W moim małym ogródeczku II
20:23, 09 lis 2025
Dziękuję Elu za tyle miłych słów. Sweterków zrobiłam przez 1 rok około dziesięciu, ale nie są obfocone, jakoś tak mi schodzi. Dziś kończę kolejny i chyba w tym roku koniec z dzierganiem. Róże rzeczywiście pięknie mi kwitły, ale większość kiepsko powtarzała kwitnienie, bo jak zwykle
miałam suszę. Już się do tego niby przyzwyczaiłam, ale jak jest tak sucho to mnie depresja dopada. To nie jest tak, że wszystko mi wychodzi, przy tym ostatnim swetrze prułam obydwa przody, bo mi za szerokie wyszły. Nie wszystkie dekoracje mi wychodzą od pierwszego razu, czasem trzeba coś poprawiać i trzy razy. Przygotowałam 3 choinki z kwiatostanów miskanta, ale jakoś nie mogę się zebrać do zrobienia dekoracji. teraz jak nie będę dziergała, to pewnie zrobię jakąś jesienno - zimową dekorację. Ze zdrowiem różnie bywa, niby jestem mocniejsza niż kiedyś, może nawet sprawniejsza, ale specjalistów w klinice mi przybywa. Łączę po dwie wizyty co miesiąc i nie nadążam z ustalaniem kolejnych specjalistów, bo więcej niż dwie wizyty trudno ogarnąć czasowo.