Cześć!
Zdecydowanie usunąć wrzosy. Pomysł z różą okrywową dobry jest.
Można też pomyśleć na tej rabacie o trawach. Albo w miejscu wrzosów (wówczas średnie, np. rozplenice) albo z przodu w miejsce macierzanki. Jeśli z przodu, to raczej coś niewysokiego, np. jakiś lekki carex). Aczkolwiek moim zdaniem - przynajmniej tak wynika ze zdjęć - powinno to być coś, co trochę zasłoni ten dość wysoki i masywny murek.
Widziałaś u Malkul jej donice z rozplenicami i powojnikami?
Przeszukuję wątki różane w poszukiwaniu inspiracji z czym połączyć Pashminę.
Czy Bouquet Parfait jest biała? Na tym zdjęciu Bouquet Parfait wygląda na białą. W Rosarium piszą, że jest mlecznobiała, brzegi różowe, ale jednocześnie na ich zdjęciach jest jednak bardziej różowa niż biała.
Wielkość Twojej Pashminy powalająca. Ja jestem początkująca w różach, w zasadzie Pashminy to moje pierwsze róże i zupełnie nie umiem się z nimi obchodzić.
WOW! Cudny jest. Choć aby to stwierdzić z całą pewnością, odnalazłam jego sprzedażowe zdjęcia w necie
Chętnie sama bym taki przygarnęła.
Ścieżka super. Ba! Wszystko super.
Ten wazon i bukiet za duże na ten stolik. Szkoda jego urodę tak zakrywać. Mam nadzieję, że wybaczysz szczerość.
Mirelko! Dzięki za życzenia! Jest lepiej Jeżeli nie masz host to mus nadrobić. Praktycznie w każdych nasadzeniach się sprawdzają jako wypełniacze, jako obwódki, solitery... Zarówno w naturalnych jak i nowoczesnych ogrodach
Dziękuję za wszystkie uwagi! Choć wydawało mi się, że już trochę teorii przyswoiłam to jednak nie ma to jak praktyka na żywym organizmie Oby te moje hortensje przetrwały zanim ogarnę temat. Trochę mi się wydaje, że jednak czujność takich początkujących miłośników usypia powszechna opinia, że hortki to są takie bezproblemowe, w ogóle to same rosną a że piękne i modne no to sadzimy... No i zwiodły mnie te upały - (za)długo wydawało się, że wszystkiemu tylko one winne.
U mnie oczywiście splot wszystkiego: upalna wiosna, rośliny młode i mimo nawadniania podlewane za mało, na początku sezonu nawiezione a potem już nie (bo gdzieś wyczytałam, że w kwietniu ale że potem co tydzień czy dwa to już nie). Masz rację Marcin ściółki brak bo jeszcze kabelki od oświetlenia i coś tam, bo po urlopie, bo dzieci chore i tak sezon leci a one gołe Ale nadrabiamy! A hortki mają i miskanty do towarzystwa i rosną pod tulipanowcami, które niestety udało się kupić dużo mniejsze niż chcieliśmy. Jedne i drugie sporo w tym roku urosły wiec na przyszły sezon już będzie lepiej liczę. I wątek lekarski też już znam - mimo poszukiwań pomocy jakoś wcześniej go nie odkryłam
PS. Dzięki wszystkim za zainteresowanie tematem!
Wiesz co, trudno mi powiedzieć, bo moje do tej pory miały dosyć trudne warunki, aż dziw bierze, że przeżyły. One tworzą ładne kępy, Tesia z W gąszczu u Tess je ma, poszukaj u niej, może pisała co ile sadziła. Ale myślę, że nie gęściej niż co 50 cm.
No jadowite bardzo! Mały ma po nich okropne odczyny:/ Jutro muszę się psiknąć.
O rozchodniku oczywiście zapomniałam. Tess nie ma kiedy wpaść po róże, więc chyba będzie okazja się spotkać
Filo Droga
Ja też nie potrafię pomóc jesli odrzucasz zmiany, a chcesz tylko poprzesuwać rosliny...kosmetykę zrobić. I dalej mieć rosliny w strasznym tłoku, upchnięte.
Wybacz szczerość, ale chcesz dreptać w miejscu. Masz spory ogród. Mozesz cacuszko zrobić, ale musisz być gotowa na zmiany. Diametralne zmiany
Masz sporo posadzonych roslin bez uwzględnienia ich późniejszego gabarytu...np. cyprysy nutkajskie...szt. dwie...zerknij do Gąszczu u Tess. Tam nutkajski to olbrzym, gigant na pół ogrodu...i też kiedyś posadzony był radośnie. Zerknij u Tessy na sam początek ogrodu, a na obecny dziś.
U ciebie trzeba by zrobić spis dobrostanu, z wypisanymi gabarytami w przyszłości. Rozplanować by trzeba było to co masz, ale rozplanować z głową, piętrowo.
Przemyśl moje słowa