Kalina sztywnolistna posadzona po lewej stronie kapliczki nie utrudni Ci przechodzenia za domkiem?
To jest raczej taki kulisty krzew, rozgałęziony od dołu.
U mnie po krótkim zachwycie zaczęło się kombinowanie, co jeszcze poprawić
Oprócz drzwi wymyśliłam płyty na żwirku. Będzie stabilniej i mniej pstrokato.
Bałam się tego wzoru, bo jest zbyt szalony jak dla mnie, za dużo się dzieje. Ale finalnie ginie na tle jasnej ściany.
Powiem ci, że uwielbiam tę miejscówkę. Jest tam zacisznie a i widok z niej przyjemny dla oka
Irenko, życzę Tobie takich łanów, u mnie w jednym miejscu tak gęsto, ale tam od 10 lat nie ruszam. Po przekwitnięciu i zaschnięciu, po prostu pielę i i zostawiam. Zwłaszcza, że i z krokusami już sie pomieszały. Istny chaos.
U mnie stoi w kuchni na zachodnim oknie ale mało tu słońca bo okno wychodzi na zabudowania, nie ma tu grzejnika więc to pewnie jej służy, jeszcze jej nie nawoziłam więc chyba nie wymaga dużo...
To co jest najlepsze w tej roślinie to ruchome liście, tzn. Wieczorem stają na baczność a rano znowu się kładą, fajnie to wygląda, nawet nazywają ją "modlącą się"... czy jakoś tak.
Jest sporo odmian, ta akurat to Maranta kerchoveana, mam jeszcze taką Fascinator tricolor: