Ewa, co o tym myślisz zeby tu gdzie na biało to dać druga Pissardi? A nastepne zielone to jeden grab Lucas a trzecie drzewo to nie wiem czy też grab czy moze jakiegoś klona albo graba?
Od około miesiąca na trawniku zaczęły pojawiać się plamy. Był okres ze rosły także grzyby, ale już się nie pokazują. Czy trawnik zaatakowała jakaś choroba? Jest jakiś sposób na pozbycie się plam np poprzez spryskanie?
Pod koniec sierpnia mój ogród został bardzo zniszczony przez gradobicie. Wiele roślin zostało bardzo uszkodzonych, między innymi żywopłot z grabu. Tydzień później zrobiłam oprysk z Asahi. Proszę o podpowiedź, co jeszcze mogę zrobić. Czy jest sens teraz przyciąć zniszczone gałązki? Czy przyciąć je na wiosne?
To zdam jeszcze relacje warzywnikowe robimy rewolucje w ogródku warzywnym ,przenosimy suszak na pranie ze środka ogrodu i przesuwamy warzywniak na inną stronę
Przesadzam też porzeczki czerwone,agrest i jagodę kamczacką
Do tej pory rosły w trawie co bardzo mnie wkurzało ,przy każdym koszeniu był problem narazie pobojowisko bo prace wciąż trwają
Miskanty na szczęście przesadziłam wszędzie czytam że to potwory ,też bym już takie chciała bo narazie po 3 patyki mają
Vanilki uwielbiam ,muszę jeszcze dokupić jedną szt miała być vanilka a jest Limka na tej fotce widać
A co u Ciebie Moniko ?❤
Męcz mnie i dręcz mnie Tak jak Mrokasia ci napisała, kolory też nie moje, ale tak pięknie połączone, że z przyjemnością je u ciebie oglądam.
Niewiele jest takich zestawień, nie są oklepane. Ślicznie ci wszystko wychodzi.
A orzecha tnij, zobaczysz jaki oddech wejdzie na rabatę
Ach żeby mój eM był taki chętny do wycinki, swoim dwóm srebrnym potfforom z ulgą powiedziałabym bye bye
Że też musiałam kulkować te buksy. Wolałabym zwykłą obwódkę. Może da się jeszcze je wyprowadzić, to malutkie kuleczki. Jak by mało było, czego się obawiam to może podzielić ją, tą obwódkę. O tak
Z ćmami i tak walczę na tych dużych buksach przed domem, na razie z powodzeniem. 30 buksów więcej, co za różnica. Już i tak te małe pryskałam, miejsce nie robi różnicy
Mam problem z Kostrzewą Gaultiera Pic Carlit - rozrastała się pięknie już od dwóch lat, poczym w tym roku latem zaczęła żółknąć - myślałam, że słońce, susza, ale chyba nie, bo mimo podlewania proces postępuje i kolejne mi umierają - wygląda to tak jakby zanikał korzeń... Mieliście kiedyś taki problem? co robić? Jak ratować resztę?