dokładnie...ma takie samo zdanie jak Ty...my już w zasadzie od dwóch miesięcy jemy własną sałatę, wcześniej kupowaliśmy średnio dwie paczki na tydzień...szpinak już zjedliśmy...pomroziłam zieleninę...ususzyłam miętę...i wszystko ekologiczne, niczym nie pryskane
ech...przydałaby się szklarnia...muszę jedną skrzynię zlikwidować i będzie miejsce...nie ma rzeczy nie możliwych
pozdrawiam piątkowo
Szklarnia ma około 5m kw, czyli 2,57x1,93, taka mi się zmieściła i kosztowo nie zabiła. Większe mają więcej okien w dachu (moja ma jedno), dzięki czemu można lepiej wietrzyć.
Bardzo ją lubię i polecam
W środku pomidory, bazylia, roszponka, sałata, buraczki, nagietki, aksamitki, jaskry, goździki i papryki oraz dalie. Na razie tłoku nie ma
Asia kto wie, kto wie Szkoda by mi było bardzo, ale jak za rok znów czekać na jajka to sory ale wymiękam
No i zrobimy wszystko żeby im było ciepło w kuperki zimą, szklarnia chyba będzie??
Sylwia dzięki Też o tym czytałam gdzieś kiedyś, ale nie pamiętałam. Pozdrówka
Popytajcie jeszcze innych dziewczyn, czy im się coś tłukło - Ewa z Pszczelarni też ma szklaną. Prawdę mówiąc nie przyszło mi do głowy, że to się może tłuc. Najpierw myślałam o foliaku, ale właśnie ze względu na wiatr dałam sobie spokój, no i nie lubię plastiku. A szklarnia cudownie chroni przed wiatrem i nic tam w środku nie lata, konstrukcja jest ciężka i stabilna.
Mogę oficjalnie - szklarnia angielska, 10 lat gwarancji (dlatego wzięłam), firmy Halls, dostępne w naszych sklepach internetowych
Chyba że nie mogę - dajcie znać, przeczytacie, to usunę?
Karola, ja mam szklana szklarnię trzeci sezon, stoi w najwyższym miejscu działki, nie jest więc osłonięta od wiatru i nigdy nic się nie stłukło! A wierz mi, wichury u nas są potężne, pokazywałam u siebie, jak płot ażurowy trzy razy mi zdmuchnęło, łącznie z wyłamaniem stalowych kotew. W tym czasie szklarnia nie doznała żadnego uszczerbku. Kto Ci nagadał, że szyby się tłuką? Może jak są luźno zamocowane?
Beta przygotuj sobie rabatę, przekop z obornikiem kupuj i sadź już. Do przyszłego roku wszystko urośnie i bedzie większe a cześć podzielisz
podbudowa z czerwonej cegły w planach Tak pół metra do góry nawet może. I półki w połowie na jednej ścianie na papryki, a poniżej pomidory
Szklana szklarnia super, ale szybki co chwilę od szklarza już nie bardzo... niemniej zobaczymy?
Nad Polskie morze za nic w świecie zwłaszcza w sezonie. Szybciej powłóczymy się po Kaszubach i Pomorzu, kocham te rejony! Mam alergię na tłumy zwłaszcza takie wakacyjne bezkoszulkowe z piwem w ręku plus smażalniany tłuszcz w powietrzu, omijałam 20 lat i omijac będę
u mnie z chciejstw na liście aktualnie bodziszek żałobny...no i zakup zaplanowanych roślin na rabatę frontową, która ma powstać na wiosnę...nie wiem tylko czy te roślinki kupić w tym sezonie i zadołować czy kupować wiosną?...może to sobie jakoś podzielę żeby potem szok był mniejszy przy płaceniu
wakacje w tym roku muszą ulec modyfikacji niestety...zawsze możesz przyjechać nad Polskie morze
a obwódka warzywnika z krzewów jagodowych super pomysł
mi tez się marzy prawdziwa szklana szklarnia...taka na podbudowie z czerwonej cegły byłaby idealna
Dziękuję Aparatem mogłabym wiecej z tych ujęć wydobyć. Może w przyszłym roku sobie jakiś sprawię
Wrociłam do domu, ogród przeżył beze mnie kilka dni i ma się całkiem dobrze Kolejne roślin zakwitły, szklarnia stoi, jej zawartość przetrwała i nawet zaczyna wydawać owoce
Babcina piwonia pokazała kwiaty, biała nn za chwilę ją dogoni
Róża MW rozpoczyna kwitnienie, kolor jak zwykle nijak się ma do rzeczywistości
Chopiny całe w pąkach.
