Danusiu ona ma teraz inny kształt ( koło ) i jest szersza niż na zdjęciu.
Dla zobrazowanie zdjęcie juz z nowymi kształtami z wymiarami.W najwęższym miejscu ok 2 m w najszerszym 4m. Ale nie ma problemu jeżeli jeszcze trzeba powiększyć Ja już w wir wycinania się wkręciłam i mąż już nawet nie marudzi bardzo
Tak, w takim razie może być Musisz jedynie mieć świadomość, że ta uprawa nie może trwać wieki, 3 lata i do większej donicy, a potem to już nie wiem, do gruntu i nowe drzewko do donicy.
Dbaj o wilgotność i ustaw w półcieniu, lepsze jest słońce wschodnie niż zachodnie. Zachodnie pali bardziej i gorąco.
Dziękuję bardzo za przykłady. Rzeczywiście bardzo egoistyczne te "Ice Dance" się okazują A szkoda, bo mam je u siebie wokół małych bukszpanów (w przyszłości chciałam je formować w spore kule) i teraz obawiam się czy ich na wiosnę nie przenieść.
Może doradzisz Danusiu jak przekształcić tę rabatę? To miała być wizytówka domu, jest przy samym wejściu a wyszło takie misz-masz
Po głowie chodzi mi pomysł żeby chudego cisa zamienić na stożek bukszpanowy, po drugiej stronie dać kulistego bukszpana na pniu( tu gdzie teraz jest Bobo), małą hortkę przenieść ciut do przodu, a kulki bukszpanowe ( obecnie mało widoczne) wyeksponować żurawkami żółtymi i obwódką czarnej trawy (konwalnik)?
No tak, właściwie wiem o tym bo już długo szukam rozwiązania.
Dzisiaj trafiłem na wątek o ciekach. Jakże inspirujący!
Nakłady na osuszenie stawu i wyczyszczenie są jedną z przyczyn które wpływają na decyzję o sprzedaży. Staw jest JEDYNIE dekoracyjny z powodu złodziei. Takie inspiracje jak w wątku "Naturalny strumień, ciek wodny, rów w ogrodzie", miłe głosy forumowiczów mocno chwieją postanowieniami o sprzedaży.
Dziękuję za odpowiedź Szefowo.
Można na Panią liczyć
Pozdrawiam
Tak, o wzmocnieniu wiem, będzie solidne, taki klocek w kącie wbity głęboko i do ram. I dechy na zakładkę (jakby piórowpust) i dodatkowo śruba przez całość.
Ale nie daję żadnej folii na boki, tylko siatkę metalową na spód.
a co "zjada" materię organiczną? W stawie mam jej nadmiar i gazy zabijają życie. Niestety nie mogę osuszyć stawu i wyczyścić. Może EMy? (Efektywne Mikroorganizmy).
Danusiu, wydaje mi się, że umiem czytać ze zrozumieniem. Pewnie zbyt skrótowo napisałam, więc wyjaśnię: przeczytałam Twój wpis, że "mogła przyjść z ziemią, były tam pewnie resztki jukk". W moim konkretnym przypadku to nie do końca wyjaśniało sprawę, bo min. 3 lata nie była tam ani dorzucana, ani wymieniana ziemia. Dopiero jak Piotr napisał, że one mogą nawet parę lat być w ziemi zanim wyrosną nad ziemię to mi uzupełniło obraz sprawy. I tego właśnie wyjasnienia mi brakowało. To tyle. Ale dziękuję, że czuwasz, aby taki ignorant, jak ja, dostawał prawidłową wiedzę.
Pozdrawiam
W tym roku planujemy wraz z Gardenserwis Tomasz Pecyna, kompleksowy kurs budowy stawu kąpielowego. Praktycznie, od podstaw, szczegółowo. Będzie zatem wydarzenie. Śledźcie więc ten watek, a także wydarzenia na Facebooku.
Może być, ale trzeba dać w środku wzmocnienie, bo długą skrzynię rozpechnie nacisk ziemi. Wiem, bo sama wyceniałam krokwie na dach w celu zrobienia z nich warzywnika i wyszło mi 8 tys. za drewno Więc poprzestałam i robię z cienkich, najtańszych.
Chyba raczej chodzi o cięcie miskantów i poranienia spowodowane bliskością kolców, podczas przycinania miskantów na wiosnę. Sprawa mocnej kurtki lub rękawic długich, skórzanych załatwi ten problem.
Musisz zacząć je sprzedawać Tylko z tego co wiem, moda na dzianinowe wianki trwała krótką chwilę i stanęła. Wiem to od sklepu sprzedającego wianki zawodowo