Śliczny piesek. Nasza sunia też jest ze schroniska. Duża, czarna i kudłata o temperamencie wiecznego szczeniaka
Pieski ze schroniska są specyficzne, kochane ale i zajmujące. Powodzenia, a dla pieska dużo zdrówka (nasza nie ma szczęścia- w tym tygodniu będzie miała operację kolana).
Oczywiście, z przyjemnością wpadnę, choć muszę powiedzieć, że mam teraz masę pilnowania, bo przybył nam piesek. Wczoraj wzięliśmy ze schroniska pod Lublinem trochę "kołtuniastego" pieska. Daliśmy mu na imię Kwiatek
Decyzja była szybka, zaraz po znalezieniu jego na olxie.
Na razie przechodzi naukę mieszkania w domu z naszą suczką Kreską
Danusiu ogród Kasi cudny (zresztą jak wszystkie ogrody, które projektowałaś i projektujesz).
Pamiętam, że był to jeden z pierwszych ogrodów, które zaczęłam podglądać na Ogrodowisku m.in. ze względu na podobny układ terenu ogrodu. Potem niestety gdzieś zagubił mi się ten wątek i teraz Zuza mi go przypomniała Pamiętam, że na początku przeraził mnie u Kasi trochę przytłaczający ogrom kamienia, ale potem zaczęły się świetne nasadzenia i dzisiaj to zupełnie inny ogród
Muszę dokładnie przeczytać i przeanalizować cały wątek może pojawią się rozwiązania na moje dylematy
Największy dylemat, który muszę rozwiązać to czy w dobrym kierunku idę dzieląc ścieżką tę moją skarpę na jakby dwa tarasy. Drugi to czy robić ten murek (nie chciałabym efektu kamiennej ścianki czy jednak iść w nasadzenia a może ta obwódka bukszpanowa? No i ostatni czy wsadzenia drzewa/drzew na tak niewielkiej skarpie da efekt "powiększenia" ogrodu i złudzenie pociągnięcia ogrodu poza ogrodzenie (za ogrodzeniem wąska trawiasta droga a nad drogą nieużytki częściowo obsadzone młodym laskiem brzozowym
Laurowiśnie w czasie dużego mrozu i tam, gdzie liście wystają ponad śnieg, marzną, a liście brązowieją. Przerobiłam to w zeszłym roku. Ale jak to pisałąm, Wrocław to całkiem inna, lepsza Polska
Nom, faktycznie masz piękne byliny i ostnica by się przydała jak nic. Moja stale w garażu a chętnie bym już do namiotu ją wstawiła,żeby podpędzić. Mam nadzieję., że nie zmarnuje się.