Zoo opolskie ma naprawdę przyjemną zieleń. Szczególnie podobały mi się wszelkiego rodzaju przegrody, zielone z pnączy i żywopłotów, oraz drewniane.
A dzisiaj duszno i burzowo. Ciekawe jak moja szklarnia. Zostawiłam otwartą na przestrzał. Zwiało ją czy nie ?
Pochwalę się jaki piękny bukiecik dostałam Nazrywany w stawie prywatnym, więc nie krzyczała, że pod ochroną
Koza to niezły pomysł, ponoć wcale nie jest taka głupia, żeby jeść wszystko jak leci, jak przywykło się o niej myśleć. Podobno, nie wiem, nikt w rodzinie nie miał, ale jako kosiarka - fajna sprawa. Ser kozi też lubię
Haha. Podejrzewam że najpierw zjadłyby najrzadsze okazy lub te z których jestem najbardziej zadowolona
Może kiedyś, zobaczymy!
Póki co dom ogarnięty, ogród w trakcie, wiosną szklarnia i tyle planów.
Jak sąsiada przyciśnie może obniży cenę działki bo sort ale 120 tys za taki wąski a długi pasek nie zapłacę nawet jakbym miała
Kochana, to jest wielkie pole? Wydaje Ci się, takie zdjęcie w prawym, górnym rogu to już poziomki
Ja też nie zauważyłam zależności pomiędzy odległością sadzenia a plennością truskawek, a wszyscy krzyczą, żeby rzadziej sadzić, bo nie będzie tyle owoców a tu wcale reguły nie ma
Rozmnażam sobie je co roku i mam coraz więcej, a pierwsze kupiłam 3 lata temu. Ogólnie planuję mieć więcej, ale na 2 działce. Ale tam też roboty będzie, bo sad i warzywnik (koniecznie warzywka w skrzyniach + szklarnia). Na razie na końcu są sosny. Zwykłe takie. Bo taki kaprys miałam na etapie budowy domu, czyli 7 lat temu
To jeszcze na koniec ogród (a raczej trawnik) zachodzącego słońca
Z przyczyn oczywistych ta cześć ogrodu należy do wyjątkowo żywej 2 - latki i przez pewien czas tak pozostanie, ale docelowo trawnika z roku na rok pewnie będzie coraz mniej
Jak kupowałam martagony, to w opakowaniach znalazłam dwie malutkie cebulki - nie byłam pewna, czy to nie jakieś inne ale posadziłam na tarasie w donicach, by wiedzieć czy coś z nich będzie - obydwie wypuściły listki i juz wiem, że to kolejne nieplanowane martagony - bardzo się cieszę z takich gratisów
Za to te kupione cebule martagonow ( wielkości xxxl) mnie zaskoczyły - z niektórych wyrosły 3 pędy. Nawet nie wiedziałam ze to możliwe. Na razie wszystko idzie fajnie
Jedyne co to w szklarni pomidorki maja póki co mikro owoce a z tych samych sadzonek u znajomego pomidorki są wielkości jaka kurzego - jednak szklarnia postawiona przy drewutni to niensjlepszy pomysł - chyba za mało światła tam jest.