Ogród żwirowy to prosty sposób na uzyskanie dobrego efektu niewielkim kosztem i własnymi rękami. Praca nie wymaga bowiem zatrudnienia wykwalifikowanego brukarza, bo żwir możemy nasypać sami.

Kamienista warstwa mulczująca zapobiega parowaniu oraz rozwojowi chwastów, choć w pierwszym roku nie da się tego całkowicie wyeliminować.

Ogród jest łatwy z pielęgnacji i efektownie wygląda, gdy odpowiednio dobierzemy rośliny. Będą to byliny, delikatne trawy, w większości rośliny wysiewające się. W ogrodzie żwirowym nie sadzi się "pod sznurek", ani linijkami.

Ważne jest uzyskanie efektu całkowitej przypadkowości. Tak, jak w naturze.

Ogród żwirowy krok po kroku

  • koniecznie wytycz w ogrodzie zarys ogrodu żwirowego lub najczęściej używane ścieżki
  • usuń dokładnie wraz z korzeniami wszystkie chwasty
  • rozluźnij ziemię poprzez dodanie materiałów organicznych i piasku poprawiającego przepuszczalność
  • zamontuj ograniczniki w postaci taśm stalowych, plastikowych ekobordów lub innych materiałów (cegła, kostka brukowa itp.)
  • wyrównaj powierzchnię ziemi dokładnie
  • nie kładź żadnej maty (choć w 90 % jest kładziona), ewentualnie pod żwir połóż tekturę falistą, która się później rozłoży
  • sadź rośliny, a wydobytą ziemię użyj w innym miejscu w ogrodzie
  • pokryj powierzchnię ogrodu żwirowego od 2 do 5 cm dowolnego żwiru, grysu, kamyczków
  • zagrab i wyrównaj powierzchnię
  • podlej rośliny i zmyj kurz z kamyczków
  • usuwaj chwasty do skutku, aż przestaną się masowo pojawiać



Terminy sadzenia

W zależności od lokalizacji ogrodu, rośliny można sadzić o każdej porze roku, oprócz zimy, kiedy to gleba jest zmarznięta. W różnych strefach terminy zakończenia sezonu mogą być różne. Sadzenie wiosenne są dość popularne i chyba najlepsze, bo od razu widać efekty, gdy rośliny bujnie się rozrosną do lata.

Sadzenie letnie jest najbardziej ryzykowne, bo w czasie upałów ziemia szybko wysycha i brak podlewania oraz palące promienie słońca skutkują nie przyjęciem się roślin. Pamiętajmy o tym i podlewajmy wszystko, co posadzone podczas słonecznej pogody. Najlepsza pora wieczorem lub rano, aby kropelki wody nie moczyły liści. Nawet kilkugodzinne opóźnienia w dostawie wody powoduje groźne więdnięcie. Pilnujmy więc podlewania. Jeśli widzisz, że roślina umiera, a słońce świeci, wlej wodę prosto na bryłę korzeniową. Nawet jeśli to jest w południe.

Najlepszą porą sadzenia bylin jest wczesna jesień (wrzesień), gdyż ziemia jest jeszcze ciepła, co sprzyja rozwojowi korzeni i przyjęciu się roślin. Sporo też opadów deszczu i temperatury nie są zbyt wysokie. Zdarzają się co prawda ciepłe, a nawet upalne miesiące, wtedy trzeba dbać o właściwą wilgotność gleby i dolewać świeżo posadzone okazy w razie potrzeby.

Maksymalna granica to miesiąc przed spodziewanymi przymrozkami. Tyle bowiem potrzebują rośliny do dobrego przyjęcia się. Nasadzenia zimowe są niemożliwe do zrealizowania z powodu zmarzniętej gleby.


Jakość roślin

Podczas kupowania starajmy się zawsze wybierać zdrowe, silne, dobrze rozgałęzione rośliny Unikamy tych z suchymi liśćmi, bladych, pomarszczonych lub z objawami ataku owadów lub chorób. Nie zawsze mają kwiaty, nawet lepiej żeby miały dopiero pąki, wtedy pokażą swoją urodę za chwilę.


Pielęgnacja po założeniu w pierwszym roku

Po posadzeniu rośliny podlewamy. W pierwszym roku skupiamy się na odchwaszczaniu rabat. Jedna godzina dziennie to nic, w porównaniu z długotrwałym zaniedbaniem i jego skutkami. Jeśli w ziemi znajdowały się nasiona chwastów, na pewno szybko wzejdą. Ważne jest systematyczne kontrolowanie rabat i wyrywanie intruzów, nie dopuszczając aby się wysiały. Po takiej systematycznej kontroli, na pewno nie będzie z nimi kłopotów.

Nie dopuszczamy także do wyschnięcia gleby. Rośliny muszą się dobrze zakorzenić, aby mogły pobierać wodę z głębszych warstw podłoża. W następnych latach podlewanie możemy ograniczyć, uważając oczywiście na okresy wzmożonych upałów i suszy. Uważnie obserwujemy rośliny i reagujemy na objawy więdnięcia.

