No nie wiem na co narzekasz, wszystko takie piekne, choć na zdjęciach pewnie nie wszystko widać. Róż mam tylko kilkai jak na razie to nie ma z nimi problemów.Nastawiłam wrotycz, chce nim pryskać na szkodniki.U nas to jest busz , deszcz pada chyba dwa tygodnie, ale glebe mamy piaszczystą, więc woda szybko wsiąka.
Już po remoncie? Ja już rok czekam na zrobienie zadaszenia nad tarasem.
Ja chce taki trawnik, wiem wiem ze trzeba zaczac od dobrego przygotowania podloza (no i na wiekszej czesci mam juz poplon posiany (ja mam ciezka ziemie wiec za rada Mazo mam bobik, slonecznik, peluszke) - ale to na czesci gdzie bede zakladac trawnik od na nowo w przyszlym roku.
A czy istniejaca imitacje trawnika (przez zaniedbanie chwastowisko) jestem w stanie zamienic na taaaakie cudo? Bo jak nie to jestem w stanie na jesien zryc i poswiecic sie aby moc stanac na takim trawniku
Bez bicia mowie ze gnojowki stosuje (pokrzywa, pokrzywa+skrzyp+wrotycz, kurzak - to raczej pod owoce i warzywa - moj wlasny natrualny kurzak), HT i OW tez, ale majac watpliwosci co do jakosci mojego kompostu odpuscilam ANHK (choc aparatura w domu jest)
Sprawdzałam wieczorami czy masz opuchlaki? Jednego znalazłam na donicy z różą i jeden spacerował po kaflach w domu. Wielkich szkód w ogrodzie nie widać, trochę liści nadgryzionych. Nie wiem czy to zasługa Larvanem, czy wrotycz też pomógł, ale w sierpniu znów nicienie zastosuję
Masz piękną kolekcję róż. Dynia na kompostowniku wygląda świetnie. Bardzo jestem ciekawa tej gnojówki z wrotyczu. Ja już któryś rok z rzędu nastawiam się na nią by walczyć z opuchlakami. Jakoś do tej pory nie udało mi się tego zrobić. Czy wrotycz musi kwitnąć, czy mogą być same liście? Czy będziesz nią podlewać czy pryskać rośliny. U mnie mszyc pełno prawie na wszystkim co rośnie!
Gosia u mnie ciągle krzywo i prostuję, prostuję, a trawnika ubywa. Ja mam problem z wyprofilowaniem łuków.
Kasiu Felek strzelił focha za takie porównanie
Dziś mało podziałane, bo gości na obiedzie mieliśmy. Ale wieczorem posadziłam jeszcze trzy znalezione w piwnicy karpy dalii,jedną różę z doniczki na docelowe, i jeszcze zalałam na gnojówkę wrotycz zerwany podczas spaceru z psem. Jutro dorwę więcej, tylko sekator wezmę.
Czy ubiegłorocznych gnojówek mogę używać do podlewania jeszcze? Mam z pokrzywy i z żywokostu. Czy już tylko na kompost?
Robię ostatnio nalewki z wrotyczu który rośnie w nadmiarze na pobliskim ugorze. Pokrzywy się boje jak bym się poparzyła to bym kilka dni cierpiała. Wiem, że skrzyp też dobry mam go dosyć duzo bo jak się zerwie jednego to wypuszcza kilka nowych.
Mam 3 wiadra wrotyczu nastawione. Robiłam opryski 2x wrotyczem na mszyce zalewając wrotycz wrzątkiem, ale nie widzę żadnej poprawy. Mszyce żerują dalej wszędzie.
Haniu ładne te orliki masz ich nasiona? Moje orliki już zostały wytrzepane przez ulewę w niedzielę.
Widzę, że masz powojnika Montane i kwitnie widocznie ma dobre warunki. Jest piękny może też się kiedyś takiego doczekam.
Cisy się przyjęły bodziszki wychodzą, ale chyba jednak nie takie jak miały być, liliowiec i jarzmianka wyszły, dzielżany tylko trzy bo czwartego zjadły ślimaki, nie wyszedł wrotycz.
nawet czosnki zakwitły w pełnym cieniu
i takie różne
Miałam tak na czarnym bzie, potraktowałam silnym strumieniem wody. Cały koperek też w mszycach. Jak zrywałam wrotycz na gnojówkę to też był oblepiony... rzeczywiście masakra w tym roku.
Wrotycz nacięty, tylko zastanawiam się jak to jest z tymi jego właściwościami, całkiem sporo mszyc miał na sobie...
Znalazłam winowajcę połamanych hortensji.
Elu masz rację - dłubię sobie to to, a to tamto. Bez przymusu. Na iryskach pąki już widać, nawet mam fotkę na dowód. Nawet te przesadzane mają już pąki. U mnie później wszystko. Orliki jeszcze nie wszystkie kwitną.
Łąkę u ciebie widziałam i wcześniej, a i teraz też już byłam.
U mnie nie wszystko się udaje i chce dobrze rosnąć. Całości nie przekopię, nawet mowy nie ma. A poza tym naturalne łąki nie mają zbyt żyznej gleby, a są obsypane kwiatami. Jaskry i chabry łąkowe same rosną. Margerytki się rozsiewają. Pokazały się firletki poszarpane. Maki, chabry bławatki i goździki się nie udają. W tamtym roku posadziłam wrotycz. Teraz podosadzałam naparstnic i powysiewałam kosmosów. Jeszcze mam arcydzięgiel z siewu do posadzenia. Ten to chyba w przyszłym roku będzie wyglądał okazale. Na razie na balkonie go tuczę, żeby maluchów ślimaki nie zjadły.
Gosiu, ale ja pytałam o podgryzacze - czyli np. chrząszcze opuchlaków , nie o podagrycznik.
Małe qui pro quo się zrobiło
Bo wrotycz w oprysku ma na nie działać, a piołun to jeszcze gorsza cholera