Aguś, ależ pięknie u Ciebie Cudo! kurka na wacie, jak mawiała moja babcia, ja chyba sobie sprawię jednak te brzozy Nic nie wygląda tak pięknie jak liście delikatne sprzątanie jesienne już pewnie nie jest tak fajne, ale co tam......
"wypadły" mi Umbry po deszczach, wiem, że są piękne, ale już się chyba na nie nie zdecyduję.. myślę o klonie Drummondi albo o brzózkach właśnie. Korony mi trzeba
Aga, jak pogoda dzisiaj ? u nas wieje, ale chyba nie tak mocno jak u was!
musicie koniecznie zrobić drzewkom podpory - 3 paliki i powiązać. Młode drzewa są słabiutkie, a brzozy dodatkowo kruche ! moim zdaniem brzoza na podmokłym to dobry pomysł, bo to ochlapus i pijus okrutny jest ! póki co poczekaj - wywalić zawsze zdążysz
ściskam mocno !!!
Wzdłuż całego żywopłotu z thuji jest odwodnienie. Thuje już nie stoją w wodzie, ale katalpy posadzone przez "firmę" w glinie - całe pod wodą Do tej pory jakoś dawały radę, ale tegoroczna wiosna dała im popalic, a wczorajsza ulewa - dobiła. Na rabacie z brzozami też zawsze było mokro, posadzone brzozy "wypijały" wodę... Okazało się, że ta która się przewróciła cała stoi w wodzie. Na razie M. poprzywiązywał tymczasowo wszystkie drzewa sznurkami do kołków. Musimy kupi grubsze paliki, wybrac ile się da gliny spod katalp i dac im chociaż wierzchem dobrej ziemi. Brzoza pewnie pójdzie na straty
Ta moja biedna sąsiadka, to pewnie teraz ma jakieś pryszcze na języku Ale odpocznie sobie teraz kobiecina, bo za chwilę ma 2 m-ce wakacji, to może spojrzy na moje brzozy łaskawszym okiem
Może wystarczy podcięcie? Czy na podcięcie o 2 mb też trzeba pozwolenia?
Zdjęcie z kulkami moje ulubione, nawet jak się przyjrzysz, to widać mój zarys odbity w kuli
Czytałam o Twoich stratach. Oj, to tak już jest z naturą, że bywa nieprzewidywalna. Mój M mnie pociesza, że teraz to mu się to miejsce bez karagany nawet bardziej podoba.
Być może to krytoryjek olchowiec. Niestety ja musiała usunąć moją wierzbę. Pień w środku był cały wyjedzony, drzewo powoli usychało.
Taki opis znalazłam:
Objawy: Otworki w górnej części pnia, ze zwisającymi drobnymi, brunatnymi trocinkami, przypominającymi mączkę. Wierzchołki uszkodzonych pędów zasychają.
Atakowane rośliny: olsze, wierzby, brzozy, głównie młode pędy.
Przyczyna: Krytoryjek olchowiec (Cryptorrhynchus lapathi L.) – krępy chrząszcz, czarny lub brunatny, z jedną trzecią części tylnych pokryw koloru białego. Można go spotkać od maja do października. Jaja składa do jamek wygryzionych pod korą. Z jaj wylęgają się larwy, zimujące pod korą do następnej wiosny. W połowie sierpnia następnego roku wylatuje młody chrząszcz. Może on przeżyć do roku następnego, zimując w glebie pod ściółką.
Zwalczanie niechemiczne: Podczas zakupu drzewek należy dokładnie obejrzeć pnie i nie wybierać uszkodzonych egzemplarzy. Jeśli wykryjemy tego szkodnika na drzewkach już rosnących w naszym ogrodzie, trzeba je wykopać i spalić.
Zwalczanie chemiczne: W drugiej połowie lata (koniec lipca) można zwalczać osobniki dorosłe, zanim złożą jaja. Wykonuje się opryski preparatami Fastac 100 EC Talstar 100 EC.
Kopanie w ogródku zaczęło się w czwartek na całego. Tak w skrócie: była już 2 x glebogryzałka i pierwsze wygrabianie. Teraz bedzie kładzione nawadnianie.
Przy okazji kopania rowów doszlismy z meżem do wniosku, że tymi samy rowami można by puscić kable pod oświetlenie ogrodu i fontannę. Oświetlenie nie będzie rozbudowane, tj. myślę o podświetleniu od dołu brzozy (której jescze nie ma ) zwykłym reflektorkiem gruntowym oraz - w dwóch innych punktach ogrodu (koło swierka i tarasu) o lampach w kształcie kuli, srednica 30 lub 40 cm (ogródek jest mały, więc może 30 cm jest już ok, a z drugiej strony przecież to też ozdoba, więc żeby efekt jednak jakis był, więc może jednak 40 cm?). Lepsza jest ze szkła czy może z poliżywicy?
A może to w ogóle chybiony pomysł (lubię - i taki też ogród chciałbym mieć - w konwencji bardziej naturalistyczno-angielsko-wiejskiej).
