Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "Tess"

Ogródek Hanusi po zimie 09:50, 31 lip 2012

Dołączył: 09 maj 2012
Posty: 1544
Do góry
Ojej zabrakło słów Tess ale mam nadzieję, że nie z przerażenia ; )
Żartuję, wzięłam to za aprobatę uff, to dobrze. Teraz czekamy na Hankę..
W Gąszczu u Tess 09:45, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Cześć, Urszullo Ja nim zasilam wszystkie kwiaty i cisy, i bukszpany.
Nie zasilam tylko różaneczników, bo one kwasolubne a i na zasolenie wrażliwe, więc nie nalezy przenawozić (a moje są przenawożone, bo zanim się dowiedziałam, to za dużo nawozu dałam).
Ogród w lesie - moje miejsce na ziemi 09:39, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Witaj, Kraaniu
Piękny ogród stworzyłaś Drzewa masz przepiękne i pięknie je ubrałas w roślinki
Gratulacje
Zajrzałam, bo z okolic Warszawy jesteś Która strona?
Ogród nad Rozlewiskiem 09:24, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Monitko, bardzo mnie cieszą Twoje odwiedziny Miałam nadzieję, że zanim to powiem, odwiedzę Twój ogród, ale jeszcze tam nie byłam Zaraz to naprawię

Aniu, jesteś niesamowita! Pewnie łatwiej wyliczyć, czego jeszcze w życiu nie zrobiłaś, niż to co zrobiłas?

Wandziu, nie ma nowych zdjęć, bo nad rozlewiskiem nie byłam Ale obiecuję, że jakieś starsze przejrzę i coś pokażę

Aniu_art, jak to rozebrana? a co z gniazdem? Nie przeniosą go na jakiś słup z platformą? Szkoda by było, żeby boćków w okolicy nie było. Ja je uwielbiam

Danuszo, niestety, nie mówię tak pięknie, jak piszę Gaduła jestem, ale z tych, co to język nie nadąża za tym co myśli głowa I opowiadajac co chwila robię jakieś dygresyjki, tracę wątek, albo słuchacze tracą
Byłam już u ciebie, Danuszo, wiele razy, tylko śladu nie zostawiłam. Obiecuję się poprawić

Aniu(asc), dzięki za to, że ci się wątek podoba, ale zostaw go na "po", ok?

Moniko, fajnie że zaglądasz tutaj Kibicuję akcji przejmowania roślinek

Irenko, buziole ogrodowiaskowe ślę
Miniaturowy ogródek 09:23, 31 lip 2012


Dołączył: 12 lut 2012
Posty: 1709
Do góry
Tess napisał(a)

Zawsze rano biegną najpierw do okna i się budzę patrząc na ogródek. Od razu łatwiej ruszyć w życie.


Mam tak samo Tylko z sypialni nie mam widoku na ogród
Schodzę do kuchni, włączam wodę na kawę i lecę przez salon na balkon


Ja mam taki sam rytuał kubek z kawą w rękę i albo wychodzę na taras, albo patrzę przez drzwi tarasowe na ogród.

GabiK ślicznie! robimy ten objazd ogrodowy po okolicach?
Moje ogrodowe przedbiegi PART I : planowanie ogrodu 09:19, 31 lip 2012


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77375
Do góry
nl_kinia napisał(a)
Dzięki Tess, rozglądałam się za Florvitem, ale tylko w Castoramie, a tam chwilowo było go brak, więc nic innego nie brałam. A on będzie dobry np. do bukszpanów?
Iglaków na razie nie mam, ale nazwę już spisuję - ku pamięci na przyszłość


Florovit jest idealny do bukszpanów i dolistnie i doglebowo Tylko przeczytaj ile lać na 10 l konewkę i ani kropli więcej, taką lekką "herbatkę" zrób. Płyn jest brązowy
W Gąszczu u Tess 09:09, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
beta napisał(a)
łłłłaaaałłłł jaka super wyprawa

nie bałaś się Teresko?

spływ kajakiem jest na mojej liście rzeczy, których jeszcze nie robiłam a chciałabym zrobić, zachęciłaś mnie jeszcze bardziej

super relacja, dzięki

a ta walka z tymi konarami, noo szacun

pozdrawiam


Beatko, ja od dawna pływam po rzekach, i to nie takich płycinach, jak ta, więc jakże miałabym się bać tej?
Spływ Drawą, to było wyzwanie

Na pierwszy spływ nigdy nie jest za późno. Ja też późno zaczęłam, po trzydziestce
Nie wiem, skąd to powszechne przekonanie, ze to jest forma rekreacji dostepna i odpowiednia tylko dla młodych ludzi.
Mieliśmy niezły ubaw, kiedy co chwila jacyś młodzieńcy proponowali nam pomoc, a potem im szczęki opadały, jak widzieli, jak sobie radzimy sami

