Chłopaki - nie mam tam aż tyle miejsca by serby posadzić. Mam je po lewej stronie od brzozy. We wskazanym miejscu na żywopłot chciałabym coś zimozielonego i w miarę wąskiego - stąd mój wybór padł na ciski i szmaragdy. A czy szmaragdy można ciąć w mur/ścianę?
Poza tym, serby wydają mi się tam zbyt wysokie. Wiem - można ciąć - ja swoje nawet muszę - ale szkoda by mi było aż tak je ograniczać.
Myślem podobnie jak Lenka. Od brzozy do końca garażu sąsiada szmaragdy. Potem u sąsiada rośnie choinka i od tego momentu cisowy ekran...To niestety nie kula bukszpanowa Lenko - to tujka. Szmaragdy po lewej stronie ładnie wysłonią bydynki z tyłu. Mam tylko nadzieję, że szmaragdy będą dobrze pod brzozą rosły...Sucho tam troszkę i drzewo cieniuje. W miarę ich wzrostu mogę podciąć galęzie brzozie.
Tam gdzie Lena pisze o miłorzębach na razie rosną jaśminowce - na razie
Aguś,ja z całą pewnością jestem za cisami po prawej stronie - nie wyobrażam sobie tam szmaragdów.
A przód, czyli od brzozy do końca tego białego budynku,a dokładnie do końca tej rabaty z kulą bukszpanową w rogu można dać szmaragdy. I dalej cisy dochchodzące do do prawej strony też z cisa.
Tam się one proszą, bo masz nowoczesne,regularne (kwadratowe) rabaty,żwirek więc cisy jak ulał!!!
Lenko - tak od brzozy do końca. Po prawej - tu gdzie kończą się rabaty to dalej moje, ale - jak ja to nazywam - łąka (sory za te chaszcze...). Na ostatnim zdjęciu za lipką - to róg rabat i tu kończyłby się żywopłot a dalej moja łąka - taki mam plan. A w przyszłości od tego miejsca byłby zakręt z żywopłotem - kąt prosty... Mam nadzieję, że jasno piszę...
Eluś - no balaski - na ogórki - znaczy się...w warzywniku moim
Aniu - ja też mam taki dylemat. Mało być podobnie - wg projektu mojego ogrodu - jaku Marzenki i jak w Szmaragdowym czyli wodogrzmot, ale te ściany płaczące są takie fajowe... że zmieniliśmy z mężem zdanie. Chcemy postawić ściankę po której ścieka woda. A kolorystykę ogrodu mam - odcienie niebieskości, lawenda, fiolety do różu i ciut białego - czy aby nie za dużo?
Danusiu - ale jak utrzymać takie brzozy w ryzach...one na CHFS są małe, młode, jak bym tak w ogrodzie posadziła, czy nie za gęsto byłoby za - dajmy na to - 10-20 lat?
Te brzozy to tu chyba tak jak mówisz za dużo
Może zamiast tych żurawek trawki jakieś niskie okrywowe np. carexy typu "evergold"?
Za tawułkami może troche wyższe trawy np. miskant "morning light"
Możesz też dosadzić troche więcej tych berberysów bordowych będą fajnie kontrastowć.
No i te stożki tak jak mówisz
Za tawulkami nie ma miejsca już bo tam jest obniżenie .... berberysy bordowe dosadzić ...dobry pomysł żeby większą plamę koloru zrobić . A stożki to tam gdzie żurawki teraz ?? I pod spodem niskie trawki jakieś??
Te brzozy to tu chyba tak jak mówisz za dużo
Może zamiast tych żurawek trawki jakieś niskie okrywowe np. carexy typu "evergold"?
Za tawułkami może troche wyższe trawy np. miskant "morning light"
Możesz też dosadzić troche więcej tych berberysów bordowych będą fajnie kontrastowć.
No i te stożki tak jak mówisz
Mam jeszcze takie zdjęcie tej rabaty rosnie tu też cis a raczej trzy cisy ...a tej brzozy po lewej już nie ma .....tam rosna dwie brzozy laciniata z postrzępionymi listkami..
-)
Bożenko, pozdrawiam cieplutko i życzę udanego dnia. U nas mżawka, ślisko, że strach z domu wychodzić, nawet ptaki się pochowały, bo nie lubią mieć mokrych skrzydełek i wilgotnych nóżek
Na śniadaniu były, więc może i na obiad zajrzą
A u mnie ptaków jest bardzo dużo. Najwiecej dzwońców. Bez przerwy trzeba ziarna dosypywac.Czasem zapląta sie jakiś kot i wtedy zrywają sie do lotu jak chmury i okupuja okoliczne brzozy a potem znów przylatują.Kwiczoły i jemiołuszki tez były ale jemiołuszki przegnała sroka a kwiczoły po zjedzeniu koraki kaliny i jabłek poleciały dalej.
