Toszko droga, no wszelki duch....
Widzę, że mój całkiem luźny pomysł róż z paprociami znajduje coraz większe poparcie. Ha, może zrealizuję w przyszłości.
A skoro się u mnie ujawniłaś to nawiązując do rozmowy u Małgosi/Malgol o piachach, zobacz jaka u mnie "gleba", tu jest jakieś 5-7 cm czegoś lepszego pod trawnikiem a pod spodem czysto żółty piach, na zdjęciach i tak wygląda jakoś lepiej niż w realu. Jakoś nie mogę uwierzyć, że w tym piachu toczy się jakiekolwiek życie.
To nowy dół wykopany pod kolejną rabatę, ma ok. 40 cm głębokości. Na razie taki trochę kanciasty, ale kształt będzie skorygowany.
Podobnie jak April nie kupuję ziemi w marketach. Zamawiam u producenta, ale sądząc po tym co napisała April, ma ona chyba lepsze źródło. Do tego daję obornik (prawdziwy), tak ok. worek (duży!) na 1m2, korę przekompostowaną też w ilości ok. worek na 1m2, mączkę bazaltową. Mam deficyt kompostu, pytałam u pobliskiego producenta, niestety sprzedają tylko firmom ogrodniczym. Na tę rabatę pójdzie cały wyprodukowany w tym roku kompost. Dodatkowo mam zamiar wrzucić tu zebrane jesienią liście brzozowe, przekopać i zostawić na zimę. Sadzenie dopiero w przyszłym roku.
Wszystkie zebrane w ubiegłym roku liście brzozowe poszły już na inne miejsca, a dębowe na rabatę z rodkami.
Za Twoje uwagi będę zobowiązana, chociaż staram się stosować do Twoich zaleceń, które wyczytuję w innych wątkach.
Uuuuffff, się rozpisałam...
Edit: w związku z brakiem kompostu mam zamiar zamówić humus wyprodukowany przez dżdżownice kalifornijskie. Czy to dobry pomysł? Kosztuje sporo, no ale gdyby wydatek był wart efektu to... no czego się nie robi dla tych naszych roślinek.
Idąc tym tokiem rozumowania: po co budować dom, skoro mogą zdarzyć się życiowe turbulencje? Albo rozkręcać biznes, który padnie z powodu jakiś życiowych turbulencji?
Pozwolę sobie na odmienne zdanie - każdy powinien mieć to, co sam zadecyduje. Jeden chce mieć dużo kwiatków, a drugi woli trawnik i szmaragdy. A innym nic do tego.
Ćmy już się u mnie nie łapią. Chyba wylot się skończył.
Widzisz, w tym roku zobaczyłam u Hortensjady jej sposób cięcia, od początku krzewu, że tak to określę łodyg w poziomie i bardzo mi się podobają jej hortensje bo są pełne od dołu do góry.
A u mnie od początku łodygi były w pionie i je tylko z wysokości przycinałam. Nie wiem czy Ci to wystarczy. Poza tym odmiana się nie pokłada, podobnie jak Phantom.
Dla odmiany sesleria jesienna, nadaje się wiosną do dzielenia
Ale ja nie pytałam, by kwestionować ten pomysł. Przeciwnie, on bardzo mi się podoba (też mam Pashminę i szukam dla niej towarzystwa). I uwielbiam paprocie. Na razie podchodzę do nich zachowawczo, dałam im miejsce cieniste i wilgotne. Ale może czas poeksperymentować?
Wiesz co Tess, po tym jak namiętnie lawenda wysiewa mi się pomiędzy azaliami gdzie ph jest 4,5-5 to ja już nie dyskutuję zażarcie co rośliny książkowo lubią. Dodam, że owa lawenda rośnie w tempie trzykrotnie szybszym niż na książkowej zasadowej rabacie... Niech Ania testuje zestawienie, a my zobaczymy co z tego wyniknie...floryści często łączą róże z liśćmi paproci, a co dobre w bukiecie to może być dobre na rabacie
To co się dzieje z Twoimi hortkami wcale nie musi być przypaleniem.
Pokaż Mirelko liście z bliska.
Mazan w tym roku mi uświadomił, jak wyglądają objawy szarej pleśni w czasie suszy. Tzn. Mazan uświadamiał inną tess, przez małe "t", dzięki temu tę poradę znalazłam.
Dzisiaj Toszka mi uświadomiła (w rozmowie tel), że ważna jest wysokość powieszenia pułapek. Wiesza się je 1,5 - 2 m nad ziemią. Ja powiesiłam za nisko, muszę niezwłocznie po powrocie z pracy je przewiesić.
Witaj Kasia u mnie
Ja nie postrzegam mojego ogródka jako spokojnego
Ciągle chciałabym go uładzać, ale i tak dokładam i dokładam roślin.
To miłe, zę jawi ci się elegancki
Hej Marzenko! Trafiłam przypadkowo do Ciebie z wątku Tess i po obejrzeniu kilku ostatnich stron już wiem, że chce się z nim zapoznać od początku bardzo mi się podoba co pokazałaś na zdjęciach. Jest elegancko, spojnie-to co.bardzo lubię, a czego nie potrafię zrobić u siebie
Cześć!
Zdecydowanie usunąć wrzosy. Pomysł z różą okrywową dobry jest.
Można też pomyśleć na tej rabacie o trawach. Albo w miejscu wrzosów (wówczas średnie, np. rozplenice) albo z przodu w miejsce macierzanki. Jeśli z przodu, to raczej coś niewysokiego, np. jakiś lekki carex). Aczkolwiek moim zdaniem - przynajmniej tak wynika ze zdjęć - powinno to być coś, co trochę zasłoni ten dość wysoki i masywny murek.
Widziałaś u Malkul jej donice z rozplenicami i powojnikami?