To chyba lepiej, jak mnie nie ma, zrobię na dłuższy czas chyba odwyk od forumostatnio nie byłam, bo na nic nie było czasu, nie miałam sił.
Zakwitną mi w końcu liliowce, na które czekam 4 lata, Bogdzi pokazywałam i mówi wyciepaj, jak juz zaczęłam, patrzę, zakwitną inne ok, nawet nieźle, chyba na upały dobre rosliny, ale denerwuje mnie ten opadający kwiat codziennie, więc ich nie dokupuję, wolę lilie.
Kostrzewa tylko jedna odmiana zostanie, reszta do wywalenia, wielkie kępy
U ciebie jest wszystko, aż mnie dziwi to z hortensjami, to niemożliwe Aniu!
kolejne zaczynają
w plecach są limki, które wiadomo później kwitną
ta jakaś inna, bez nazwy przed O.
martagon szaleje
Irena.. jak Cię nie ma to nie ma, ale jak jesteś to ho, ho, ho...
Przyznaje się, że 2 tygodnie miałam wyjęte z życiorysu i nigdzie nie bywałam. Dziś próbuję na ulubione wątki zajrzeć..
U Ciebie morze kwiecia... liliowce piękne...
Kostrzewa. no cóż.. Konstancja ją na nowo odkryła, bo już dawno mi podpadła.. trzeba ją odmładzać często
Hortensji miałam dużo i różne.. żadne mi nie rosną i nie kwitną. Jednak zimy mam surowsze dla hortek.
Ewa cieszę się bardzo, zwłaszcza, że skończyłaś cykl i łapiesz siły dziś chyba w końcu u siebie nadrobiłam, teraz będę latac na kominkach
ostatnio jestem zarżnięta, zaraz po pracy dalej orka, a upał dziś nie do wytrzymania
czyli kostrzewa u większości na cenzurowanym
namawiam cię na tawułki, jeśli nie masz, fajna roslinka
Ale szachownica Ci wyszła, Cudna ! jak się kostrzewa rozrośnie to bedzie czad!
Co to harmonii wśród zwierza to u mnie psy z kotem też w zgodzie. Jednemu z trudem przyszła ta zgoda ale po rozmowie dyscyplinującej w końcu pojął, ze kotów się nie jada
Oj te koparki dzisiaj... grab wsadzony ponownie... ale czy przetrwa?
berberysy, lawenda, kostrzewa tylko zadołowane, lawenda cał połamana... noc cóż, bycie ogrodnikiem wymaga cieprliwosci...Było sobie kiedyś przedpłocie... Nawet zdjęc PO nie robiłam...
i to samo chyba kostrzewa sina od sasiadki z ktora nie wiedziałam co zrobic a rozłazi się tak że postanowiłam ja dac do donicy coby była grzeczna...tez chyba zostanie wiedziałam ze to połaczenie koloru jest zacne ale rzeczywistośc przerosła moje wyobrażenie co do tego duetu
Marzen, zyję, chociaż po 2 dniach nad Baltykiem, ledwo, ledwo Mała Mi Człowiek, człowiekowi wilkiem niestety
Ola też mnie się podoba, ale mrówki wywaliły mi zimię do góry nogami, przeryły całe kwadraty makulka ogród masz tak piękny, że ten trawnik to popierdółka, wróci do zycia, raz, dwa Ewelina posadzona została kostrzewa pic carlit Jola Helka jest jak pies, fajny ma charakter
Dzisiaj zaczęli mi ryć przedpłocie... Lawenda I kostrzewa juz wykopana... Graby może sie urataują.
Mam drugi dzień migrenę a lek na głowe mi sie skończył, receptę odbiorę dopiero jutro.... Tylko ogród jest w stanie mnie uratować.
Co do deszczu ani grama, ale jest pochmurno.... Więc mam nadzieje wytrzymac te zapowiadane 28 stopni, dom wietrzę z wczorajszego ukropie.....
Dziewczyny to prawda jak sie coś zaplanuje to upał nie przeszkadza , ale było ciężko , ale widac nie tylko ja pracowałam Frezja podziwiam przesadzac bukszpany pewnie korzenie juz spore miały
No i bardzo dobry pomysł, te tuje przy ścieżce nie pasowały a róże w tym miejscu będą się pięknie prezentować. Jak się ma nowe pomysły do zrealizowania to i upał nie przeszkadza. Ta trawka to chyba kostrzewa sina, mam ją , za rok będziesz miała pięknie rozrośnięte
Ewik, jedna osa nic nie zdziała, nawet nie poczuję)))))
Nic nie zrobię, celebruję wolne!!! Nie paczę tam i już. Jutro przyjdzie moja kostrzewa, to się natyram, cały warzywnik z kwadratów do przeniesienia
Tutaj fragment przedogródka. Mata zostanie zdjęta, jak już całą tą rabatę obsadzę i zasypię korą. Początkowo planowałam tu biały kamyczek ( na pewno wygladałby ładniej niż kora), ale mam tu też posadzone dwie róże na pniu bardzo obficie kwitnące, które się strasznie obsypuja z płątków - chyba nie nadążyłabym z wybieraniem płatków z kamyczków.
jako obwódka niebieska trawka ( kostrzewa sina?)- niestety nie było nazwy i jasnozielone hebe, sadzone na przemian wokół obrzeża rabaty
A tutaj róża na tej samej rabacie
Chciałam jeszcze na tej rabacie dołożyć ze 2 cisy - kulki na pniu, sporo kulek bukszpanowych , niskie trawki pomiędzy, z tyłu jakies wyższe trawy - może morning ligt, dołożę jeszcze 2 różaneczki K.W. po lewej od tego z tyłu, a po prawej w tylnej części będą hortensje limelight ( mam już tam dwie, a jeszcze planuję dodatkowe dwie na prawo od wiąza).
Tutaj fragment tej rabaty z góry, cała rabat to jeszcze drugie tyle po prawej. Długość pod ogrodzeniem to jakies 11m Z góry najbardziej widać, że jest jeszcze sporo miejsca do obsadzenia. Na razie jest taki trochę misz masz i właśnie brak mi tu porządku - za dużo różnych roślin na jednej rabacie - ale jest to widoczne szczególnie po prawej stronie której nie mam zdjęcia. Dla zobrazowania wielkosci odleglość miedzy drzewkami z tyłu to około dwa metry
cały czas dumam nad tą lawendą, poczatkowo myślałam że dam ją na obwódkę tej frontowej rabaty, przed niebieską trawką i hebe, ale lawenda wyrośnie wyższa i nie wiem czy to będize dobrze wyglądać
U mnie widok działania leopard 05 EC był dopiero po prawie 10 dniach. Pierwsze objawy to zatrzymanie wzrostu trawy na tle pozostałych nie pryskanych obszarów. Teraz po ponad 2 tygodniach widać wysychanie i obumieranie ździebeł. Pomiędzy tymi padającymi, kostrzewa czerwona sobie rośnie zielona, tylko jej jest bardzo mało. A tak widać to fotografiach.
Te dziury to efekt wcześniejszego wyrywania wiechliny całymi kępami. Ich wielkość to połowa dłoni. Po wyrwaniu boki spryskałem jeszcze leopardem bo było sporo odnóg dlatego tak to tak brzydko wygląda. Ale tylko na fotce w duzym przybliżeniu.