Aniu, moja magnolia rośnie już u mnie 5 lat, to jej pierwszy kwiat, nie wiem dlaczego na samym czubie zakwitła, tak się zawiązał ten jedyny pąk kwiatowy
Irenko - dziękuję Choć nie wiem czasem czy to nie był zwykły fart W każdy razie - akurat wyszły mi te nasiona które były w donicy a nie w ziemi na rabacie... Za to w tym roku to ja nie mam absolutnie ręki do niczego... np. pomidory to takie złośliwe w tym roku że chyba żadnego nie będę miała - na jakieś 30 które wyszły z siania ostał się.... jeden... który w dodatku z niewiadomych przyczyn wczoraj się położył plackiem i leży... Dokupiłam i też zdechły, dokupiłam zaś i jak zdechną to rezygnuję z pomidorowych krzaczków w tym roku
Z patyczków hortusiowych mam - jedną co listki puściła i do tej pory ma - może co z niej będzie - reszta... odmówiła współpracy.... Więc jak widzisz - w tym roku to same porażki
Aniu, nawet tak nie myśl, w tym porażka w innym sukces i wyrówna się
magnolia to było wyzwanie, więc to wielkie coś!!! a patyki zostaw, u mnie z niektórymi podobnie, to wzięłąm przełamałam na pół i znowu do ziemi i przy samej ziemi idą liście, może i u ciebie zda to egzamin
Kasiu ... Nie wiedziałam , czy Bogdzia w tym całym młynie była w stanie myśleć jeszcześ mojej magnolii , wiec wolałam się nie dopytywać ..stwierdziłam ,że jak będzie to napiszesz
A może tym razem Ty wpadniesz ??.. Na kawusię ??.. Hmmmm ??... A jak jesteś zabiegana , to może Rysiu przywieżć , przecież koło 7:00 to juz nie środek nocy
Agatko,
staram się robić jak najwięcdj fotek ale nie zawsze znajduję czas.
Gratluję kwitnienia parasolowatej ... i to jeszcze w taki dzień. Ładny prezent dostałaś
buziaki
Bogdziu .. Jak zwykle jesteś Aniołem .. Wielkie dzięki ... Krzywa czy prosta echh to nie ma znaczenia takie detale.. Grunt ,że kwitnie , bo ja sie nie znam na magnolii jeszcze , ale dziewczyny mówiły ,ze czasem długo trwa zanim młoda magnolia zakwitnie..tak wiec ja mam ten problem już z głowy
A zdjęcia z Chelsea ...hmmm.. No ja cały czas czekam na zdjęcia Szefowej , trochę głupio mi się pchać przed szereg ..
Zdjęcia z Chelsea obejrzalam i zdziwiłam się ze ich tak mało ale czytam ze bedzie wiecej wiec poczekam. Magnolia jest ukorzenioną gałęzią więc jest krzywa i nie było możliwości wyprostowac jej w doniczce bo najważniejsze było by zmieściły sie w doniczce korzenie wiec sadząc ją bryłę korzeniową wsadz krzywo a pęd prosto , ona sobie doskonale poradzi. Były bardziej proste ale chciałas koniecznie kwitnacą więc taka krzywa Ci sie dostała ale za to kwitnąca .
Iwonka według mnie ta trawka to tatarak trawiasty Ogon a magnolia jeszcze młoda moze dlatego nie kwitnie dlatego nie czasem warto kupić choć z jednym kwiatkiem ,bo jest pewność że zakwitnie
u nas chłodno ,ale dobrze że nie pada pozdrówka
Justynko witaj, moja Tripetalia nie tylko mnie zadziwiła, ale też mnie zaskoczyła, kupiłam ją jako prawie usychającego patyka, nie licząc na kwitnienie, głównie dla jej liści, iście tropikalnych.... a tu taki prezent, chyba jest mi wdzięczna, nie podejrzewałam ją o to, że w ogóle zakwitnie
Bywałam u Ciebie w twoim wątku i spisałam sobie nie które cudowności od ciebie, ale tak cichaczem .............cieszę się, że do mnie trafiłaś.........ja magnolie wszystkie uwielbiam
Poza igiełkowymi, magnoliami fascynują mnie również derenie te kwieciste
ten jadalny veriegata, też mi się szybko spodobał
i zaczyna owocować
a doczekałam się w tym roku na kolejny pojedynczy kwiat na dereniu kwiecistym
Przeczytałam u Irenki o Tripetali i przyleciałam. Cudnie! Zazdroszczę. To moja ulubiona magnolia. Muszę ze swoją piważnie porozmawiać. Mogłaby się w końcu odwdzięczyć po 4 lata wiktu i opierunku.
Serdecznie
Ta twoja malusia, ale sama wyhodowałaś z nasionka, moje wielkie uznanie dla Ciebie.................ja dzisiaj majowo przeszczęśliwa jestem z tej mojej kwitnącej gigantki w ogrodzie................maj jest nie tylko najpiękniejszym miesiącem, to jeszcze miło zaskakującym i kolorowym