U mnie w zieleni miejskiej jest dużo ogników i z daleka są zachwycające. Z bliska rzeczywiście trochę mniej - chwila nieuwagi i kolec w oko . Więc raczej w tym kierunku nie pójdę. Może jakieś tawuły dobiorę...
U mnie dziś znów ZPJ, więc zaraz po pracy lecę do ogrodu. Trzeba zintensyfikować prace porządkowe . Studiuję na bieżąco prognozy pogody i bardzo mnie ucieszyło, że odwołane zostały przymrozki, przewidywane na przyszły tydzień. No i trzeba by rozstawić liściownik i zacząć zbierać liście, bo zaczęły się sypać... Jesień, jesień już
Ja też jestem za rozrzuceniem tych kalin równomiernie.
I chyba do żywopłotu nie dawałabym tak ozdobnych (i wymagających) roślin jak dereń kousa i ambrowiec.
Takie "zwyklejsze" wydają mi się bardziej odpowiednie.
Forsycje, tawuły, pęcherznice, derenie białe.
Do tego rośliny zimozielone. Lubuskie to na zachodzie? Cieplej niż pod Warszawą? To chyba masz większy wybór niż my: ogniki, ostrokrzewy, laurowiśnie, kalina sztywnolistna.
Marcinków trochę mam.I dziękują za pochwałki
A Marcinka płożącego wrzosolistnego nawet nie widziałam.Oj coraz jakieś nowości i kuszenie.
Piękne te twoje tawuły.Ja ich nie mam.
To podziwiam u ciebie.
Tak jeszcze mamy cudną, złotą polską jesień.ale golizna nam się wdziera pomału.a tej nie lubię.
Ten w rzeczywistości jest niski i bardziej cyklamenowy kolorek
A ten bardziej niebieski
CD
W tym roku tawuły cięłam nie dopuszczając do kwitnienia. Zrobiłam tak pierwszy raz. Kwitnienie przedłuża cięcie ok 3 tygodnie i po przycięciu tawuły nie zdarza nawiązać młodych liści drugi raz tak obficie.
Jak wcześniej przycielam tawuły ładnie się rozrosły i pięknie się przebarwiaja
Afrykańska z cytryny wpadła w taki kolor też ładny
Mmmmm, ale będzie sadzonko! A później jakie efekty wiosenne!
Ja nie mam głowy do cebul. Tulipany na podokiennje kuchennej będę sadzić dopiero wiosną bo teraz nie przedrę się przez LadyU . I waham się czy sadzić czosnki na frontowej grabowej czy nie bo zamierzam ją przerobić na wiosnę - rozplenice porosły jak wściekłe, pożarły mi tawuły, kosodrzewiny, szałwie i inne. Muszę kilka sztuk przesadzić na nową część a resztę roślin poprzesadzać. Kompletna demolka. Chyba odpuszczę bo musiałabym czekać do czerwca...
Witam
Chciałabym posadzić przed domem żywopłot mieszany nieformowany z tawuły von Houta, berberysu Silver Mines oraz tui Auerospicata. Ma on pełnić funkcję osłaniającą od drogi i silnych wiatrów. Ziemia - gliniasta, wystawa południowo-zachodnia czyli "patelnia". Mam wątpliwości, czy taki żywopłot będzie dobrze wyglądał i pytanie, jak pogrupować krzewy? Może lepiej byłoby zrobić żywopłot z samego berberysu i tawuły, a przed nimi posadzić drzewka formowane, np. lipę Silver Globe? Proszę, doradźcie.
W przerwę Deszczowymaj dobrze Ci doradziła:
albo jakieś kolorowe kulki typu berberysy, tawuły, cyprysik filifera aurea, tuje golden tuffet
albo jakieś byliny, które trzymają liście przez cały sezon, typu żurawki, kukliki
albo turzyce, przy czym akurat Ice Dance trochę się rozłazi, ale evergold, everillo, sesleria jesienna, bronze form, kupferflamme ładnie trzymają się w kępkach (nie wiem, jak te pierwsze znoszą słońce - u mnie rosną w cieniu)
Iwonko, berberysy, podobnie jak tawuły japońskie, niosą na sobie piętno roślin "zieleni miejskiej". Obserwuję bacznie ten mój ogród. Szukam "złotego środka". Chciałabym, aby ogród nie wymagał czasochłonnych zabiegów (podlewanie), nie kreował zbędnych wydatków (rachunki za wodę), a jednocześnie wizualnie mi odpowiadał. Nie mam duszy konesera ogrodowego. Te prozaiczne rośliny świetnie zniosły długotrwałe susze, dobrze się komponują z równie niewymagającymi bylinami i trawami, dają barwne plamy w okresie, kiedy inne rośliny jeszcze śpią lub zakończyły wegetację.To mi pasuje.