Najwięcej pracy jest po zimie. Polega ona na usuwaniu niepożądanych siewek, odkurzaniu kamieni z zanieczyszczeń (potrzebny dobry odkurzacz). Przy dobrym sprzęcie praca idzie szybko i sprawnie - bez zdenerwowania. Wybieranie zanieczyszczeń ręcznie jest niemożliwe. I fizycznie i psychicznie. Wiem coś o tym. Bez odkurzacza nie ma sensu tego robić.


Dobór roślin

Do ogrodu żwirowego pasują rośliny wytrzymałe na suszę, a możemy je rozpoznać po grubych, woskowatych liściach, ewentualnie omszonych, włochatych lub srebrzystych, które zapobiegają nadmiernej transpiracji i chronią liście przed promieniami słońca.

Kombinacja kolorów dowolne, w jednej tonacji lub na zasadzie kontrastów. Mile widziane rośliny śródziemnomorskie i zioła. Generalnie rośliny uwielbiające słońce.

Proponowane rośliny do ogrodów żwirowych :

Salvia (szałwia), Thymus (tymianek), Rosmarinus (rozmaryn(, Euphorbia (wilczomlecz), Aster (niskie odmiany), Artemisia (bylica), Geranium (bodziszek), Lavandula (lawenda), Phlomis (żeleźniak), Verbascum (dziewanna), Yucca (jukka), Dianthus) (goździki - odmiany skalne), Dictamnus albus ( dyptam), Armeria (zawciąg), Digitalis (naparstnica), Papaver (mak), Centranthus (ostrogowiec), Sedum (rozchodnik), Stachys (czyściec), Myosotis (niezapominajka), Eschscholzia californica (maczek kalifornijski), Carex buchananii (turzyca), Stipa (ostnica), Hakonechloa*, a z cebulowych niepozorne tulipany botaniczne, czosnki, przebiśniegi i irysy.



Dobór kamieni/żwiru

Najczęściej używamy najtańszych kamyczków granitowych, tzw. kamienia budowlanego. Jest on najtańszy, ale po polaniu wodą wydaje się dość kolorowy. Bardziej stonowane i w jednolitym kolorze są grysy granitowe (odcienie szarości) lub bazaltowe (grafitowo-czarne).

Białych kamyczków nie polecam, gdyż stanowią zbyt ostry kontrast. Kolor żwiru dobrze jest oczywiście dostosować do elewacji domu.

Jeśli chodzi o "granulację" - średnie są zawsze najlepsze. Zbyt drobne zbyt łatwo wbijają się w glebę, a po zbyt grubych trudno się chodzi.


Znakomite przykłady ogrodów żwirowych na świecie

Najbardziej znanym ogrodem żwirowym w Anglii jest część sucha w ogrodzie The Beth Chatto Gardens. Ogród ten nie jest w ogóle podlewany, a rośliny są tak dobrane do istniejących warunków, aby nie wymagały oprócz pielenia i usuwania nadmiernych siewek - ingerencji ogrodnika.

Zaletą takiego ogrodu są niskie koszty utrzymania. Na wiosnę widuję tam wielu wolontariuszy, którzy oczyszczają ogród z chwastów.

Fot. i tekst - Danuta Młoźniak - Gardenarium

Kopiowanie zabronione

5 komentarzy:
Kasia Jagiełka 13:42, 11 wrz 2018

Inspirujący do działania artykuł - jak zawsze w "ogrodowisku". Jaki odkurzacz sprawdza się u Pani? Używałam takiego do sprzątania po pracach budowlanych - zasysał mniejsze kamienie,z kolei zwykły, domowy zapychał się liśćmi i igliwiem. Jeżeli uzbroję się w cierpliwość i poczekam na suchy, bezwietrzny dzień to liście można wybrać ręcznie, ale wybranie igliwia to już zadanie dla wytrwałych.

Danuta Młoźniak 19:37, 11 wrz 2018

Mój odkurzacz zbiera nawet liście. Jest przerabiany czyli można powiedzieć "własnej roboty". Gdy się zapcha, wyłączam, pukam kilka razy rurą w kosz i liście wypadają.

SickEspreso76 10:58, 13 wrz 2018

Bardzo ciekawe.

Rumianka 15:32, 14 wrz 2018

Z ogromną ciekawością przeczytałam artykuł, który dla mnie okazał się na czasie, gdyż akurat 4 dni temu zakończyłam moją żwirową rabatę...posadziłam tam berberys admiration 2 szt, berberys tiny gold 2 szt, rozplenice Hameln 6 szt oraz wrzos Robert Chapman 15 szt. Wyszło rewelacyjnie, ale jednak pod kamyczki dałam matę, a to dlatego, że na innej rabacie 5 lat temu dałam tylko kartony i gazety (dość grubo) własnie pod kamyczki. Z biegiem czasu, gdy gazety uległy rozkładowi, a kret łaził jak namolny, wszystkie kamyki pomieszały się z ziemią i tegoroczne wiosenne wybieranie stamtąd tychże kamyków, na rabacie dł. 30 metrów okazało się katorgą. Ubolewam nad tym, że mata tam teraz powędrowała, ale moje dotychczasowe doświadczenie wzięło górę nad rozsądkiem...

AdaptedKoza 18:51, 15 wrz 2018

Świetna sprawa :D!