Iwonko, kupiłam ten rdest ostatnio i wyszukało mi, że go masz u siebie. A w którym miejscu go masz, to właśnie nie mam pojęcia
Ten mój ma długie i cieniutkie kwiatostany i jest bardziej różowy niż czerwony
Sylwia w drugiej połowie sezonu dużo koloru u mnie a i większe kępy bylin robią robotę.
Bożenko wrzuciłam najładniejsze fotki, takie czarowanie rzeczywistości
Asia molinia o którą pytasz to odmiana Heidebraut, jak kiedyś wpadniesz to ci odkopię. Fajnie wygląda solo, w masie klosy wchodzą na siebie i robi się misz masz.
Lidzia łapię kadry jak jest fajne światło i omijam rabaty których nie lubię
Marta mam dobre światło na działce, przed południem czy po zawsze dobre zdjęcia wychodzą, a jesienią nawet w południe.
Wyjazdy są świetne, na pewno coś wymyślimy.
Asia mam nadzieję, że jakiś termin się wykluje Mogą być i dwa auta
Gosia przy Agi hektarach można wielu zwiedzających przemycić Najgorzej terminy dograć. Lipiec u mnie kolorowy, ten rok sprzyja kwitnieniu.
Aga dziękujemy za zaproszenie, uprzedzimy na pewno! Co do moich nasadzeń to widziałaś, ogród od 24 lat tworzony, bywa lepiej lub gorzej
Madzia wiesz, że czarujemy aparatem kochana Może uda nam się wspólnie w październiku wyskoczyć...
Asia chodzi ci o rdest przy drewutni, ten wysoki? Kupiłam go jako no name himalajski, ale tez pasuje mi do nazwy którą sugerujesz. Z czym zestawiony? No teraz misz masz, zapraszam, zobaczysz sama
Abiko rowerem jeszcze nie byłaś, trasa spoko, nawet ścieżkę nam na dole zrobili, górka? No faktycznie wyzwanie Wpadnij koniecznie!
Judith, ten rdest rośnie na nereczce i większość dnia ma słońce. To zakup z zeszłego roku. To są 3 sadzonki rosnące blisko siebie. Robią show, nie powiem .
Ania Rojo, to dopiero jej pierwszy sezon z kwiatami u mnie więc nie wiem, okaże się w przyszłym roku. Chciałabym bo jest boska! Już posadziłam sobie kolejne 9 sztuk w różnych miejscach.
A teraz obrazki dla ludzi o mocnych nerwach czyli skutki braku deszczu…
Na zdjęciach są pojedyncze rośliny, ale z bliska wszystkie inne też tak wyglądają… Poza tymi, których pilnuję non stop czyli np. róże z poprzedniego posta .
Dereń, barbula, klon (klony gubią liście jak jesienią), hortensja
Elu, zrobie tak.
I ja nie piele prawie wcale, u mnie rosna chwasty rownorzednie do ozdobnych, nie mam cisnienia. A kora skutecznie utrudnia chwastom rozsiewanie. Głownie co piele to rdest dziki, łopian, oset, przytulie, smierdzace bodziszki, mlecze ale to dopiero jak przekwitna wczesniej pozwalam spozytkowac kwiaty owadom.
Te drobne rumianki zostawiam, bo sa świetna ozdoba na rabatach.
Elu, właśnie jesienią, jeśli jest bardzo dużo filcu trzeba by zrobić wertykulację. Najlepiej we wrześniu.
Wtedy trawa nie gnije zimą przy podstawie
Aniu, nie pamiętam skąd go mam. Sadziłam go lata temu.
To rdest pokrewny. Super zadarniacz. I kwitnie od maja do października
Wysłać Ci?
Aga, super, że przyjechałaś. Świetnie się gadało.
Zapraszam kiedy będziesz miała ochotę
Jolu, mi było bardzo szkoda. Żałuję, że mieszkam tak daleko. Wszystko mnie omija
Powiem szczerze, że faktycznie jak na razie nie mogę narzekać. Fajnie się pracuje
Tak więcej wolnego to byłoby cudownie.
Jak wiesz marzę o tym samym co Ty. O emeryturze.
Zgadzam się z Jolą. Nie umiem pracować na zdalnej.