Dla odmiany czas na zmiany... 09:05, 31 lip 2012


Dołączył: 05 kwi 2012
Posty: 12953
Do góry
Tess napisał(a)
A dla mnie chyba czerwona
No, to namieszałam ale ja nie mam wyobraźni przestrzennej, więc mojej opinii wcale nie bierz pod uwagę




nie namieszłaś, nie namieszłaś

fajnie że wpadłaś

wczoraj zaczęła kolorować , w sensie malowałam trawę,

mój M miał ubaw jak zobaczył jak ja kredki temperuje

ogólny zarys rabat mam, teraz czas na roślinki
Dla odmiany czas na zmiany... 08:57, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
A dla mnie chyba czerwona
No, to namieszałam ale ja nie mam wyobraźni przestrzennej, więc mojej opinii wcale nie bierz pod uwagę
Moje ogrodowe przedbiegi PART I : planowanie ogrodu 08:54, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
W sklepie ogrodniczym szukaj. Takim dla rolników
Ten Florovit nazywa się ogrodniczy. Po prostu.
Tak wygląda: http://iglaco.com/product-pol-554-Florovit-plynny-uniwersalny-5-litrow.html
Miniaturowy ogródek 08:51, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
GabiK napisał(a)
Zawsze rano biegną najpierw do okna i się budzę patrząc na ogródek. Od razu łatwiej ruszyć w życie.


Mam tak samo Tylko z sypialni nie mam widoku na ogród
Schodzę do kuchni, włączam wodę na kawę i lecę przez salon na balkon

O tym ogrodzie już sto razy pisałam, że cudny.
Ogródek Hanusi po zimie 08:44, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Haniu, udanego urlopu
Będziemy czekać
Ogródek Hanusi po zimie 08:43, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Przetacznik napisał(a)










Weroniko, nic teraz nie napiszę, bo mi słów zabrakło
Różowa lilia wodna 08:29, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
tengel27 napisał(a)
Tess - zapisane


Dzięki, buziol ogrodowiskowy ślę
Zielony galimatias 08:28, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry

Ewuś, dzień dobry z rana

Obiecany link do trzmielin:
https://www.google.pl/search?q=euonymus+fortunei&hl=pl&prmd=imvns&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ei=4uwQUIafBsTMsga0wYDACA&sqi=2&ved=0CEEQ_AUoAQ&biw=1600&bih=775#q=euonymus+fortunei&hl=pl&sa=X&tbm=isch&prmd=imvns&fp=1&biw=1024&bih=571&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.&cad=b&sei=XXoXULD8LsOWsgbdrIGAAQ

Ło matko, jaki on długaśny
W Gąszczu u Tess 00:43, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry



Brzegi rzeki na całej długości tego odcinka są zarośnięta szuwarami.
Nie bardzo to lubię, bo ja uwielbiam widoki, a tu albo szuwary i skrawek nieba, albo szuwary i wierzchołki drzew.
No, ale widywałam już wyższe szuwary na rzekach, choćby na Biebrzy

Jedynie chyba dwa razy spotkaliśmy tak piękny, wysoki brzeg. Oczywiście, stanęliśmy na popas, no hmmm... na kanapkę



To właśnie z tej skarpy był taki, wcześniej wklejony, widok na rzekę:




Druga burza nadeszła kiedy już dopływaliśmy do Zalewu Bolimowskiego, gdzie kończyliśmy spływ.
Zalew jest ość nieładny jeszcze (powstał jakoś niedawno).

Spływ Rawką polecam zarówno wprawionym, jak i niewprawionym - fajna rekreacja w ruchu i na świeżym powietrzu.O ile ktoś oczywiście taki relaks lubi.
Raczej nie polecam na wyprawy z małymi dziećmi.

Trzeba jednak pamiętać, aby zabrać ze sobą wałówkę na całą trasę, bo przez całą trasę niczego do jedzenia nie ma. Niczego nie ma. Jak u Kononowicza




Ogrodnik mimo woli 00:29, 31 lip 2012


Dołączył: 13 sty 2012
Posty: 50494
Do góry
Tess napisał(a)
Ania, wprowadzam kategoryczny zakaz zaglądania do mnie.
Oczywiście, uważam, że nie powinnaś też tak szaleć w ogrodzie (Danuta potwierdza, że masz wszystko już na tip-top zrobione).
Ale ja wiem, że Ty będziesz do samego końca przerabiała piękne na piękniejsze

Dlatego nie trać czasu na bieganie "po chałupkach", bo skutkuje to dodatkowym stresem (mało czasu, kruca bomba)

Bieganie po chałupkach pozwala oderwać sie trochę od pracy....... jak już zasypiam przed kompem i mózg nie funkcjonuje.. to wpadam pobuszowac po ogrodach....