Zobaczcie, nie trzeba mieć dziesięciu drzew każde inne. To wtedy kolekcja i nie zawsze "zagra" razem.
A to jest niesamowicie proste i jak wdzięczne. Dobra kompozycja jest jednocześnie bardzo prosta, nauczcie się tego, nie kombinujcie z tymi pojedynczymi roślinkami.
Zagajnik z brzozy himalajskiej i kilka gatunków bylin, ale w dużej masie. To jest to
Wszystkie te pomysły, widziane kilka ładnych lat temu, gdzieś po głowie krążą i znalazły swą realizację w ogrodzie z lustrem
Witaj Tak, tak dobrze napisałaś Strasznie urokliwa ta sosenka Jak mówisz, w sam raz do Twojego ogrodu... troszkę Ci zazdroszczę takiej struktury gleby w Twoim ogrodzie... Mnóstwo moich ulubionych roślin, potrzebuje właśnie podobne warunki... brzozy, ostnice... i tak dalej Pozdrawiam
Witaj Gosiu Cieszę się, że zajrzałaś do mnie. Ja u Ciebie i u innych bywam, ale jakoś nie mam odwagi zostawiać śladu swojej obecności. Ten trójkąt od strony południowej ma 23m długości i tam chciałabym mieć zakątek z miejscem na ogniska (uwielbiamy ze swoimi znajomymi spotkania przy ogniu i "wycie" do księżyca) - to jest to duże koło. To różowe cudo nieopodal to kasztanowiec Briotti, a te 3 zielone kółka to serby. Myślałam, żeby tę część też odciąć szpalerem świerków, a wokół placyku na ognisko posadzić brzozy podsadzane hostami.
Zeta, nie dość że masz piękny ogród, kochasz tak samo jak ja owczarki- też mam, ale jednego to jeszcze mieszkasz na roztoczu - miejscu, które bardzo kocham, bo tam mieszka też moja najlepsiejsza przyjaciółka, którą często odwiedzam.
A brzozy były warte walki...
O widzisz jak fajnie ....to nie są moje rodzinne strony ....ja z centralnej Polski pochodzę ...ale bardzo mimsię tu podoba ...zaczynam się przyzwyczajać do tej ciszyyyyyyy....fajnie że doceniasz moją walkę o brzozy ..też myślę że się opłacało... Zapraszam w takim razie na mój watek.....bedziesz mile widziana.
Zeta, nie dość że masz piękny ogród, kochasz tak samo jak ja owczarki- też mam, ale jednego to jeszcze mieszkasz na roztoczu - miejscu, które bardzo kocham, bo tam mieszka też moja najlepsiejsza przyjaciółka, którą często odwiedzam.
A brzozy były warte walki...
Marta idziesz na miedzę lub coś w tym stylu kopiesz brzózki i sadzisz u siebie, w wiekszości się uda i z regóły to będzie siewka brzozy brodawkowatej (zwisłej) betula pendula, czasami jakaś inna,
w szkółkach masz różne odmiany brzozy i tu już płacisz od kilkunastu do stu i więcej
płacisz za kształt i kolor liści, kolor kory, siłę wzrostu itd
wejdż w ofertę jakiejś szkółki (npKurowscy) kliknij brzozy i zobaczysz
.
Zdjęcia są zrobione w posiadłości Marks Hall . Reklamuje się ona tym, że znajduje się tam najdłuższa rabata w tej części Anglii. Nic dziwnego skoro posiadłość , to tylko 200 akrów powierzchni.
Z dumą przewodnik oprowadzał nas także po arboretum, gdzie rosły Wollemi Pine.
W części leśnej trafiliśmy na wydzieloną część oddaną we władanie świnek.
Spowrotem wracaliśmy przez teren przyległy do budynku ,który można wynająć na okolicznościowe imprezy.
I właśnie na terenie przyległym do tego budynku trafiłam do martagonowego raju.
Czy brzozy były w odmianie ?
Ja tam widziałam tylko i tylko martagony
Gdyby kolejność zwiedzania była odwrotna, to na pewno bym się tam zagubiła.
A tak tylko na chwilę mogłam odstać od grupy, bowiem czas przeznaczony na zwiedzanie dobiegał końca.