Dziś znowu był upał, więc do ogrodu wyszłam pod wieczór.
Posadziłam hortensję Bobo.
I wreszcie zabrałam się za skalniak na podjeździe, jutro dokończę.
Udało mi się zrobić zdjęcie, na którym wyszedł prawdziwy kolor kwiatów róży nn.
Jestem ciekawa jej nazwy.
A takie dziwo mają sąsiedzi w przyczepce, trzeba uważać, bo żądlą
Nigdy czegoś takiego nie widziałam.
Nie jestem często, ale jak już jestem to duży przegląd robię.
Ja w tym roku wyrzuciłam 4 wysokie na ok 1 metra kaktusy. Kilka razy się przewracały zawsze problem z podnoszeniem.
Miałam bardzo sporego aloesa ok 1 metra, ale zachorował i udało mi się uratować odrosty górkę musiałam odciąć. Odrosty nie źle sobie radzą i tez już wysokie.
Zdziwiłam się tym jesiennym niskim przycięciem powojnika anioła. Twój ma więcej kwiatów. Mam 2 szt i dosyć dobrze rosną, ale przycinam wiosna na wys ok 1 metra.
Tak sobie myślę, może też tak przytnę system korzeniowy już rozbudowany może więcej pędów od ziemi wypuszcza.
Też mam sporo zawilców i bardzo je lubię, ale niektóre trzeba będzie przesadzić jeszcze w tym roku po obserwuje kupione w zeszłym roku.
Grażynko masz bardzo ładnie kwitnący na iski ogród.
Chciałabym miec taki kwitnący skalniak.
Mirka to skalniak. Miałam dużo różnego gruzu po budowie. Chwasty wyrzucałam przez 3-4 lata i ziemia z wykopu pod oczko. Trzeba było coś z tym zrobić i tak powstał skalniak. Na początku sądziłam wszystkie rośliny małe wysokie i tak zarósł.
Teraz porządkuje go staram się tylko niskie rośliny sądzić.
Nie mylisz się, jest z gumy
I zrobiłam znowu zakupy: czerwone żurawki, rudbekie - tak je lubię, że mogę mieć nieograniczoną ilość i rojniki na nowy skalniak na podjeździe -mogłam wziąć z zasobów własnych, ale wpadły mi w oko i kupiłam
A prawda jest taka, że weszłam do szkółki po jakąś różę, ale cena 85 zł za niespecjalnie ładne sadzonki /mogli oberwać przekwitnięte kwiaty/ to lekka przesada
A ponieważ nie umiem wyjść bez roślin, to ....
I kiedy ja to wsadzę?
Skalniak co raz mniej jest skalniakiem bo większość skał (a właściwie kamieni) zarosła. I dobrze, bo też nie podobała mi się taka jego postać. Teraz piękne skalniaki robi się z wielkich głazów a taka drobnica nie wygląda dobrze. Więc w zasadzie to jest podwyższona rabata trawiasto krzewiasto bylinowa z poupychanym losowo kamieniami
Najgorzej jest na niej marzec-maj gdy nie ma traw, lawend, bylin i ratować sytuacje miały iglaki gdyby nie to, że co chwilę jakiś wypada.
Ja miałam bardzo ładne hebe, taki spory krzaczek, rósł sobie bez problemów wiele lat, nic z nim nie robiłam na zimę, aż jednej zimy mi zmarzł, zostały dwie gałązki, ale szkoda mi go było i przesadziłam te dwie gałązki na ten skalniak ala japoński i tam już trzeci chyba rok rośnie sobie, dosadziłam mu towarzysza i są, ja nie okrywam ich na zimę, bo każdą włuknine Aza i tak mi zrywa i tym robi więcej szkód, także muszą sobie radzić same ale ogólnie one bardzo wolno rosną u mnie i mam je w półcieniu
Zabrałam się wreszcie za cienistą rabatę, bo ile można pracę odkładać.
Przesadziłam 2 bodziszki, które rosły pod paprociami i nie było ich widać.
I 3 zawilce majowe, bo te zasłaniała kokoryczka.
Posadziłam pierwiosnki od Eliski
Posadziłam trawki od Danki
I przerobiłam skalniak, moje ulubione zanokcice skalne dałam niżej, bo pod hostami nie było ich prawie widać.
Niestety, na hostach widać ślady po ślimakach, zdybałam na gorącym uczynku i uśmierciłam.
Juka rzeczywiście fajna, cały rok jest piękna
Hosty w donicach /5 sztuk/ są dopiero w tym roku, a są ładne, bo ślimory nie miały szans je podgryźć.
Host mam mnóstwo i wszystkie w gruncie i niestety niektóre są ulubionym przysmakiem golasów
Teraz jeszcze są ładne.
Rabata pod jedną śliwą
Rabata pod drugą śliwą
Pierwszy skalniak
Kupiłam goździki kłujące, żeby z nich zrobić obrzeże i nie był to dobry pomysł
Kwatuszki są ładne, ale się kładą i żeby był jakiś efekt, to podparłam je brukówkami.
Irysy syberyjskie w tym roku słabiutko, będzie tylko kilka kwiatków
A teraz na zielono
Skalniak hostowo-paprociowy /niestety, ślimory już działały/
Z boku skalniaka będzie rosła kruszyna, będzie mieć za zadanie dawkowanie funkiom słońca.
Wcześniej rósł tam paskudny jałowiec, który z trudem udało mi się wykopać
Mirka jesienia 2020 r ścięłam suche wiechy rutewki i położyłam na boku rabaty. Wiosna sprzatnelam i w lecie w ubiegłym roku patrzę a tu rutewka wysiana. Nie wiedziałam że ja można wysiać.
Tej wiosny jak widzisz ładnie wyrosła muszę ją popikowac w kepkach do doniczek.
Boże mam tyle roślin do doniczkowania.
Szałwie też się rozsiały jeszcze nie wiem jakie.
Trzmielina oskrzydlona też mam pokaźne krzaczki.
Jutro zamierzam pielic po deszczu będzie dobrze chwasty wyrywac. Uporządkować skalniak to jest moje wezwanie.
Trudno to nazwać skalniakiem Basiu ..ot kupa wszystkiego po remoncie podwórka -zrywałam starą nawierzchnię z kostki granitowej którą wykorzystałam w innym miejscu z reszty powstałej górki ciągle coś tam tworzę ,między innymi doklejone są tam te schodki.
Irenko jeszcze nigdy nie miałam o tej porze zarośniętego, zachwaszczone go ogrodu. Tydzień dla ogrodu to bardzo dużo. Nie byłam w zeszłym tygodniu bo komunia, albo wiatr urywał głowę. Teraz tez wczoraj taniec z chmurami. Dzisiaj może coś zdziałam.
Skalniak tonie we chwastach i niezapominajkach przekwitlych.
Porównałam przed chwilą lilaki z zeszłego roku a teraz. W tym roku mimo zimnego kwietnia i suchego maja wczesniej u mnie wszystko kwitnie.
Dziękuję, Agnieszko .
W cienistym zakątku długo nic sie nie dzialo, jedynie skuta była betonowa ścieżka prowadząca od dołu zdjęcia do białego panela na wprost (za nim była kiedyś furtka).
Był w tym miejscu jakiś koszmarny skalniak i jałowiec potwór. Od ulubionego zakątka z ławeczką dzieliła go tylko biała kratka . Wzięłam sie za to miejsce chyba 2 lata temu . Niemal cały dzień jets tu głeboki cień, jedynie rano i wieczorem są przebyslki słońca.