Trawa tam lekko nie ma, bo to też "wybieg dla psa". Prócz higieny szaleje na tym kawałku jak widzi, że wracamy do domu. Nawet jak nasza wyprawa trwa 5 minut do sklepu

.
Pod samym budyniem słońce jest tylko rano i późnym popołudniem. Tu radzi, a właściwie radziłaby sobie, icedance, gdyby pies w niej nie szalał i się nie wylegiwał.
Jedna jej wada - późno w tym cieniu startuje.
Miałam tam kiedyś runiankę, jak cierpliwie odczekałam długie miesiące, aż się rozrośnie to zaatakował ją grzyb i w kilka /kilkanaście dni padła.