem, będziemy przemierzać drogi i dróżki Nadbużańskiej Krainy.

Buziole dla wszystkich

PS.
W boćkach znowu rachunki mi się nie zgadzają Bocianiątka uczą się już latać, trzy silniejsze nie wracają już do gniazda, nawet na noc.
Został jeden, najsłabszy, kóry wprawdzie tak do południa też gdzieś wybywa, ale potem wraca i stoi samotnie. Wieczorem przylatuje rodzic z kolacją - jak maluch się wówczas cieszy! Wydaje odgłosy takiego "syczenia".
Matwię się (mój eM twierdzi, że ja zawsze muszę się o coś martwić), czy bocianiątko nabierze dostatecznie dużo sił do czasu odlotu - bo to przecież już za kilkanaście dni.
Ogród nad Rozlewiskiem 15:02, 06 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
alinak napisał(a)


warszawski ogród lubię , ale ten kocham i juz ja sie postaram żeby ten ranek kiedyś tam zobaczyć (:


Alinko, mam banana na twarzy Cudownie to napisałaś.

Mam tylko obawy, czy przez takie moje zdjęcia nie tworzę fałszywego obrazu mojego Rozlewiska.
To zwykła działka letniskowa, w środku wsi, w której wprawdzie życie codzienne jej mieszkańców toczy się innym rytmem, niż w mieście, ale jednak ludzie tam zyją, pracują (część na roli, inni w okolicznych miasteczkach).
Takie magiczne obrazy trwają chwilę, dwie.
Potem znowu jest... normalnie.

O ile normalnością można nazwać widok pary łabędzi, pływających po Rozlewisku, klangor żurawi przelatujących gdzieś w oddali, wiszącego nad łąkami błotniaka, wypatrującego obiadku...

Ogrodnik Mimo Woli cd 14:44, 06 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Mala_Mi napisał(a)

I zdjęcie które mi sie bardzo podoba ..... i tyle tylko mam



Zdjęcie rewelacyjne, wspaniale oddaje, jak dorodne są te trawy.

Uff, ale sie działo! Cudownie, że Twój ogród odwiedziła Maja.
To piękny ogród, a roslinki w nim wyrosłe - w postaciach różnych: nasion, siewek, sadzonek czy innych szczepek i odrostów - upiekszają wiele ogrodów w Polsce. W tym mój, mam od Ciebie cudowne różowe jeżówki.
Czy spomniałaś może Mai o tym? (że upiększają ogrody w całej Polsce, nie że mój)

Byłam przy sesji jeżówkowej. Rany, ile Ty ich masz. Różne, różniste! Co jedna, to piekniejsza.

Muminek zachwycający

edytuję, bo zapomniałam - akcja z lilią mnie powaliła. Na sygnale
Ogród Sylwii od początku cz.II 11:53, 06 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Acha, dodam - Madżenie dobrze radzi
Ogród Sylwii od początku cz.II 11:52, 06 sie 2014


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Ja w temacie roundapu... i perzu

Po pierwsze - jednorazowy oprysk herbicydem nie zwalczy perzu w sposób niepozwalający mu na odrodzenie się. wiem, bo kiedyś nabylismy zaperzoną działkę, dopiero kilkakrotne opryskanie przyniosło zamierzony skutek. Pryskaliśmy dwa razy w sezonie, oprysków było cztery albo pięć.
Więc choćby z tego powodu propozycję pani z firmy trawnikowej nalezy uznać za mało poważną.

Po drugie - nie zgodziłabym się na zastosowanie roundapu przez firmę, bo wykonawcy zawsze się spieszą, a oprysk tak drastycznym środkiem w pobliżu innych roślin trzeba przeprowadzać bardzo, bardzo ostroznie. Mówią że się rosliny okryje. Ale folia tu się odchyli, tam podniesie... tylko ciut, ale tzw. "odkurz" poleci na rośliny i spali. Oprysk roundapem trzeba robić przy bezwietrznej pogodzie, co ma miejsce najczęsciej wieczorem - nie wydaje mi sie, by firma chciała robić to o tej porze.

Po trzecie - moje doświadczenia nie potwierdzają wypalania przez korzenie pędzelkowanych roslin na korzenie roślin sąsiednich. Mozliwe, że coś się komuś wypaliło przy pędzelkowaniu, ale moim zdaniem to efekt tego, że opędzelkowana roślina połozyła się, sięgając gleby lub innych roslin. A z gleby herbicyd przeniósł się do okolicznych roślin. Pryskałam perz wokół tawuł japońskich - w ramach pomocy sąsiedzkiej, jako że sąsiadka wsadziła w perzowisko małe tawuły. Zrobiłam to wieczorem, bardzo nisko (kilka centymetrów) utrzymując lancę. Perzu nie ma (na razie), tawuły nie poniośły żadnych szkód.
Ale to nie znaczy, że zachęcam do zastosowania roundapu u Ciebie. Z powodów podanych wyżej - odradzam wykonanie tego zabiegu u ciebie, a już na pewno nie zleciłabym tego firmie.
Ogród nad Rozlewiskiem 23:16, 05 sie 2014


Dołączył: 31 sie 2010
Posty: 7524
Do góry
Tess napisał(a)
I na koniec to, co ujrzałam po przebudzeniu dzisiejszego poranka.









Tesiskam wszystkich


warszawski ogród lubię , ale ten kocham i juz ja sie postaram żeby ten ranek kiedyś tam zobaczyć (:
W Gąszczu u Tess 23:12, 05 sie 2014


Dołączył: 01 lut 2011
Posty: 22456
Do góry
Nacieszyłam oczy pięknymi kompozycjami ogród wypieszczony, piękny
pozdrawiam Tess
W Gąszczu u Tess 22:55, 05 sie 2014


Dołączył: 28 sie 2012
Posty: 4962
Do góry
Tess - rabatki tryskają, odwdzięczają się za opiekę, dobrze roślinkom w upały.
Pięknie rozrósł się kopytnik, a ja swój przesadzam od ubiegłej wiosny. Ślę pozdrowionka.
Ogród u stóp klasztoru 22:33, 05 sie 2014


Dołączył: 31 sie 2010
Posty: 7524
Do góry
Tess napisał(a)
Hortensje masz cudne.
Moją Grandiflorę nad Rozlewiskiem ugotowałam.
Dopiero w tym roku okazało się, jak bezmyslnie ją posadziłam - jest na petelni od samego rana do 18.00. W ub. roku, pomimo takiego stanowiska, dała radę, ale w tym roku susza okropna, już cztery tygodnie nie padało.


Teresa wydaje mi się że grandiflora da radę w ostrym słońcu , ale gorzej z suszą ....matko miesiąc nie padało ?.
u mnie za to od dwóch trzech tygodni co dzień patelnia do południa a po południu burza i ulewa . dzisiaj nareszcie przerwa ..pokropiło tylko wieczorem . za to mam TAKIEGO GRZYBA w ogrodzie że róże ledwo dychają . już prawie bez liści ..
Lawendowy zawrót głowy 21:51, 05 sie 2014


Dołączył: 29 lip 2014
Posty: 19078
Do góry
Tess Witaj serdecznie


Lawenda nie wytrzymała zabawy i naporu dwóch szalonych szczeniakow, ktore ja najpierw wykopały a potem połamały , gdy na chwile zostawilismy je samym sobie
Uwielbiam lawendę wiec sporo jej u mnie bedzie ~ przyszłosci.
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies