Dorotko, a no wlasnie, on rosnie czesto gesto az za bardzo Kiedys pokazywalam jak wyglada od spodu, i uwazam, ze nie wyglada fajnie, ale...Kto jest bez wad? Ja, gdzie tylko moglam, wycinalam te skoltunione galezie, one po prostu sa martwe. Teraz, po ponad 20 latach, bo pierwszego Rubensa mialam w pierszym ogrodzie, to juz wiem. I tak jak inne rosliny, i on sie starzeje i trzeba go odmlodzic.
Na tak krotko, 1.20 obcielam jednego Rubensa i jak widac na zdjeciu, wypuscil nastepne pedy, ale aby ponownie pieknie zakwitl, troche to potrwa.
Tego delikwenta, nie dosc ze wykopalam to jeszcze wyrzucilam na kompost...Widzac ze puszcza nowe przyrosty, zrobilo mi sie go szkoda i powedrowal do...Nie pamietam gdzie i do kogo Ktos go dostal Przesadzalam rowniez inne, nie wiem czy znajde zdjecia, musze poszukac...Rowniez i te odmladzalam.
Przezyja, ale oczywiscie ze jezeli roslina kwitnie na zeszlorocznych pedach, obcinajac go tak krotko, pozbedziesz sie tak obfitego kwitnienia. Uplynie kilka sezonow( mimo ze on rosnie bardzo szybko) aby powrocic do jego poprzedniej wielkosci. Nie wiem jaki masz klimat- u mnie Rubensy rosna jak chwasty i ja sie z nimi nie patyczkuje
Kibicuję Ci z wykonaniem tej rabaty i jestem ciekawa jak w realu będzie wyglądać. Ja mam u siebie podobną (nie dokończoną) rabatę wzdłuż płotu. Rosną już cisy i 3 wiśnie umbraculifera. Teraz na wiosnę mam zamiar posadzić hortki z kwiatostanem biało-różowym, trawy ML i na samym brzegu niską kępiastą trawę w kolorze cytrynowo-zielonym. Na razie wygląda to tak jak poniżej na stronie: https://www.ogrodowisko.pl/watek/4489-narodziny-ogrodu-eweli?page=77
Prawie cały dzień spędziłam plewiąc jagodnik. Te trawiszcza na pierwszym planie, to efekt ogrodzenia większego areału jak był uprawiany. Będę je przykrywać włókniną i składować na niej skoszoną trawę.
Na razie tyle zrobione.
Jeszcze mam pytanie o róże.
To są okrywowe posadzone w tamtym roku na wiosnę. Ciąć czy zostawić. Nie widać na nich uszkodzeń mrozowych, a nie są jakieś wielkie.
A to Hansted Rostock. Widać, że troszkę oberwały. Myślałam czekać jeszcze na większe liście i ciachnąć to co czarne. A kiedy rozgarnąć kopczyki?
I jeszcze mam pytanie. Trzy krzaczki Lemon Rokoko z gołym korzeniem jesienią miałam zadołowane, bo już nie dałam rady posadzić w miejscu docelowym. Boję się, że po tym tygodniu ochłodzenia i deszczu dalej będzie za mokro na sadzenie. Lepiej wtedy je jeszcze zostawić w ziemi czy posadzić do doniczek?
Hehe, tylko my wprowadzaliśmy się na ubogi stan developerski. Na podłodze na parterze beton a na poddaszu płyta OSB. Na ścianach płyty k-g bez wykończenia łączeń między nimi. Bez drzwi wewnętrznych. Kran budowlany w dolnej łazience i własnoręcznie przeze mnie montowany kibelek.
Uwaga!!! Zdjęcia tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
Po kilku dniach od wprowadzenia łazienka wyglądała mniej więcej tak
W tej wannie przez rok myłam naczynia.
Kuchnia, teraz jest tam pokój młodszego
Forsycja też jeszcze chwilki potrzebuje, a ta z trzech najbardziej zaawansowana.
Coś się już zieleni, ale za dużo do wstawiania, a za mało, żeby wejść z plewieniem nie niszcząc.
Tojad
Piwonie jeszcze malutkie.
Ożanka zimozielona.
Pierwsze narcyzy. I delikatna zieleń tawuły szarej.
Rabata będzie miała 5x10m
Z tylu planuję graby fastagiata, mam wzdłuż płotu 3 i chcę je powtórzyć. Zależy mi na zielonej ścianie, by tło było równocześnie osłoną od strony wyjścia z sauny.
Środek byliny, hakone, coś zimozielonego może cisy.
A w praktyce zobaczymy co wyjdzie. Może jakieś podpowiedzi
Elu i Agatko pięknie dziękuję za życzenia - spełniły się.
W tym okresie najbardziej cieszyły mnie te niebieskości. Jedna kępka w rozkwicie a 20 cm dalej dopiero się budzi. Już myślałam, że tylko jedna kępka przylaszczek się ostała.
I jeszcze takie.
Cebulica syberyjska.
Podczas tego weekendu udało się popracować.
Przesadziłam porzeczkoagrest, jedną winorośl, samodzielnie ukorzenione porzeczki i maliny Laszka z marketu.
Poza tym wiosna w powijakach, na razie trzeba jej oznak szukać z nosem przy ziemi.
Pierwszego dnia wiosny ciąg dalszy. Przynajmniej słonecznie było.
Dziewczyny będę obserwować.
Końcem marca przebiśniegi jeszcze kwitną.
Elu nie pogniewałam się, tylko praca po godzinach i potem już nie miałam siły nic pisać. Za dużo komputera. Na forum zaglądam regularnie, ale z telefonu przeważnie w drodze do pracy. Czasem wtedy coś skrobnę, ale z telefonu nie lubię pisać.
Wiadomości pewnie już nieaktualne, ale takie dorodne kępy ciemierników to mają 40-50 cm i nie tracą liści po kwitnieniu. Dziewczyny brzydkie liście po zimie wycinają, wtedy bardziej widać kwiaty.
Mój dopiero teraz ma raptem jednego kwiatka, a wszystkie liście stracił. No ale był po przejściach, więc i tak cud, że żyje.
Strasznie dawno nie pisałąm nic u siebie.
Nadrabiałam zaległości w pracy, a potem już chęci na pisanie nie było.
Ale też nic ciekawego się u mnie nie działo.
Przedwiośnie - początek marca. Jeszcze śnieg zalega miejscami, ale są już bazie i przebiśniegi się pokazały.
Aniu coś zawsze podziałamy o ile pogoda pozwoli.
Sylwia zobaczymy w sezonie. Ja i tak prawie nie pryskam roślin, więc mam nadzieję że choć przęziorka uniknę. Będziemy z Asią obserwować.
Pierwszego dnia wiosny mieliśmy gości. Były bliziutko z 10 metrów od domku. I stołowały się na moich bylinkach.
Jakie piękne pomidorki! Podziwiam! Ja kupuję gotowe sadzonki na ryneczku, chociaż w tym roku to pewnie zdecyduję się tylko na koktajlówki. Nie ogarniam wszystkiego.
Danusiu cudne zdjęcie w awatarku Pięknie wyglądasz w kolorach.
Tak się cieszę, że udało się ogród otworzyć. Uwielbiam twój rozmach w projektowaniu i dodatki.
Przyjadę na pewno z moimi krakowiankami Niech tylko ciepło eksploduje i kolory wybuchną
A książka jest dostępna w ogrodzie? Z poprzedniej wyprawy przywiozłam z autografem