A może pod brzozę też dać taką białą kulę - chyba powinna dobrze współgrać z bielą kory brzozy?
Co o tym myślicie?
zdjęcia usunięte przez moderatora
A może dać same reflektorki? Są mniej "agresywne", bo oświetlają i nie rzucają się w oczy.
Monika no sposobem Ułożyłam na folii, którą mam w samochodzie rośliny i ciągnęłam przez garaż do windy Faktycznie jedziemy do Kubusiowa na 2 tygodnie bo Paweł ma urlop od dzisiaj w zasadzie. Jednak ze względu na Święto Róż jedziemy w sobotę
Szefowa mówisz? ....robię sie okropna matką , bo chciałabym, żeby moje dziecko żyło moim marzeniem
Sebek dzięki
Ula dzięki! Ostróżka cudowna! I w kolorze Kubusiowym
Jola hahaha determinacje to faktycznie A jeszcze w szkółce mówię do Niego "przynieś mi carexa evergolda" a Kuba poszedł. Przynosi trawę bardzo podobną do tego carexa i mówi "mama tylko takie były". No w szoku byłam.... Ja nie wiem czy to kwestia tego, że ja gadam do roślin i opowiadam o nich i stąd Kuba kojarzy pewne fakty czy to czysty zbieg okoliczności....
Madzia hehehhe tak, wiee Żurawki nie wiem jakie, nie było etykiety Te zakupy nie mają nic wspólnego z projektem Gdybym zaczęła kupować brzozy to wtedy to znak, że "coś" się dzieje
A może grujecznik. Ma piękną zieleń liści, czerwone ogonki liściowe. Młode listki sa bordowe. Jesienią super przebarwienie (nawet na różowo i fioletowo). Opadłe liście pachną dla jednych piernikami, dla innych herbatnikami.
Glediczja jest piękna, ale jakos wydaje mi się mało przyjazna do leżenia pod nią. Nie wiem też czy zdjaesz sobie sprawę, że to drzewo ma ciernie.
Proszę Was o poradę i propozycję drzewka, które chciałabym posadzić blisko domu na trawniku jako soliter. Działka 11 arów, okolica Wrocławia. Będzie widać go z okna, więc musi być ładne, do 10 metrów wysokości, chciałabym pod nim spędzać czas na kocyku, leżaku, więc żeby dawało lekki cień. Odpada z pięknych drzew (ponieważ już posiadam : ambrowiec, tulipanowiec, brzozy i jabłoń ozdobna. Mogłabym przesadzić z innego miejsca śliwę nigra ale bardzo podoba mi się glediczja sunburst. Co o niej myślicie ?? Wydaje się spełniać wszystkie te kryteria. A coś innego? Bardzo Was proszę o pomoc !!
Aga poniewąz masz cały czas problem z nadmiarem wody, na działce , zacznij sadzic takie drzewa które wręcz wypijaja wodę z ziemi, brzozy, wierzby, bo faktycznie szkoda pieniędzy na drzewka które z założenia nie lubią podmokłych terenów.
Jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma
Na razie muszę poczekać, aż ziemia odparuje. Strasznie mi dały te deszcze popalić... rośliny mi padły Umbrycośtam zżółkły, krzewuszka przestała kwitnąć... .. mam nadzieję, ze teraz już będzie tylko lepiej...
W przypadku piwonii nie wiem skąd u mnie tyle cierpliwości. Będę czekać, bo uwielbiam zapach i wielgachne kwiatostany
A ja myślę, że każdy potrafi Nie mam ani specjalnie "wypasionego" aparatu, ani nigdy nie robiłam zdjęć.. ba.! nawet nieco zawsze ręka mi drży zanim wcisnę "enter", bo mi się takie zwyczajne wydają Bardzo się ciesze, że odnajdujesz w nich to co ja - piękno prostych roślin..
Kce, kce, tylko pracuje w ogrodzie, zeby było co pokazywać Przecież nie będę ciągle jednego chaberka pokazywać Chociaż.. ja go kofam
Anulka, jesteś nieoceniona z Twoimi radami i wiedzą na temat roślin Czekam na zdjęcie kfitnącej katalpy, na pewno jest zjawiskowa U Ciebie jest cudny okaz, pięknie wyglądają jej zielone lliście i korona... ja chyba jednak nie mam miejsca na takie drzewko. Ona pięknie prezentuje się jako soliter... no.. chyba, że posadzę ją w zamian za planowane wcześniej brzozy...... kto wie...
Witaj, miło mi słyszeć takie komplementy Jeśli mój ogród może być dla kogoś inspiracją to znaczy, ze ... stał się ogrodem Szukaj drogi, teraz pewnie masz tysiąc myśli na minutę, ale to normalne
Chyba nie jest tak źle, ona też ma piękny naturalistyczny ogród, ale lubi pokazać, kto tu rządzi, a ja nie mam najmniejszej ochoty na sąsiedzkie spory, więc pewnie się jakoś polubownie dogadamy
Dzięki za odwiedzinki, zachwyty i pozdrawiam serdecznie