Ewa zaglądałam ale nic nie pisałam, dzisiaj napiszę jak bardzo podoba mi się Twoja szklarnia i wyposażenie, jestem na etapie kupna,
w sumie kupiłam i czekam na dostawę, te dodatki w szklarni masz obłędnie cudowne
Jaką stosujesz ziemię ? dajesz obornik ? jaki ?
Marzyłam o szklarni już jakiś czas,
zamówiłam z poliwęglanu taką niewielką 1,95 m wysoka coby eMuś się zmieścił nawet podlać albo zebrać jak coś urośnie, 1,95 m szeroka i 2,50 m długa, z fundamentem i rynnami na deszczówkę
Mam miejsce gdzie wcześniej był kompostownik i tam mam zamiar ją ustawić.
Dlatego pojechałam na szybko do Obi po nasiona i jutro zamierzam wysiać do wielopaków, potem do szklarni.
Za wcześnie zerwane. Dopiero jak nie mają pylników to doskonale się suszą
Edytuję, bo cofnęłam się trochę i czytam, że o pylnikach wiesz.
Ja zrywałam i suszyłam (tyle, że pomiędzy kartkami) takie, które mają niedojrzałe nasiona już.
Szklarnia w tym świetle mnie oczarowała. Wspaniale uchwycona.
Maga wręcz.
Szklarnia jak nocny świetlik błyszczy co Ty tam po nocach wyczyniasz Ewuś
Bukiet z ciemierników boski
Czy Ty masz wiśnię nippońską...co możesz o niej napisać?
Tak to z majstrami bywa, trzymam kciuki, aby w maju prace ruszyły. Zadaszony taras mam i bardzo doceniam w lecie i podczas deszczu, nie trzeba chować poduszek.
Boska ta Twoja szklarnia, jaka elegancka, kiedyś bardzo o niej marzyłam a teraz to już mniej.Teraz marzę o zadaszeniu tarasu a majster już od grudnia przesuwa terminy.Ostatni to maj, no zobaczymy.
Twoim sposobem najlepiej, ale ja nie mam siły tego wszystkiego nosić.
Rozbiłam bazę groszkową w szklarni. Wczoraj
Uszczykiwanie wiadomo pozwoli rozkrzewić się sadzonce a to da nam więcej pędów i więcej kwiatków
Do gruntu wsieję szerokolistny, bo mam też paczuszkę.
Tak to wygląda. Mogłabym nakryć jeszcze folią ale wybieram drogę leniwego eksperymentu
Mszycom na wykopanych różach piennych jest cieplutko, pracują w pocie czoła(brr) to wydaje mi się, że szklarnia jest dobrze izolowana od zimna.
Ruszyło mnie ogrodowo zamówiłam nasiona pomidorów - mam nadzieję, eszybko dojdą i od razu będę siać... trochę późno, ale może lepiej tak, bo jak wcześniej sieję, to mi wyrastają za bardzo.
Z drugiej strony - tunel mam w rozsypce, miała być szklarnia, w tym roku nie będzie na pewno z różnych względów, a kupować nową folię to znowu wiązać się na kilka lat z tunelem... co mi się nie widzi absolutnie
Po pierwsze to od pewnego czasu nie mam gdzie parkować auta bo w garażu stoi... i w sumie to powstaje szklarnia. Wpadłam na dobre z tymi warzywno - owocowymi przygodami i stwierdziłam, że już bez szklarni a raczej szklarenki nie da rady i zażyczyłam sobie od męża właśnie taki prezent pod choinkę
Prezencik ma 5,67m2 i wymiary 210x270cm wysokość bez fundamentu 191cm
Nasiona pomidorków też kupione - czekają na wysianie no i oczywiście na to, by szklarnia zajęła już swoje miejsce w ogrodzie.
Asiu zima sobie poszła ode mnie- teraz mam... hm... nie wiadomo co. Z niecierpliwością czekam na wiosnę.
Marto pin bardziej obrazował ogólne założenia fundamentowe, niż zakładany, docelowy wygląd. Ten pin bardziej oddaje docelowy wygląd.Robic będziemy sami, kasy brak, więc zapewne efekt też będzie 'nieco' inny.
Kasiu bo ja przewidująca byłam i zamówiłam u Mikołaja snieg na ferie. A że grzeczna dziewczynka to jestem to zimę przyniósł...
Marzenie taka szklarnia, sami bedziecie robic czy mozna gdzies zamowic?
Bardzo mi sie podoba wiktorianski styl, ale nie widzialam polskich dystrybutorow niestety, a sciagac z UK to troche drogo.
Ależ będą tulipany, zapraszam, potem czosnki czerwiec - też zapraszam. Raczej wszystkie weekendy planuję otwierać, jak się ogarnę z domkiem, bo wyprowadzam Staśka z domku gdzie indziej Będzie Tea Room
Z powodu wirusa nie wybieram się w tym roku za granicę, choć planowałam też. Ale nie i nawet się cieszę bo będę miała u siebie Holandię I będę się napawać tym aż do nocy.
Szybki spacer po warzywniku.
Szklarnia
S. de la Malmaison
Chryzantema w donicy i druga wsadzona do ziemi w szklarni.
Jesienią zdobiły wejście do domu.
Skrzynie
Poletko czarnuszki.