Wzdłuż ścieżki, jak po sznurku...
21:07, 02 lut 2023
Potrząsanie w przypadku rutewki jest chyba zawodne. Jak ja wysiewam? Próbuję wyczuć czas, kiedy nasiona dojrzały, zgarniam do papierowej torebki i odkładam do innych nasion. Czasami rozsypię na blacie do podsuszenia. Późną jesienią zwyczajnie sieję do doniczek i ustawiam to tu, to tam. Pod tujami, przy murach, gdzie tam znajdę miejsce. Jak susz, upały to krążę z konewką. Zawsze też mam worek suchych liści brzozy na wypadek silniejszych mrozów, do przykrycia. Wiosną odkrywam wszystkie doniczki, rutewki, jak sobie przypominam wzeszły bardzo ładnie. Tak samo kiełkują mi martagony, niezawodnie, nigdy natomiast nie udał mi się siew sasanek. Nie potrafię uchwycić momentu gotowości do siania tych roślin.
Potem pikuję do pojedynczych doniczek, normalnie.