To właśnie po lekturze tego artykułu nakupiłem dużo cebul, ze starych kotłów porobiłem donice i w nich warstwami , jedne przy drugich, jedne nad drugimi sadziłem, sadziłem i sadziłem
Kupiłem surową jutę do owinięcia mało estetycznych donic po wykopaniu.
Teraz czekam na efekty
Dziękuję za odpowiedź.
Tak, po zakopaniu zastanawiałem się czy dobrze zrobiłem zakopując tak głęboko ale zadołować to zadołować. Teraz już wiem, że zadołować to krawędź donicy nieco niżej gruntu i żadnej dodatkowej ziemi.
Jutro usunę gałęzie. Usuwać ziemię znad donic bez ich wcześniejszego wykopania boje się bo mogę połamać łodyżki.
Zrobię tak: jutro gałęzie a za kilka dni wykopię donice i delikatnie usunę ziemię nad nimi.
Mam nadzieję, że nie zmarzną
Czegoś nie rozumiem. Cebulki są w donicach zakopane w ziemi. Na to jeszcze nasypane 15 cm i gałęzie?
Jesli tak to odkopuj ziemię tą co na wierzchu, a jeśli źle zrozumiałam, to tylko gałęzie usuń po pokrzywią się tulipany jak będą wychodzić.
Na pewnej ulicy we wsi koło Tarczyna rozwozili obornik, nagubili na potęgę. Jechałam, więc zatrzymałam się i nazbierałam Hej, zawsze coś. Dobrze, że wożę pojemnik z uszami.
Wysiałam w domu karczochy, bo leżały i zapomniałam.
Wsadziłam lilie królewskie i L. martagon z Gardenii w doniczki.
Odkopałam dalie z Gardenii - dobrze się mają. Będę niedługo coś z nimi robić.
O, Danusiu, jak miło, że zajrzałaś!
Właśnie, miałam nadzieję, że jakaś osoba z doświadczeniem mi podpowie. Kompost własny również stosuję, obornik w miarę możliwości, do sadzenia zawsze. tylko u mnie tak słaba ziemia, że pomyślałam jeszcze o humusie, a ogród niestety ma swoje początki w erze przed Ogrodowiskiem, więc nie zadbałam prawidłowo o całą ziemię.
W zeszłym roku w maju, w ramach eksperymentu posypałam przed deszczem cały trawnik granulowanym obornikiem, bo do innego nie miałam dostępu. Miałam naprawdę piękny dywanik jak na leśne możliwości.