Ogród Joanny i Andrzeja od podstaw
21:10, 21 maj 2014
Tessiu, to gradobicie to u naszej ogrodowiskowej koleżanki. To taki przykry widok dla nas wszystkich. Szkoda roślinek.
Tessiu, z tym orlikiem nie ma pośpiechu, kiedyś przy okazji. Muszę pomyśleć gdzie mogłabym je upchnąć. Na te wszystkie chciejstwa zaczyna brakować miejsca, a M broni trawnika jak lew.
buziaki