Mamy dodatkowo 5 dni w miesiącu. Wykorzystuję 3. Rzadko te 5.
Mi by najbardziej pasowała praca albo w ogóle 4 dni w tygodniu, albo do 14
Judith, dopiero o 20 po pracy możesz wyjść do ogrodu?
To straszne. Ja narzekam, że o 18, 19
Mimo, że zapowiadał się straszny, upalny dzień, okazało się, że wcale aż tak źle nie było.
Wieczorkiem więc popracowałam troszeczkę w ogrodzie.
Niedużo, ale troszeczkę się poruszałam. Przede wszystkim wycinam łodygi liliowców. Ale za pielenie nie mam suiły sie zabrać.
Łażę po ogrodzie i planuję co gdzie przesadzić.
Aga namawiała mnie do zrobienia przed tylną rabatą prostokątnego oczka.
Na razie chyba zrobię tylko to co mówiły Jola i Mrokasia, żebym powiększyła brzuszek rabaty po prawej od orzecha, Nie wiem, czy będę ją łączyła z rabatką pod orzechem, ale na pewno ją powiększę.
Czekam tylko na przyjaźniejsze temperatury, a te mają nadejść już we wtorek.
Bo przecież wracam do pracy
Haha Wyczytałam przy okazji, że on lubi zasadowe i wapienne gleby, więc u mnie to raczej nie bardzo.
Za to przed chwilą dotarł rdest Kahil i penstemon hirsutus, zakąszę coś i będę im szukała dobrego miejsca.
Bożenko, to rdest pokrewny. Wszystkim go gorąco polecam na obwódki, lub plamy koloru gdzies z przodu. Kwitnie przez cały sezon
Przyjedź i poradź
Dzięki, tak jakoś ostatnio mnie wzięło. Kiedyś byłam bardziej optymistycznie nastawiona do życia
Alu, tu chyba wielką role odgrywa wiek i to co się w tym czasie dzieje. Zawsze byłam optymistką. Przyjmowałam wszystko co los przyniósł. Jola może zaświadczyć.
Muszę się wziąć za siebie.
U nas sporo padało w weekend, wtedy kiedy mnie nie było. Dzisiaj też byłam poza domem i też leciutko pokropiło.
Współczuję suszy.
Chociaż mój trawnik wygląda gorzej po deszczu niż po samej suszy. Ziemia jest przez te upały jak skała, więc jak spadł duży deszcz niestety woda nie wsiąkała i zniszczyła trawę.
Powinnam zrobić areację, ale chyba teraz ziemia za twarda. Poczekam do jesieni.
Teraz tylko widły dadzą radę
Dzisiaj spędziłam cudny, mimo, że upalny dzień w dwóch ogrodach. Ogrody nie są nigdzie prezentowane i nie robiłam zdjęć z tego powodu.
Całe szczęście, że są to ogrody leśne, bo bym nie wytrzymała tego skwaru.
Zobaczymy jaka będzie pogoda i jak czas pozwoli. Fajnie byłoby mieć kilka takich kęp, a nie tylko jedną.
Ula zaglądam do ciebie i widzę, że działasz cały czas. Mnie trochę ślimaki zdołowały, bo zjadają wszystko, a zwłaszcza to świeżo posadzone. Zamówiłam już granulki z żelazem, bo szkoda mi roślin i mojej pracy.
Aga u ciebie też dżungla tylko bardziej kolorowa.
Spokojnie jeszcze ze dwa lata i te wszystkie drzewa, które posadziłaś ruszą z impetem - będzie cień.
Paprocie śliczne i tyle różnych, że można przebierać, wybierać co się chce.
A teraz trochę fotek, bo już prawie miesiąc minął.
Perowskia u mnie leży, bo nie zdążyłam jej podwiązać na czas. Robiłam sadzonki i w innych miejscach nie chciały rosnąć. Tu ma sucho i patelnię.
Taka hortensja kwitnie. To ogrodowa, z tych malutkich. Miała być wrażliwa, a jest najładniejsza ze wszystkich. Patyki dla ochrony przed mężem.
Takie mam miniaturowe budlejki.
I kwitnie firletka chalcedońska na bocznych przyrostach - sarnie Chelsea cup.