To tu- to tam- łopatkę mam !
16:37, 16 lut 2020
Niebo miało dziwny kolor, ale nie padało. Dość mocno wiało.
Na termometrze było 12 stopni. Zrobiłam oprysk promanalem cisom, grabom, żywotnikowym kulkom, drzewkom w sadzie i różom. Widać, że ogród dorasta. Dawniej wystarczył mi jeden 5 l pojemnik. dzisiaj zużyłam trzy.
Teraz świeci słońce, ale wiatr mnie skutecznie zniechęcił. Jeszcze pokasłuję, więc profilaktycznie zostałam w domowych pieleszach.
Ściętolistny wydoroślał.
Jej "wysokość" magnolia.
Kalina angielska
Myślałam, że po ścięciu traw będzie łyso, ale widok wciąż jest OK.
Uporządkowana skarpa- cisów i bukszpanów jeszcze nie ruszam. Czekam na marzec.
Zegar trzeba będzie natłuścić. To żeliwo pod wpływem wilgoci zaczyna rdzewieć. Posmarowałam kefirem beton w misie- czekam na glony.