A w ogrodzie niczego nie przerabiam.. jak z Dnausiasypnełyśmy tę korę i powalczyłam jeszcze d owieczorak.. tak .... wbity szpadelek do kancikó od soboty tkwi tam gdzie go porzuciłąm.. jak i reszta prepitetów ogrodowych.... W ogrodzie to byłam raz nakramić ryby...... i raz w szklarniii podlać pomidory.. bo co drugi dzień pasuje.. dalej nie ma wszędzie automatu do nawadniania.... bo nie ma kiedy jechac po brakujacy wężyk... No i w niedzielę poleciałam cyknac fotki.... Tyle razy od soboty byłam w ogrodzie.... Wieczorkiem w niedzilę na zmianę z M przestawiaiśmy podlewanie.. bo juz moej nawet odporne jezówki smetnie zwiesiły liście.... a jak by mi padły przed spotkaniem, bo chyba bym sie popłakała... no nie .. to chyba jednak było w sobotę.... bo niedziela była wczoraj???? Tak to jest jak sie pracuje 7 dni w tygodniu.. wszytko sie miesza... nawet dni...
W Gąszczu u Tess 00:03, 31 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Przeszkody pokonywało się różnie: kajak przepływał wraz z nami pod kłodą, kajak przepływał pod kłodą, my natomiast górą - nad kłodą, czasem i kajak i my obok kłody po lądzie

Rzeka jest płytka, od 0,6 do 2,0 m głębokości, co w połączeniu z dużą ilością naturalnych przeszkód dało okazję do zażywania kąpieli co kilka, kilkanaście minut.







W Gąszczu u Tess 23:53, 30 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry

Sztuczna przeszkoda była jedna, naturalnych przeszkód jest natomiast bez liku. Powalone drzewa nie są usuwane ani przecinane, co oznacza, że trzeba je jakoś pokonać.













W Gąszczu u Tess 23:44, 30 lip 2012


Dołączył: 17 maj 2012
Posty: 12482
Do góry
Nic w ostatni weekend nie zrobiłam w ogrodzie, nic więc ogrodowego nie pokażę.
A nie zrobiłam, bo w sobotę byłam umarta z gorąca, a w niedzielę zafundowaliśmy sobie relaks na łonie natury

Spłynęliśmy kajakiem rzeką Rawką.

Rawka to rzeka na Mazowszu, koło Skierniewic, i jest to rezerwat.
Za netem: Rezerwat wodno-krajobrazowy Rawka: to największy powierzchniowo i zarazem najciekawszy spośród wszystkich 5 rezerwatów Bolimowskiego Parku Krajobrazowego. Znajduje się na terenie dwóch województw: mazowieckiego i łódzkiego. Obejmuje koryto rzeki na całej długości (ok. 100 km), starorzecza, dolne odcinki dopływów Rawki oraz 10-metrowy pas brzegu po obydwu stronach rzeki - w sumie 486,01 ha.
Utworzony został w 1983 roku. W granicach Bolimowskiego Parku Krajobrazowego znajduje się niemal połowa powierzchni rezerwatu - ok. 40-kilometrowy odcinek rzeki.

Wybraliśmy na nasz jednodniowy spływ odcinek przez Puszczę Bolimowską.
Nie płynęliśmy owych 40 km Jakieś 12 -13 tylko

Zarezerwowaliśmy wcześniej kajak i rano zameldowaliśmy się na miejscu.

Pierwszy nerw złapałam, kiedy okazało się, że nie ma nas na liście osób rezerwujących kajaki Pomimo tego, że w sobotę sama osobiście dzwoniłam, żeby się upewnić, czy na pewno mają naszą rezerwację i potwierdzili, że mają!
Drugi nerw złapałam, kiedy zobaczyła kajak, jakim to niby mieliśmy płynąć Bałam się, że się rozleci na pierwszej przeszkodzie
Ostatecznie dostaliśmy inny. Francuski, coby nie było najlepszy w całej wypożyczalni
Zrobiłam focha nr 3 i facet od wydawania kajaków - w imię męskiej lojalności wobec mojego M. - przestraszył się, że taka sfuszona żona będzie mężowi przez całą trasę głowę suszyć Tak powiedział mojemu M.
Bardzo mnie tym rozbawił, bo żaden z fochów (od nr 1 do nr 3) nie był na M., tylko na tę wypożyczalnię

Kajak był wypasiony, w pięknym lazurowym kolorze




Pierwsza burza złapała nas niemal zaraz po wypłynięciu. Ale na szczęście epicentrum burzy poszło jakoś bokiem. Deszcz trwał niby niedługo, ale zmoczył nas doszczętnie A schować się nie było gdzie, bo brzegi rzeki były zarośnięte szuwarami. Mieliśmy wszystko w sakwie wodoszczelnej, więc ekwipunkowi się nic nie stało.

Na tym odcinku jest tylko jedna sztuczna przeszkoda - w postaci progu pod mostem. Konieczna przenioska kajaków
Na pierwszym planie kajak (francuski) w tle - próg pod mostem, na trzecim planie - plaża z kąpieliskiem. Statysta - sakwa wodoszczelna







Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies