Irenko to fajna przygoda była, miałam wtedy tyle radości, bo krokusy były wszędzie wykupione
Patrz ile śniegu u nas
Ciemierników nigdy nie wypatrzę
Dereń Venus
Dzisiejszej nocy było zapowiadane -4, ale niestety nie mogłam wstawić do szklarni grzejnika. Zrobiłam, tak jak wczoraj, na wszystkimi doniczkami namiot. Mam nadzieję, że to wystarczyło. Jak się trochę ociepli, to pójdę sprawdzić, czy nic nie ucierpiało.
Dalie budzą się do życia. Część najchętniej już bym też do szklarni przeniosła, na szczęście 1/3 nadal śpi(oby jeszcze z tydzień-dwa nie śpieszyły się z pobudką).
Nikt nie pisze w Polsce o takiej ilości śniegu. Tutaj na Mazowszu dało nam tak popalić. Jak to zamarznie to lód będzie wisiał na drzewach ciężar nie samowity.
Jest +3 stopnie
Jeszcze na dachu mam taką zaspę przy solarach jak to spadnie to polamie wszystko.
Jeszcze nie, wracam 10 kwietnia.
Mam mieszane uczucia, u Mamy jest super, ale tęsknię za eMem, kotami, swoimi czterema kątami i widokami za oknem.
O, np. za takimi
Kalinę koralową, dwie jezyczki przewalskiego, bodziszek żałobny, i trzy rozchodniki, spóźniony prezent urodzinowy, trochę na niego czekałam taka trochę słaba fotka
Jak to dobrze, że u mnie jeszcze wiosna spała.
Jakbym miała takie kwiaty jak ty to po wczorajszych i dzisiejszych opadach śniegu bym się zapłakała.
Madziu u mnie zasypali wszystko równo.
Nie wiem kiedy to się rozstopi.
Piękne sasanki też mam jeszcze w foliaku nie mogłam dotrzeć i popatrzeć na nie bo tyle śniegu po kolana.