Magnolie u mnie posadzone w ziemię wymieszaną z kwaśnym torfem. Raz do roku wiosną sypię odrobinę nawozu dla różaneczników (przy okazji podsypywania borówek i różaneczników). Poza tym nic jej nie robię. Zresztą żadnej z magnolii, a tej w trawniku to nawet kwaśnego nie sypię, by nie zakwaszać ziemi na trawniku.. i też daje radę. Wiem jedno, że jak próbowałam okrywać pierwszy sezon, to szmaty urywały pąki.. i zaniechałam tego. Magnoliom najbardziej szkodzą wiosenne przymrozki, a nie zimowe.
Na rabacie rosną dwie, ale na foto w większości to magnolia gwiaździsta Magnolia stellata. Piszą, że jest dość wrażliwa na mróz, ale u mnie po zimie -30 przetrwała w dobrej kondycji. Kwitnie najszybciej ze wszystkich magnolii.
W zeszłym roku zakwitła pod koniec marca.. a normalnie to w drugiej połowie kwietnia. Jak nadal utrzymają się takie temperatury to 2-3 tygodnie i zakwitnie Jest piękna.
Jeszcze nie, ale ta magnolia tulipanowa mnie dręczy i wydaje mi się,że to pewny odmianowo sklep, specjalizujący się w piwoniach.
Z tego co piszą,to oni właśnie na Gardenii wystawiali te magnolie słynne.
Magnolia - w sprawie kocimiętek leć do Alinki u Stóp klasztoru. Ona robiła przegląd różnych kocimiętek. Może akurat i tę sprawdziła.. A ja jednym okiem w pracy, a drugim ledwo żyję..
Mam , rusza szybko, ładnie kwitnie, a potem brzydnie. Ja ją tnę do zera. Drugie kwitnienie już jest takie sobie. A rosną z tego pokaźne kępy. Kocimiętka i przywrotnik - to dwie rośliny co potrafią zachwycać i potrafią wnerwiać.
Zaleta - kwitnie już od kwietnia jak ciepło, obficie i na niebiesko, wada - rozwal się na boki i albo skubać przekwitłe (robota dla Kopciuszka niepracującego), albo ciąć do zera..
Poprawię linię rabaty, ale na zasadzie co najwyżej poszerzenia, bo wykopywać i przesadzać tego co jest nie będę. Tam już mam dżumę zarośniętą Chyba że się da...
Ta linia na rysunku mi wyszła trochę pokraczna.
Tak wygląda w realu.. na razie zdycham i nie jestem w stanie myśleć.. wystarczy, że nad pracą się muszę skupić.. ale będę kombinować i wiem o co ci chodzi
ja poszłam za radą Agi i jak posiałam to trzymałam w cieple, nawet w słabym bardzo świetle- wyszły w 4-5 dni. Teraz sa już w świetle i rosną.
Topinambur?- jadłas go?- nie zachwycił mnie,ale może dlatego że był przepieczony. Troche jakby przemarźniety ziemniak.
No i podobno jest bardzo ekspansywny- jak go posadzisz to masz go wszedzie. Ale to nie sa moje doświadczenia, tylko zasłyszane.
No własnie - Frosted C po strzyżeniu zbierają się do lipca.
Mała sugestie dot kształtu naprzeciw?
ładnie by było żeby naprzeciw poszerzenia z magnolią było podobnie- wtedy będzie wizualnie się zgrywało.
Narysowałam Ci mniej- więcej, możesz modyfoikować, ale złapiesz myśl- myślę że złapiesz.
Robertina w Auchan jest/była- nasiona-.Aga, to to samo co Roberta, tak?
Ja w tym roku stip nie tnę, tylko końce, potem będę skubać.
Sama miałam wrażenie że tym cieciem słabsze sztuki doprowdziłam do śmierci.
A potem i tak tzrena skubać, bez tego za dużo suchych zostanie.
Froted C- w zeszłym seoznie ściełam i bardzo żałowałam. W tym roku jest taki cudny jakby zimy nie było, a jak zbrzydnie, będę skubać.
Stipę nie za krótko przyciąć. To najważniejsze. Ja nie cięłam, bo nie miałąm co. To Magnolia cięła.
Z turzyc do obrobienia mam tylko parę krzaczków Ice Dance, ale te w tym roku pięknie po zimie wyglądają, prawie nie mam co skubać. The Beatles przycięłam, Montanę też.
W tamtym roku nie cięłam, bo miałam młodą, a teraz jeszcze nie myślałam. Może Magnolia podpowie co z nią zrobić, żeby było dobrze. Mam jej sporo na różance przy tarasie, więc muszę się sama też wywiedzieć. Marzena chyba kiedyś lekko skróciła i czesała szczotką. Dobrze pamiętam?
Chyba ten miskant może być bo to dereń Ivory halo a on jest niski przecież) Boję się że magnolia będzie kiepska latem. Magnolii bym nie sadziła chyba w tak reprezentacyjnym miejscu, za krótko jest ozdobna.