Nie tak dużo jak ty ale na ilość miejsca jeszcze nie narzekam. Mogę jedynie narzekać że większość w cieniu i między drzewami. Ale jakoś desperacja mnie pcha i dopinguje i radzę sobie z tematem całkiem, całkiem...
Posadziłam wczoraj ułudkę pod ciemiernikami. Mam mieszane uczucia, czy razem pasuję. Niby lubię połączenie niebieskiego i bordo. Chciałam żeby ułudka wylała mi się na tą robioną właśnie ścieżkę i ją obrosła.
Mały ogród dobrze jest robić zakątkami, wtedy jest ciekawszy Ja lubie to miejsce w maju. Już widzę ze tu skupi się moc cebulowych na jesień bo wiosną jest łyso.
Od godziny pada i to mocno, wiadomo, koniec prac ogrodowych
Intensywnie poplewiłam, wysiałam połowę posiadanych nasion, przesadziłam kilka roślin i finito.
Ale zrealizowałam pomysł odgapiony od Eliski, po sprężynach będzie się piąć powojnik Stolwijk Gold
Ten też odgapiony od Eliski i podpowiedziany przez Basię3012
Okienka jeszcze nie wiszą, bo eM pojechał do mechanika, a ja wiercić nie umiem.
He, he, he Zawsze robiłam zakupy niemal hurtowe ale tym razem to już straciłam kontrolę i popłynęłam na maxa
Za to dziś nie sadziłam. Wróciłam z pracy i ułożyłam kolejne 6 płyt na ścieżce do misy. Choć przyznam że chore kolanko niemal do mnie mówiło i robiło wszystko żebym się zniechęciła do tej pracy
Zdjęcia robocze więc bajzel wokół. Jak dojadę do końca czyli jeszcze dwie płyty i zakręt w prawo, to będę wiedziała na jakiej wysokości obsadzić misę i zacznie się to najciekawsze czyli obsadzanie wokół misy.
Rowu i historii z nim nie zazdroszczę. I tak, jak dziewczyny, podziwiam Was za wytrwałość. I pracowitość.
Mimo tych zalań, nie poddaliscie się ani razu.
Basiu, podziwiam, że ogarniasz komputerowo zdalne nauczanie. Co prawda, przedszkolne, ale to też trzeba umieć. Moje dziewczyny mają same opiekę nad swoimi uczniami, mam to z głowy.
Wobec czego przy sprzyjającej okazji....fruuuu do ogrodu.
Poki co, słoneczka życzę, o jego nadmiar jeszcze się nie kłopoczę. Pryjdzie na to czas.
Bawcie się dobrze.
Buziaczki Monia, stęskniło mi się za Wami i naszymi spotkaniami W tym sezonie nie odpuszczam tak jak rok temu...
Pogoda niestety nie rozpieszcza, u mnie wszystko pływa w wodzie... Trawnik chlupie, na rabatach zastoje. Zlewy co chwila.
Kwietnik na drewutni to obecnie zakątek, gdzie marazm pogodowy nie dobija mnie tak bardzo. Udało mi się znaleźć trzy ładne, ciemne ciemierniki. Fajnie będą wyglądać na tle jasnej ścianki. I wiosną wypełnią lukę między zawilcami jesiennymi.
Wokół ławki będzie bodziszek. Nie wiem, czy ten który kupiłam "Cluden sapphire" czy inny. Niemniej bodziszek to chyba dobry pomysł na lato w tym miejscu.
Marzy mi się zatopienie tej ławki w kwieciu Na razie zatopiona jest w wodzie, chwastach i nie przyciętych zawilcach
W pierwszej kolejności muszę znaleźć płaskie kamienie i je wkopać, tak żeby ławka nie stała w gołej ziemi i nie gniła.
Potem plewienie, sadzenie. Niech tylko przestanie padać!
Ewcia, a co ja mogę przekopywać. Las przekopuję, sypię piasek z jednego miejsca na inne W amoku zimowym nazamawiałam różności to teraz mam jakieś 200 doniczek do posadzenia. W piasku nie posadzę bo szkoda kasy. Więc trzeba wydać kolejną kasę na ziemię i obornik i sadzić, żeby spełniać swoje marzenia, albo realizować urojenia- niepotrzebne skreślić
Ponieważ odzyskałam internet w laptopie, to mogę nawet wstawić zdjęcia na dowód mojej niepoczytalności. Potrójny rządek pod garażem
Zastawiona 1/3 tarasu, co by zacisznie miały.
I jeszcze rządki buków poupychane w dużych donicach, okryte agro, bo minusy były.
I jeszcze moje buczki .... no już nie będę pokazywać
W kategoriach zwiewności stipa jest dla mnie numerem 1 U ciebie ma się gdzie siać Dobrze zdrenowane, nawet jałowe podłoże i będą łany.
Judaszowiec ma jakieś 3 metry, kilkuletni okaz. Przyjechał do mnie rok temu z gołym korzeniem. Rósł w piasku, u mnie dostał glinę. Po posadzeniu przycięłam mu koronę o połowę, aby się lepiej przyjął. Wypuścił malutkie listki, nic nie przyrósł. Stąd były obawy o dalsze jego losy. Szczęśliwie żyje, ciekawa jestem liści, czy będą większe.
Tylko taką fotkę znalazłam z poprzedniego sezonu. Posadziłam go między dwoma dużymi kulami, bliżej domu. Super wypełnił tę lukę.
Coś tam co chwilę grzebię, nie umiem tylko leżeć i podziwiać
Meble miały być dzisiaj a kurier zapowiedział się dopiero na jutro. Pokażę na pewno
A dzisiaj odebrałam deski betonowe na ścieżkę i pierwsza przymiarka
Deski jeszcze krzywo położone i nie zwymiarowane bo na szybko je ułożyłam. Pewnie będzie sto korekt. Myślę że fajnie będą wyglądać zatopione w korze i obrośnięte stipą, jeżówkami, skalnicą.