Piszesz że chcesz drzewa. Zacytowałam te fotka bo ja bym te 2 rabaty połączyła stylistycznie. Albo ozdobne albo owocowe.
Z drzew ozdobnych będą liście do sprzątania. Z owocowych liście i owoce do przerobienia. Pod warunkiem że kwiaty nie zmarzną a Owoców nie zjedzą robale i zarazy.
Pisardi to ładne drzewa. Fajne są też wisnie umbraculifera. Rosna kuliscie. Nie sa olbrzymie . Do tego trawy,hortki i jakes bylinki i będzie bosko.
Właśnie był kurier . Wczoraj nie zdążył przywieźć, a że wiedział, że ze mną można się dogadać, to przywiózł dziś. Szkoda że nie zadzwonił wczoraj, bym się nie wnerwiała . Ja akurat nie mogłam znaleźć do niego telefonu.
Szkółka mi odpisała, że spokojnie rośliny by wytrzymały, wysyłają (teraz, później już nie) nawet w piątki.
Ziemia była lekko wilgotna w doniczkach.
Zanim klony, to jeszcze stożki (z castoramy )
Klonikowe pudełka
I kloniki (maleństwa ), wszystkie z listkami
Katsura, emerald lace i wilson dwarf pink
Alle super. Teraz możesz wszystko. Już czuje że będziesz miała pięknie.
Czy te czwartą śliwę możesz dołączyć do pozostałych 3?
Masz bardzo kształtną działkę.
Jeszcze mi się przypomniało że jest taki wątek Ogród słonecznej Safikey. To stary wątek ale ona ładnie żywopłotem z pęcherznic oddzieliła warzywniak od ogrodu ozdobnego. Możesz zerknąć. Nawet nie czytać tylko przelecieć zdjęcia.
Jak mąż zachce jeszcze iglaki to obejrzyj jodły koreańskie.
Nie rosną szybko. Maja ładny zgrabny pokrój i można je ciąć w stożki. I głęboko się korzenia. Wiola ma ładny stożek z takiej koreanki. To mój wzór choinki przed domem.
Witam.
Zauważyłam,że jedna z wiśni kwitnie słabiej ,można powiedzieć ze prawie wcale,Ma dużo liści natomiast nie wypuszcza kwiatów .Dodatkowo cześć liści zrobiła się czarna. Czy ktoś z Was wie co to może być ? Dla porównania przesyłam zdjęcie wiśni która kwitnie obok .Obie posadzone w tym samym czasie.
Za sprawą dobrej duszy mam nowy koncept na ogródek, tzn strefa wejściowa dużo lepsza. Ścieżka do domu dużo ciekawsza, plus jeśli da się żywopłot to bardziej osłoni się salon.
Pomysł na resztę ogródka też ma więcej sensu. Truskawki i tak pewnie trzeba będzie przenieść w inne miejsce za jakieś 3 lata.
Z siostra radzi żeby plac zabaw był w miejscu 1. Czyli tam gdzie na samym wstępie go chciałam umieścić bo a) dzieci najbardziej na oku b) dalej od podjazdu/drogi.
Dobra dusza też radzi żeby ciurkadełko to nie była tylko fontanna, ale coś większego, konstrukcja budowana, bo sama fontanno-szyba zginie wśród roślin i będzie za daleko od tarasu [5-6m od krawędzi tarasu]
Zastanawiam się czy sadzić żywopłot po całości granicy [cis, grab, buk] czy może nie? Ogrodzenia nie planujemy, sąsiad od brzydkiego domu też nie. Ma córkę w podobnym wieku więc dziewczynki mogą się bawić razem, łatwość przejścia będzie na plus. Niemniej jednak chciałabym mieć więcej rabat pomiędzy parkingiem a tą zaznaczoną w części wypoczynkowo rekreacyjnej.
Macie jakieś propozycje jak najlepiej poprowadzić te pozostałe rabaty?
Aniu! Zachwycam się u ciebie wszystkim po kolei, porządeczkiem w ogródku, cudnymi dekoracjami świątecznymi, krokusami i ciemiernikami (piękny kolor). No, a te twoje drzwi, jak drzwi do świata baśni. Pozdrawiam!
Elu dziękuję.
Przepraszam, ze ja nie wysłałam .
Ale miałam prze kilka dni rodzinkę w domu.To czasu zabrało na forum.
Dziękuję bardzo za miłe słowa.
Pozdrawiam cieplutko
Idę popracować w ogrodzie
A boćki też już u mnie są.I to już od końca marca.
Suuper ,że nasionka doszły.
Oj tak ogrody pochłaniają dużo czasu.
Ale my kochamy to.
Ja teraz mam bajzel z jednej strony. I masę rzeczy do przenoszenia i roboty i przenoszenia.
Oj zdróweczka Halinko życzę.Malowanie poczeka.
Dziękuję. Pozdrawiam cieplutko
Ciemiernik od listopada wciąż kwitnie. Mrozy i śniegi przetrwał dobrze.
Cieszę się Aniu,że zaglądasz do mnie.
I piszesz.
Ja ostatnio nie wyrabiam się z czasem
Oj, wiesz czas za szybko leci.
Praca. Po pracy coś do zrobienia..2 dni już z mężem po pracy tniemy drzewo. Zwalone kłody leżące 2 lata. I chcemy już ten teren uporządkować..
Sama zresztą widziałaś i tą stronę.
Tniemy na kawałki do kominka. I zawozimy i układamy. Niby po kilka raczej. Ale wieczorem już padam. I tylko siedzę. A jeszcze tego mamy na pracę na kilka dni.
Nie wiele jeszcze kwitnie.to pokazywać nie na co. Tylko krokusy i dereń jadalny. Ale zimno było pszczółek nie było. To nie wiem czy coś będzie z owoców później.
Dziękuje za miłe słowa co do moich obrazów i dekoracji.
I cieszę się,że zainspirowałam cię piórkami
Była drewutnia i już jej nie ma .Przenoszona na tył garażu.
A i pełno drzewa , które trzeba będzie jeszcze pociąć i złożyć i uporządkować dalej teren. Ale w końcu będzie cała przestrzeń widoczna.
A i miejsce na stolik pod parasolem będzie.
Jak przyjedziesz na kawę , to mam nadzieję, ze już będzie wszystko porobione jak trzeba.
A i hortensje te duże wykopane, przesadzone na nowe miejsce.
Może przeżyją.
Trawa wysiana. Ale sucho i ptaszki już dojrzały i wydziobują.