Kontynuując przykry temat chorób, wrzucam zdjęcia poszczególnych cierpiących roślin - stan obecny.
Buk Tricolore - cały sezon słabe przyrosty, plamy na liściach pojawiły się we wrzesniu
Tulipanowiec - od lata zaczęło się czernienie starszych liści, nowe przyrosty spore i zdrowe (pryskałem na grzyby)
Azalia wielkokwiatowa - plamy na liściach (oprysk na grzyby 2 razy)
Azalia Nabucco - brak kwitnienia wiosną, cały sezon zwinięte, pociemnione listki (opryski na grzyby 2-3 razy)
Nawet jodła koreańska ma jakiś problem, chociaż to drzewko uchodzące za bezproblemowe
Hortensja ogrodowa White Delight - cały sezon była pięknie soczyście zielona z białymi kwiatami, a teraz taka - czy to normalne czy też choruje?
Funkie - czy tak powinny teraz wyglądać?
To samo pytanie o Hakonechloa All Gold - czy to normalny jesienny wygląd te plamy na listkach?
Dla mnie teraz to taki zwariowany czas nastał i cieszę się, że jestem emerytką
I prawdę powiedziawszy podziwiam, mimo wszystko, te rodziny, które dają radę funkcjonować normalnie.
Piękne masz te słoneczka kwiatowe, są bardzo potrzebne, żeby cieszyć oko
Niedługo też będę zrywać mój winogron