Podkrakowska wieś, foliak, kury i my :)
14:17, 22 lip 2021
W szklarni latem trzeba maksymalnie wietrzyć, a nawet robić przeciąg. Bywały lata, że pod szkło wejść nie można było- taki piekarnik.
U mnie mam częściowo zacienione przez winorośl, która ma pędy w środku, a korzenie na zewnątrz. Jest z tym równiez problem, z uwagi na mączniaka. Ale w ciągu ostatnich lat niewiele takich horrorów było. żeby mi wszystkie pomidory padły. Najczęściej padają takie z miękką skórką, a takie mniejsze i koktajlowe wytrzymują. Staram się nie pryskać niczym, porażone fragmenty usuwam, i do końca sierpnia wytrzymują, a te co niedojrzałe wtedy, idą do kosza na nabranie koloru, albo na sałatkę.
W tym roku mam bardzo mało mięsistych, POstawiłam na koktajlowe, i takie nadające się do transportu. I chyba dobrze, bo na zewnątrz już rudbekie są pokryte mączniakiem. Mgły i zimne noce, i już są efekty chorób wszelakich.
U mnie mam częściowo zacienione przez winorośl, która ma pędy w środku, a korzenie na zewnątrz. Jest z tym równiez problem, z uwagi na mączniaka. Ale w ciągu ostatnich lat niewiele takich horrorów było. żeby mi wszystkie pomidory padły. Najczęściej padają takie z miękką skórką, a takie mniejsze i koktajlowe wytrzymują. Staram się nie pryskać niczym, porażone fragmenty usuwam, i do końca sierpnia wytrzymują, a te co niedojrzałe wtedy, idą do kosza na nabranie koloru, albo na sałatkę.
W tym roku mam bardzo mało mięsistych, POstawiłam na koktajlowe, i takie nadające się do transportu. I chyba dobrze, bo na zewnątrz już rudbekie są pokryte mączniakiem. Mgły i zimne noce, i już są efekty chorób wszelakich.