Och, a właśnie planowałam posadzić dębolistną na rabacie, gdzie nigdy nie ma za wiele słońca, bo jest od północy. Czy poza brakiem spektakularnych przebarwień dają mimo wszystko sobie radę?
Raczej powinna dobrze to przyjąć, one są do półcienia.
Od północnego- wschodu mam anabelki- te lubią cień najbardziej, a w słońcu muszą mieć dużo wody.
Natomiast dębolistne latem bardzo przypala: i liście i kwiatostany, bo słońce jest wysoko i świeci znad tui.