Cztery łapki - zwierzęta domowe
10:21, 02 gru 2020
Ja wcześniej miałam bulteriery i z nimi jak były małe to do psiego przedszkola chodziła dla socjalizacji. Miałam problem na normalnych spacerach, żeby dobry kontakt z innymi psami i ludźmi złapały, bo przecież mój pies to "morderca" na pewno. Bardzo byłam z tych przedszkoli zadowolona i psy były super socjalizowane. Z resztą nauki radziłam sobie sama, mimo, że bulteriery dość oporne są, ale za to przekochane
Teraz przy rudzielcu nie mam najmniejszego problemu. Dostałam go z fundacji dla wyżłów, gdzie osoba która ją prowadzi jest bardzo zaangażowana i wspaniale przygotowała psa do adopcji. Jak dla mnie trafił się nam pies idealnie dopasowany do rodziny
a bardzo często nie jest to takie oczywiste.
