Uważaj Danusiu zebys nie musiała z tym ogromem pracy zostac sama jak się faceci obrażą ale to prawda ze facet kwiatków nie czuje ,no nie każdy czego przykłady są na Ogrodowisku , ale np mój nie pamięta gdzie co rosnie i nogami mi włazi tam gdzie nie powinien i przez pomyłkę powojnika tez wyciął, pomylił z floksem
Tak, wiem, sprzedawałam owszem..ale i tak nie do przerobienia
Ważna informacja: warzywa były ekologiczne, na własnym kompoście, bez nawozów sztucznych.
W środku potraktuję bezbarwnym satynowym, w zasadzie jedną scianę już potraktowałam dziś na próbę
Budowa na wariackich papierach, ale już wymysliłam, że potem te ostatnie deski podłogowe zdejmiemy i jak kostka w środku wyschnie to na nią folia lub papa i dopiero podłoga, bo szkoda jej by zgniła.
Krokusy mają zachwycające odcienie. Są dwubarwne Nie jest tak źle z pogodą. Ja krokusów jeszcze nie mam kwitnących, choć ciepło jest i w dzień i w nocy
To bardzo smutne I przygnąbiające, że największy zawód i straty spowodowali sąsiedzi To po prostu przerażające.
Pies nie może tak sobie hasać po cudzych ogrodach. Przywołajcie sąsiada do porządku, sfotografuj straty lub momenty gdy pies jest u Was. Złóżcie jakąś skargę czy coś. NO nie wiem. To po prostu jest niemożliwe, żeby się działo
Następny warzywnik po likwidacji tego - będzie mniejszy. Natomiast, nie powiem, cieszyło mnie posiadanie tych warzyw i patrzenie na nie. Jedzenie już mniej. Wolałam przy nich pracować niż jeść. Uprawiałam rozdawnictwo
IsaBelo, nic im nie będzie, jest szansa na normalne kwitnienie.
Natalio - bardzo mi miło, że się podoba. Ciekawa jestem, czy byłaś też w bukszpanowym? Jest zupełnie inny niż ten.
Tak Danusiu, nie ma być to ścisły żywopłot, tylko drzewka ( są posadzone co 1,40), ale chciałbym, żeby nie były chude od dołu, one są na razie malutkie więc można się nimi zająć. Czy teraz jest odpowiednia pora, czy jeszcze poczekać do marca?
Dziękuję za odpowiedź