Ostatnie koszenie można przeprowadzić wtedy, gdy da się to zrobić a trawa była za długa Nawet w styczniu możesz kosić albo w lutym kiedy się da.
Z reguły jest to połowa listopada .....ale pogoda ma swoje prawa. Przyroda też i jak wiesz - jest nieprzewidywalna i w żadne terminy ująć się tego nie da.
Szkoda drzew, bardzo Przecież nie urosły w rok, a prowadziliście je od dawna w świadomy sposób.
Z Justyna jestem w stanie się zgodzić, jednak jest jedno ale - prawidłowa odlegośc drzew od granicy działki - bałbym sie, ze każą Ci te drzewa jeszcze całkowicie usunąć...
Masz tak samo jak ja
Zawsze tak mam jak zima oglądam co było w sezonie. Jakoś tak zapominam w między czasie i potem jestem zdziwiona, że tak ładnie już
Chciałam spytać co to za różowe cudo w środku czyśćca wełnistego Ci zakwitło???
Myślę nad sypnięciem szarłatu w łąkę kwietną, pięknie by wyglądało, tylko mam obawy, że jak mu się miejsce spodoba to będę miała łąkę szarłatową.
Pięknie na jednorocznej u Ciebie wygląda. Ciekawe czy się wysiał.
Danuś wiem, próbowałam w pierwszym roku bo miałam własny stroisz jak świerka nam strażacy w podwórku wycięli, niestety u nas jeszcze wygwizdów straszny i fruwały mi te gałązki po całym ogrodzie, a wrzosy co chwilę musiałam nakrywać, kilka mi wtedy wymarzło, od tamtej pory stosuję metodę z Mai. W jednym z odcinków ktoś coś zabezpieczał cieniówką. To to samo co worek raszlowy, a worki tańsze więc przy tej ilości rozsypanej po ogrodzie sprawdzają się. Uziemiam gwoździem do ziemi i nie latają nawet przy największej wichurze, a że nie wyglądają trudno, jakoś to do wiosny przetrwam
Gości w zimie w ogrodzie nie miewam raczej to tylko ja na to patrzę na co dzieńJak śnieg przysypie nie będą tak straszyć.
Dziś i tak doszła siatka wokół drzewek też nie zdobi. Jeszcze dwa trzy lata wytrzymam. Potem mam nadzieje te dekoracje zimowe wątpliwe będę mogła w kąt odstawić
Tu pokazałam bo może się komuś pomysł przydać, szczególnie komuś kto zimą w ogrodzie nie bywa