Red Leonardo bardzo lubiłam, za kolor i właśnie zdrowotność. Listki ma jak lakierowane.
W Rykach Kirengeshoma właśnie rosła w cieniu- pod drzewem, przy murze. I tak się zastanawiałam czy nie skusić się na nią. Muszę o niej poczytać na forach.
Co do zbiorników, zbiorniczków i wody w ogrodzie w każdej innej postaci jestem zawsze za.
A mój staw... hm... lepiej nie mówić. Teraz to lej po bombie, a nie staw. wszystkie rośliny wodne padły. Masakra. Ale zobacz sama.
To zdjęcie po 3 dniach sporych opadów. Dodam tylko, że brzegu stawu nie widać.
Piękny obrazek tawuły z hostą, róża w extra kondycji
Moja Kirengeshoma palmata kupiona przed laty na wiosennych targach ledwo zipie, lubi cień niby, ale teraz została tak zasłonięta przez olbrzymy, że najwyższa pora wydobyć ją z odchłani. Gdybyś o nią nie pytała to zupełnie bym zapomniała. Ponoć w angielskich ogrodach rośnie nawet na słońcu, angielskim słońcu bez nadupałów i dużą ilością dni pochmurnych i wilgotniejszego powietrza.
Kombinuję by wykopać w suchym miejscu ogrodu dziurę na małe oczko, zdecydowanie mikry nawet zbiorniczek daje mikroklimat... zresztą komu to mówię
Jak mają się Twoje stawy?
Aha, czyli raczej kontrastowe kształty
Czy możesz wyjaśnić, gdzie konkretnie widziałabyś te drzewka po prawej stronie? Możesz zaznaczyć na planie, który wstawiałam wcześniej, jeśli to nie kłopot.
Tak naprawdę to teren po wschodniej stronie domu (prawa strona działki) jest o wiele dłuższy, choć tak samo wąski, ale nie chcę tam dosadzać więcej roślin. Za trzmieliną i pasem jukk idąc dalej jest jeszcze dużo miejsca i są tam rośliny sadzone na chybił-trafił - różanecznik i mahonia ściśnięte przy płocie, jakaś zagubiona piwonia czy dwie, dwa bodjaże świerki (jeden ok 120cm, drugi ok. 3m), które trochę zasłaniają widok na wybieg dla kurek Zapomniałam zaznaczyć na schemacie, że blisko rzędu jukk na wschodnim boku działki są jeszcze dwa niewysokie bzy lilaki. Jest tego tyle i powsadzane bez ładu i składu, że już nie ogarniam Jednak tej części ogrodu na razie nie chcę poświęcać uwagi, brak funduszy i w przyszłości musimy tam zrobić prace ziemne.
Trzmieliny jest tylko kawałek przy froncie po lewej i pas ze 3m przy jukkach przy płocie po prawej. Więcej nie ma.
Nie przepadam za żółtymi kwiatami w dużej ilości, żółty akcent jak najbardziej, ale nie jak w tym roku, że wszędzie królowały aksamitki i rudbekie.
Tawuły fajne, znam i jestem za Z roślin o żółtawych liściach kojarzę jeszcze pęcherznicę.
Persymono, nie sadziłabym flanrocka i adirondack razem.
One mają podobny, smukły pokrój i razem nie będą dobrze wyglądały. Popatrz tutaj na zestawienia drzew.
Właśnie dlatego proponuję po obu stronach smukłe, wyższe drzewo (jedno z podanych wyżej, skoro znalazły się na shortliście) a po prawej stronie, gdzie jest więcej miejsca do towarzystwa dać niższą i rozłożystą pissardi, która zasłoni widok od strony wejścia na ten sąsiedni dom.
O trzmielinie zapomniałam Ci napisać: to bardzo dobry krzew, ale te żółte plamy zupełnie nie pasują do zestawu roślin, który Ci podałam. Tam są same srebrno-fioletowe kolory.
Kłopot w tym, że nie bardzo znam rośliny, które by pasowały w tym miejscu do tej trzmieliny.
Na pewno krwawniki żółte, tawuły goldmount/goldflame (których nikt nie lubi), pięciorniki (które też nie cieszą się popularnością), u Gosi widziałam ślicznego dziurawca, oczywiście rudbekie, słoneczniki, trzcinniki, zebrinus, liliowec stella d'oro..